relacje i trasy
Albania i Macedonia ( nieco ) offroad
|
|||||||||||||||
Albania i Macedonia ( nieco ) offroad Plża Seman i wydmy
Średnia ocena:
Oceń ten artykuł:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
Totalnie usmażeni i nieco odwodnieni po zwiedzaniu Apolonii postanowiliśmy odnowić nasze znajomości z morską wodą .Albański przewodnik rozwodził się z zachwytem nad wydmami ,które miały znajdować się opodal miejscowości Seman.Polski przewodnik dyplomatycznie o wydmach milczał. Z nadzieją ,że powetujemy sobie chociaż trochę niedoszłą do skutku wyprawę do Maroka ruszyliśmy na poszukiwanie pustynnych krajobrazów. Droga wiodła wzdłuż kanału irygacyjnego , a w miarę oddalania się od Fier i Apolonii robiło się coraz bardziej płasko. Niebawem pojawił się Nadmorski las złożony z powykręcanych wiatrem drzew
, a zaraz za nim droga skończyła się na plaży ,tuż obok bramy wjazdowej do koszar niezwyciężonej armii albańskiej. Wydm ani śladu , za to bunkrówpod dostatkiem. I w lesie i na plaży i w wodzie( pod wodą jak by poszukał , to pewnie też coś by znalazł ).
Plaż ,jak na albańskie warunki ,była całkiem czysta ,morze ciepłe i płytkie. Opuszczenie tego miejsca bez biwaku i kąpieli mogłoby być śmiało uznane za znęcanie się nad nieletnimi, więc nie było innej rady - rozstawiliśmy cały majdan i poszliśmy się moczyć. Z plaży zgonił nas mrok i przejmujące zimno. Termometr w samochodzie pokazywał tylko 28 stopni . Brrrrrrrrrrr – prawie mróz ( chyba zaczynamy się przyzwyczajać do tutejszych temperatur). Rankiem budzi nas odgłos pracy silników. Wszystkimi dróżkami do plaży ciągną stada autobusów. Wkrótce dookoła nas stał żywy skansen taboru autobusowego , a z czeluści mniej lub bardziej zabytkowych pojazdów wypełzają tabuny uzbrojonych w plażowe parasole i maty Albańczyków .W najbliższej okolicy naliczyliśmy 11 autobusów. Wydawało się ,że tłum zaleje plażę , ale około ósmej rano przyjechał ostatni wehikuł ,a przybyli do tej pory plażowicze rozpierzchli się po ogromnej przestrzeni plaży.
Wokół nas zrobiło się pustawo.
Odstąpiliśmy od planu natychmiastowej ewakuacji i po śniadaniu znów oddaliśmy się plażowemu lenistwu .Zalizało się południe ,żar lał się z nieba .Nawet miejscowi pochowali się w cieniu .Wizja powtórki z oparzeń słonecznych skutecznie zmobilizowała nas do zmiany miejsca pobytu . Ruszyliśmy w stronę cywilizacji nieco okrężną drogą przez rozlegle wyschnięte Solniska i oto objawiły nam się WYDMY .Zachodnią krawędź niecki solniska odgradzał od morza pas pagórków kilkumetrowej wysokości , które przy odrobinie wyobraźni można było uznać za opisaną w przewodniku atrakcję przyrodniczą .Nam dużo większą frajdę sprawiła szybka jazda po dnie wyschniętego słonego jeziora .Dno było płaskie jak stół i twarde jak skała - żadna droga w promieniu 100 kilometrów nie mogła się z nim równać.
Przynaglani wizją kończącego się urlopu obieramy kurs na pólnoc. W drodze do Kruje zaglądamy do położonego na odludziu Monastyru Ardenice
.gdzie można podziwiać kilkusetletnieDrzewa cyprysowe
i Cmentarz mnichów ,gdzie pomysłowo rozwiązano sprawę kwiatów na nagrobkach stawiając odporne na brak wody kaktusy
Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16
|
relacje i trasy:
Byłeś w weekend na ciekawej wycieczce? Odbyłeś 2-miesięczną podróż życia? Podziel się swoją podróżą!
możesz:
opisać swoją wycieczkę/podróż
uzupełniać ją o napotkane, ciekawe obiekty
dodawać zdjęcia
wgrywać trasę z urządzenia GPS w formie pliku GPX
korzystać z relacji i tras innych użytkowników
przejdź do strony:
![]() ostatnio zalogowali się
|
||||||||||||||
|
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża |
|||||||||||||||