relacje i trasy
Rękawka wczoraj i dziś
|
|||||||||||||||
Rękawka wczoraj i dziś
Średnia ocena:
Oceń ten artykuł:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
![]()
O Rękawce pierwszy raz dowiedziałam się po przeprowadzce do Krakowa. Wówczas były to szczątkowe informacje. Wiedziałam, że jest to dawne święto pogańskie, które co roku odbywa się na Kopcu Krakusa we wtorek po naszych świętach Wielkanocnych. Pomimo tak ograniczonej wiedzy postanowiłam, że zobaczę na żywo dawne zwyczaje. Okazja nadarzyła się w tym roku.
Przed odwiedzeniem Kopca Krakusa poczytałam trochę o tym jakże dla mnie dziwnym święcie. Dowiedziałam się m. in., że zgodnie z tradycją ziemię na kopiec noszono w rękawach i stąd wzięła się nazwa "Rękawka". Ponadto ze szczytu kopca w czas odpustu (we wtorek, będący kiedyś również dniem świątecznym) zamożni krakowianie zrzucali owoce, słodycze i pieniądze, zaś biedni, żacy i dzieci zbierali je u podnóża.
Na miejsce święta dotarłam przed południem, a więc przed rozpoczęciem imprezy. Mimo toKopiec Krakusa był już zdominowany przez licznych odwiedzający i uczestniczących w imprezie skupionych w zrekonstruowanej wiosce średniowiecznej.
Punktualnie w południe wojowie na szczycie Kopca złożyli dary. Był to też moment, kiedy można było zobaczyć wszystkie rody przybylych i usłyszeć doniosły krzyk wojów.
Następnie odbył się tradycyjny bieg wojów. Uczestniczyli w nim młodzi wojowie, który musieli pokonać trasę wokół Kopca. Podczas tego biegu musieli unikać rzucanych w nich włóczni i skierownych w ich kierunku strzał z łuku. Tarcze nie zawsze mogły uchronić śmiałków. Widzowie mogli zauważyć, że wojownicy trafiani byli w nogi, w ramiona, a nawet w... pośladki. Na mecie zwycięźca biegu otrzymał zasłużone brawa.
Tegoroczna rękawka trwała kilka godzin. Każdy zaintersowany mógł zajrzeć do rekonstrukcji wioski średniowiecznej,
Zobaczyć dawne rękodzieła (wytwarzane jak dawniej).
Poznać tajniki ciężkiej pracy. Zobaczyć pracę mincarza, czy bednarza.
Zobaczyć jak się wyrabia sznury i co można z nich zrobić.
Oczywiście można było kupić średnowieczne wyroby, lub posilić się przy ciepłej strawie.
Pomimo, że nie udało mi się dotzreć na Wzgórze Lasoty i do kościółka św. Benedykta na drugą część święta, to cieszę się jak dziecko, że mogłam uczestniczyć w tym wydarzeniu.
Szkoda tylko, że Rękawka odbywa się raz w roku i w dodatku w dniu kiedy większość z nas musi być w pracy. Wiem, że w miarę możliwości za rok znów się tam pojawię.
|
relacje i trasy:
Byłeś w weekend na ciekawej wycieczce? Odbyłeś 2-miesięczną podróż życia? Podziel się swoją podróżą!
możesz:
opisać swoją wycieczkę/podróż
uzupełniać ją o napotkane, ciekawe obiekty
dodawać zdjęcia
wgrywać trasę z urządzenia GPS w formie pliku GPX
korzystać z relacji i tras innych użytkowników
przejdź do strony:
![]() ostatnio zalogowali się
|
||||||||||||||
|
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża |
|||||||||||||||