bezdroza_logo
152762
obiektów,
zdjęć, relacji
i tras
Wyszukiwanie zaawansowane
dodaj obiekt dodaj zdjecie dodaj relacje

e-przewodniki.pl relacje i trasy Rysy 2499 m n.p.pm
Rysy 2499 m n.p.pm
Średnia ocena: gwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdka (7,00/97 gł)   
Oceń ten artykuł:

Wybierając się na najwyższy szczyt (dostępny dla przeciętnego turysty) – 2499 m n.p.m. znalazłem wiele opisów w internecie. Ja postaram się opisać owy szlak w  tym, że portalu, ze strony głównie praktycznej.

 

Wycieczkę rozpoczynamy od Palenicy Białczańskiej, gdzie znajduje się czynny całą dobę parking (20 zł). Oczywiście w godzinach nocnych trzeba chwilę poczekać. Ja na parkingu byłem o godzinie 4 po trzy godzinnym dojeździe.

 

Początek drogi to asfaltowa droga, która zajmuje mniej więcej 2 godziny – podążamy za szlakiem czerwonym. Co prawda jest jeszcze szaro, ale nie ma tu zbyt wielu widoków zapierających wdech w piersiach. Przy Wodogrzmotach Mickiewicza, gdzie na pewno trzeba przystać mamy pierwsze na trasie wc J.  Następne jakieś 30 minut dalej (gdzie zaczynają się krótkie skróty przez las). Można również się ochłodzić w licznych tutaj strumykach.

 

Do Morskiego Oka, które jest najczęściej wybieranym obiektem dla turystów dotarliśmy o godzinie 6.00. Piękne widoki, ZERO LUDZI, i przerwa na śniadanie. Wczesny ranek to wspaniała pora na zrobienie super zdjęcia (np., z sarenkami) w miejscu, które nam się podoba. W drodze powrotnej jest tu tyle ludzi, że naprawdę ciężko o takie luksusy.

 

zdjecie_131261
Autor zdjęcia: kysio7

zdjecie_131260
Autor zdjęcia: kysio7

 

 

Z Morskiego Oka podążamy dalej czerwony szlakiem. Zaraz za pierwszym zakrętem ujżymy kapliczkę na drzewie MB chroniącej turystów. Już na samym początku czeka nas ok. 45 minutowe ostre podejście pod Czarny Staw.  Może się wydawać, że podany na szlaku czas jest zbyt długi, ale na pewno dla przeciętnego turysty tyle to zajmie. Kamienne schody są stosunkowo strome. Rekompensuje to jednak na pewno widok, z Czarnego Stawu, jeszcze piękniejszego później ze szczytów. Oczywiście nie zbędny jest tu odpoczynek, oraz zrobienie wielu wspaniałych zdjęć (JUŻ TERAZ), ponieważ w późniejszym okresie dnia również i tu znajduje się więcej ludzi.

 

O godzinie 7 wybieramy się dalej. Czerwony szlak w ponad 3 godziny ma nas doprowadzić na szczyt Rysy. Szlak z dołu wygląda na stosunkowo krótki, i łatwy tak na pewno jednak nie jest. Podany czas na pewno odzwierciedla potrzebny czas, a jednocześnie uwzględnia na pewno liczne i niezbędne odpoczynki na trasie.

 

zdjecie_131252
Autor zdjęcia: kysio7

zdjecie_131253
Autor zdjęcia: kysio7

 

Najpierw okrążamy Czarny Staw, który czaruje nas swoimi pięknymi kolorami, oraz odbijającymi się w jego tafli jak w zwierciadle szczyty pobliskich gór.

 

Ważnym elementem o którym nie wolno zapomnieć to pogoda.  My trafiamy na super pogodę – kamienie suche, a słońce przysłonięte chmurami. Naprawdę wejście na szczyt dla zwykłego turysty po deszczu, czy w jego trakcie uważam za bardzo ryzykowne. Ważne okazało się tu także wczesne wyjście. Około godziny 11 kiedy słońce wyszło zza gór i chmur a nam zostało jeszcze 30 minut, szło się zdecydowanie ciężej. Słońce bowiem na szlaku mamy przed sobą, co utrudnia widoczność i potęguje zmęczenia.

