relacje i trasy
Podlasie czyli Szlakiem Bocianich Gniazd
|
|||||||||||||||
Podlasie czyli Szlakiem Bocianich Gniazd Podlasie czyli Szlakiem Bocianich Gniazd
Średnia ocena:
Oceń ten artykuł:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
Dzień 1.
Wstając skoro świt po 1,5 h jazdy samochodem dojechaliśmy do Węgrowa. Tam, zostawiając samochód na parkingu obok kampingu, udaliśmy się szlakiem rowerowym w kierunku wsi Popielów. Przez pierwsze km szlak prowadził pasem dla rowerów i lokalną, mało ruchliwą drogą.
W okolicy wsi Turna obraliśmy kierunek drogą przez łąki i zaznaczony na mapie mostek na Starą Wieś aby obejrzeć znajdujący się tam Pałac Radziwiłłów.
Całe Mazowsze i Podlasie leży na piaskach, więc poruszanie się gruntowymi polnymi drogami na jucznych rowerkach nie należy do przyjemności. Do przyjemności nie należało także odkrycie, że mostku przez Liwiec nie ma. Nie pozostało nam nic innego jak jazda przez łąki do najbliższej przeprawy.
Podążając przez wieś Paplin łapiemy gumę.
W trakcie naprawy odkryłem, że uszkodzenie jest w okolicy wentyla, więc jest nienaprawialne...pierwsze straty.
Szkoda, bo architektura obiektu i potężny ogród gwarantowały mnóstwo wrażeń.
Nie pozostało nam nic innego jak tylko opuścić niegościnne progi i udać się szutrową drogą do kolejnego celu, czyli Nadburzańskiego Parku Krajobrazowego. Więcej informacji na temat parku na stronie: http://www.npk.pl.
Szutrami dojechaliśmy do asfaltu biegnącego przez wieś Żulin. Droga ta nie miała ani jednego zakrętu i nie poruszał się po niej ani jeden samochód. Było to bardzo dziwne. Wkrótce przekonaliśmy się dlaczego... asfalt się skończył a droga, nadal prosta, zamieniła się w malowniczą gruntówkę.
Tą drogą dojechaliśmy do lasu, w którym to zrobiliśmy długi popas na jagody. Niestety, w nieznanym lesie ciężko połapać się w sieci ścieżek leśnych więc błądzimy. Ratunkiem jest kolejna trasa terenowa do głośnej trasy samochodowej. Na szczęście koszmar poruszania się drogą krajową szybko mija i z powrotem wjeżdżamy na lokalne szutrowe drogi. Teraz już bez stresów podziwiając okolice nad Liwcem dojeżdżamy do Łochowa. W lokalnej knajpie jemy obiad. W trakcie posiłku jesteśmy zagadywani przez właściciela, który zaproponował nocleg na jego posesji. Ponieważ okolica knajpy była w centrum więc odmówiliśmy. Udaliśmy się na 3 km dalej położoną ustronną polankę nad Liwcem. Było uroczo!
Statystyka dnia 1: dystans 41,3 km
|
relacje i trasy:
Byłeś w weekend na ciekawej wycieczce? Odbyłeś 2-miesięczną podróż życia? Podziel się swoją podróżą!
możesz:
opisać swoją wycieczkę/podróż
uzupełniać ją o napotkane, ciekawe obiekty
dodawać zdjęcia
wgrywać trasę z urządzenia GPS w formie pliku GPX
korzystać z relacji i tras innych użytkowników
przejdź do strony:
![]() ostatnio zalogowali się
|
||||||||||||||
|
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża |
|||||||||||||||