relacje i trasy
Przemierzając krainy - do kolebki polskości
|
|||||||||||||||
Przemierzając krainy - do kolebki polskości Bydgoszcz
Średnia ocena:
Oceń ten artykuł:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
URLOP!!! Tak! Wyczekiwana wycieczka w końcu się odbyła! Chociaż, nie bez przeszkód, bo był taki moment, gdy wiele miało się zmienić (awaria samochodu). Jednak ostatecznie autko nas nie zawiodło i pojechaliśmy na zwiedzanie może nie do końca nieznanego. Znaliśmy ale tylko z przewodników, stron internetowych itp. Przyszła pora by zobaczyć te kilka regionów na własne oczy. Pierwszy, z siedmiu dni wycieczki, zaczął się bardzo wcześnie, bo ok. 5 rano, kiedy to po przebudzeniu i przygotowaniach, wyruszyliśmy w drogę. Po drodze oczywiście napotkaliśmy pewne nieprzyjemne komplikacje, ale nie będziemy o nich pisać… Jeszcze przed południem dotarliśmy do Bydgoszczy. Jednak zanim opiszę miasto, wspomnę może o samych Kujawach. To dawny region historyczny i etnograficzny, którego najważniejsze miejscowości to: Bydgoszcz, Włocławek, Inowrocław i Toruń. Kujawy bywają nazywane „Polskim Spichlerzem”, a to w związku z urodzajnymi glebami, czarnoziemami, jakie występują w regionie. O Kujawach mówiono także „Kraj mlekiem i miodem płynący”. Nazwa regionu wzięła się prawdopodobnie właśnie od nazwy tej konkretnej urodzajnej ziemi, która kiedyś nazywana była „Kujawą”. Region ten obfituje w jeziora (największe to Gopło), wzgórza morenowe czy też pola uprawne. Wracając jednak do Bydgoszczy… Jego historia jest długa, gdyż pierwsza wzmianka o istnieniu grodu pochodzi z 1238 roku, w związku z czym przedstawię tylko kilka faktów z jego historii. W 1346 roku, Król Kazimierz Wielki nadał dla Bydgoszczy przywilej lokacyjny. W tym samym roku rozpoczęła się budowa zamku bydgoskiego, który był jednym z większych obiektów obronnych w północnej części Królestwa Polskiego. Zamek niestety, w 1656 został wysadzony. Kilka lat wcześniej miała miejsce wielka zaraza, kiedy to prawie połowa mieszkańców miasta umarła z jej powodu. Lecz to nie była jedyna tego typu klęska. Na początku XVIII wieku miasto znowu nawiedziła zaraza, po której, w obrębie murów miejskich, pozostaje tylko 150 mieszkańców! Jednak ten sam wiek XVIII to bardzo ważny okres dla miasta, gdyż w tym czasie wybudowano bardzo ważny Kanał Bydgoski i spichrze ryglowe. Kanał ten połączył Brdę z Notecią, a tym samym Wisłę z Odrą, dzięki czemu Bydgoszcz nabrała znaczenia strategicznego. Od 1999 roku miasto jest stolicą województwa Kujawsko-Pomorskiego. Bydgoszcz niestety nie powitała nas zbyt przyjaźnie. Na „dzień dobry” otrzymaliśmy sporą dawkę deszczu. Padało w sumie non stop przed kilka godzin. Jednak my nie chcieliśmy siedzieć w akademiku. Dlatego też uzbrojeni w mapy, aparat i parasolkę ruszyliśmy zwiedzać miasto. Pierwszą atrakcją był tramwaj wodny. Gorąco polecam ten środek transportu, jest to świetna atrakcja turystyczna. Rejs po Brdzie trwał między
Przy rzece znajdują się także wspomniane już spichrze, które pochodzą z końca XVIII wieku. Kiedyś służyły do przechowywania zboża, a obecnie mieści się w nich muzeum okręgowe. Te trzy spichrze stanowią wizytówkę miasta.
Jednak nie są one jedynym najczęściej fotografowanym obiektem. Popularnością cieszy się także pomnik „Przechodzącego przez rzekę”, który odsłonięto z okazji przystąpienia Polski do Uni Europejskiej. Pomnik prezentuje linoskoczka, trzymającego w ręce tyczkę. Postać umieszczono na linie, którą poprowadzono z jednego brzegu rzeki na drugi. Jak udało mi się dowiedzieć, pomnik utrzymuje równowagę, ponieważ środek ciężkości znajduje się poniżej liny.
Jeśli nie macie dużo czasu na zwiedzanie miasta to proponuję od razu udać się na stary rynek, gdzie kiedyś skupiało się życie targowe, a obecnie towarzyskie.
Wygląd rynku znacznie się zmienił, obecne kamienice pochodzą z początku XX wieku, jednak i tak robią wrażenie. Uwagę przede wszystkim przykuwa dawne Kolegium Jezuickie z XVII wieku, a obecnie Ratusz. Budynek był wielokrotnie przebudowywany. Przed ratuszem znajduje się Pomnik Walki i Męczeństwa Ziemi Bydgoskiej (1969), nawiązujący do ofiar terroru hitlerowskiego i stalinowskiego w regionie bydgoskim.