 

Wejście od tego momentu podzielił bym na dwa etapy – pierwszy to wędrówka po  skalnych stopniach (początkowo schodach, jednak dużo łagodniejszych niż na Czarny Staw). Idąc w górę nie jako omijamy pewną skałę, po wejściu na którą widzimy piękne nie zapomniane widoki.  Po drodze mijamy także dwa wielkie głazy na których warto odpocząć, zrobić nie zapomniane zdjęcie, czy schłodzić się w przepływających obok strumieni zimnej, górskiej wody. W tak rannych godzinach łatwo zauważyć kozice, biegające w oddali.

 

Drugi etap to już większe wyzwanie. Rozpoczynamy walkę z łańcuchami. Niektóre podejścia naprawdę są strome, a przy ich pokonywaniu naprawdę należy zachować szczególną ostrożność. Kiedy już wracaliśmy wiele osób rezygnowało tu z dalszej wędrówki. Szczególnie niebezpieczne okazały się odcinki na których prócz kamieni i łańcuchów mieliśmy do czynienia z potoczkami, które moczyły kamienie pod stopami, czyniąc je ślizgimi jak lód. Warto dlatego jak radzą w internecie zaopatrzyć się w odpowiednie buty, ponieważ o kontuzje tu naprawdę blisko. Oczywiście piszę tu z oka przeciętnego turysty, który mieszka z dala od gór, aby namówić wybierających się do naprawdę odpowiedniego dobrania obuwia, zwrócenia uwagi na pogodę, oraz nie przecenianie swoich sił.

 

zdjecie_131259
Autor zdjęcia: kysio7

zdjecie_131258
Autor zdjęcia: kysio7

zdjecie_131257
Autor zdjęcia: kysio7

zdjecie_131256
Autor zdjęcia: kysio7

zdjecie_131255
Autor zdjęcia: kysio7

 

Po pokonaniu tak 45 min łańcuchów jesteśmy na szycie. Widoki wspaniałe. Po prostu nie do opisania, siły dość wyczerpane, a tu trzeba wracać. Wielu wraca po słowackiej stronie (szlak podobno dużo łatwiejszy), ja jednak ze znajomymi wracamy tym samy szlakiem. Słońce mamy już z tyłu, co naprawdę ułatwia wędrówkę. Wspinając się, niestety słońce wyszło zza chmur na ostatnie 20 minut marszu i naprawdę utrudniało wędrówkę.

 

Na drogę powrotną potrzeba około 2,30. Zejście szczególnie przez etap z łańcuchami wymaga równie dużo uwagi i sił co wejście. Kiedy byliśmy już u stóp Czarnego Stawu około godziny 14 niezbędna była godzinna regeneracja sił. Napoje już dawne skończone (dobrze, że górskie strumyki ugasiły nasze pragnienia), aparat pełen cudownych widoków, nogi ledwo jednak idą. My wracamy oczywiście do Palenicy Białczańskiej przed 19 wykończeni. Co prawda mieliśmy wracać tego samego dnia do domu, to było by jednak nie możliwe ( no chyba, że na upartego), jedziemy więc do zakopanego i szukamy noclegu. O to tu bardzo łatwo J.

 

Sumując – jeśli nie jesteś „góralem” , na wędrówkę na Rysy musisz mieć cały dzień. Wliczając liczne odpoczynki nam zajęło to 15 godzin. Oczywiście można sobie trochę to skrócić wracając np. bryczką, czy rezerwując nocleg w schronisku na Morskim Oku,  ale i tak cały dzień jest na pewno zajęty, przy zdobywaniu tego szczytu. Czy warto – na pewno – takich widoków nie znajdziecie nigdzie indziej. Siły, zregenerują się po dwóch, trzech dniach, opisując jednak tę wyprawę naprawdę zachęcam do rzetelnego i szczegółowego zaplanowania takiej wycieczki (wiele osób po drodze rezygnowało i wracało, głównie w późniejszym czasie). Mam nadzieje, że niektóre wskazówki okażą się pomocne i pomogą w zdobycie tego pięknego (nie dostępnego dla wszystkich) szczytu – Korony Gór Polski.






relacje i trasy:
Byłeś w weekend na ciekawej wycieczce? Odbyłeś 2-miesięczną podróż życia? Podziel się swoją podróżą!
możesz:
opisać swoją wycieczkę/podróż
uzupełniać ją o napotkane, ciekawe obiekty
dodawać zdjęcia
wgrywać trasę z urządzenia GPS w formie pliku GPX
korzystać z relacji i tras innych użytkowników
ostatnio zalogowali się
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża

Created by Amistad Group