Bardzo blisko starego rynku, na ulicy Długiej, znajduje się ciekawa atrakcja jaką jest punkt informacji turystycznej mieszczący się w starym…. tramwaju :).
Cała ulica Długa jest bardzo ładna. Warto się nią przespacerować, gdyż wzdłuż niej stoi cała masa przepięknych kamienic. Bardzo blisko z rynku i z ulicy Długiej, jest do Wyspy Młyńskiej i tzw. Bydgoskiej Wenecji. Bydgoską Wenecję stanowią budynki z przełomu XIX i XX wieku, wybudowane bezpośrednio nad Brdą Młyńską (odnoga Brdy). Bardzo chcieliśmy dokładnie zwiedzić całą Wyspę Młyńską i Bydgoską Wenecję, jednak nie tylko deszcz pokrzyżował nam plany. W trakcie naszej wycieczki, były prowadzone prace budowlane prawie na całej wyspie, więc nie dość, że deszcz, to jeszcze błoto i maszyny uprzykrzyły nam zwiedzanie tego wyjątkowego miejsca. Jednak to, że nam się wtedy nie udało, nie znaczy, że damy za wygraną. Następnym razem jak przyjedziemy do miasta, zwiedzimy dokładnie całą wyspę. A co konkretnie się na niej znajduje? W tej zielonej enklawie w samym centrum miasta, zobaczyć można Dworek Wyczółkowskiego (obecnie muzeum poświęcone jego twórczości), Czerwony Spichlerz (czyli Galeria Sztuki Nowoczesnej, skupiająca dzieła różnych twórców) oraz przykuwający uwagę Biały Spichlerz (szachulcowa budowla z XVIII wieku, w której mieszczą się zbiory archeologiczne). Będąc w okolicy Białego Spichlerza, nie sposób przeoczyć dużych rozmiarów gmach Opery Nova, która znajduje się po drugiej stronie Brdy.
Mimo ciągłej wilgotnej atmosfery i już przemoczonych butów, udaliśmy się ulicą Garbary i mostem Królowej Jadwigi, w stronę Śródmieścia. Zanim jednak tam dotarliśmy, minęliśmy wiele pięknych starych kamienic, trochę się sypiących, ale jednak kamienic. Gdy dotarliśmy do Śródmieścia, byliśmy już doszczętnie przemoczeni, więc nie zatrzymywaliśmy się zbyt często. Centralnym punktem tej dzielnicy Bydgoszczy jest ulica Gdańska, stanowiąca kiedyś reprezentacyjny trakt miasta. I faktycznie, jest to widoczne, ponieważ do tej pory stoją przy tej ulicy liczne, przepiękne kamienice, np. Hotel Pod Orłem.
Niestety, deszcz zaczął padać jeszcze mocniej, a my już zmarznięci, postanowiliśmy wracać do akademika. Śródmieście Bydgoszczy jest przepiękne, ale pogoda niestety wygrała. Byliśmy tak zmęczeni, że gdy dotarliśmy do akademika i przebraliśmy się w suche ciuchy, położyliśmy się spać i….. tak minęło kilka godzin ;). Dobrze, że mieliśmy ze sobą suszarkę bo jakoś trzeba było podsuszyć buty :P. Następnego dnia obudziły nas promienie słoneczne. Piękna pogoda zachęciła do szybkiego objechania innego fragmentu Śródmieścia. Zwiedziliśmy Bazylikę Mniejszą św. Wincentego a Paulo (budowę rozpoczęto w 1925 roku). Budowla wzorowana na rzymskim panteonie robi niesamowite wrażenie. Uwagę skupia nie tylko rozmiar obiektu czy też wygląd zewnętrzny, ale także kopuła o średnicy
Pojechaliśmy na północ miasta, w stronę dzielnicy Bocianowo. Szukaliśmy sklepu Jutrzenki (zakład produkujący słodycze). Po drodze zobaczyliśmy, ponownie, przepiękne kamienice. Jak widzicie, Bydgoszcz obfituje w tego typu obiekty. Nie sposób poznać miasto w jeden dzień. Dlatego i my postanowiliśmy, że znowu tu przyjedziemy, na dłużej. Chcemy dokładnie poznać miasto oraz jego okolice.
|
relacje i trasy:
Byłeś w weekend na ciekawej wycieczce? Odbyłeś 2-miesięczną podróż życia? Podziel się swoją podróżą!
możesz:
opisać swoją wycieczkę/podróż
uzupełniać ją o napotkane, ciekawe obiekty
dodawać zdjęcia
wgrywać trasę z urządzenia GPS w formie pliku GPX
korzystać z relacji i tras innych użytkowników
przejdź do strony:
![]() ostatnio zalogowali się
|
||||||||||||||
|
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża |
|||||||||||||||