bezdroza_logo
152762
obiektów,
zdjęć, relacji
i tras
Wyszukiwanie zaawansowane
dodaj obiekt dodaj zdjecie dodaj relacje

e-przewodniki.pl relacje i trasy Pamiętniki z Rumunii, czyli survival dla (nie) ubogich.
Pamiętniki z Rumunii, czyli survival dla (nie) ubogich.
Pamiętniki z Rumunii, czyli survival dla (nie) ubogich.
Średnia ocena: gwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdka (6,00/181 gł)   
Oceń ten artykuł:
Pamiętniki z Rumunii, czyli survival dla (nie) ubogich.
Zobacz spis treści
»
Rozdział I 'Po...

Pamiętam, jak dobry rok temu padł pomysl wakacyjnego wyjazdu do Rumunii. Szybko się do niego zapaliliśmy, poniewaz Rumunia jawiła się nam jako dziki, niezdobyty i fasycynujący kawałek lądu, ale również dlatego, że perspektywa była odległa, a samo planowanie przyjemne. Czas jednak mijał, został ustalony termin wyjazdu, urlopy zaklepane i na światło dzienne zaczęły wychodzić czysto przyziemne szczegóły o które powinniśmy zadbać, a które delikatnie acz natrętnie sprowadzały nas na ziemię z oparów cudownego rozmarzenia. Z tego miejsca oddam honor Łukaszowi, który wział na siebie lwią część ( a nawet całość) planowania wyajzdu. Nie oszukujmy się - gdyby nie on nie spędzilibyśmy tak cudownych wakacji. Planowanie tras, pociągów, noclegów i zestawienia finansowe były na jego głowie. Naszym obowiązkiem było jedynie przytaknąć, zebrać odpowiednią sumę pieniędzy, zakupić sprzęt, spakować się na drogę i zabrać ze sobą dobry humor. Muszę przyznać, że nawet te 'drobnostki' okazywały się czasami śmiertelnie stresujące, dlatego tym bardziej doceniam trud Łukasza na którego barkach spoczywał ciężar milion razy cięższy, a zdołał okiełznać przeciwności losu i naszą małą, rozbrykaną gromadkę.
Stresów było mnóstwo: a to czy wystarczy pieniędzy, a czy namiot nie za ciężki, czy buty wygodne a śpiwory ciepłe, jak zapakowac plecak, żeby nie łamał kręgosłupa przy pierwszej próbie założenia na plecy, no i oczywiscie jak szóstka ludzi o zupełnie odmiennych charakterach i w niektórych przypadkach, krótkim stażu znajomości, będzie razem koegzystować, spedzając ze soba prawie 24 h na dobę, przez ponad dwa tygodnie. Uspokoję Was - przygotowaliśmy się nieźle, a wszelkie wątpliwości na temat ewentualnych zgrzytów szybko poszły w zapomnienie - stanowilsimy zgraną paczkę.
W miarę zbliżania się terminu wyjazdu, rósł nie tylko stres, ale również ekscytacja - nie zliczę ile rozmów i esemesów zostało między nami wymienionych na temat tego jak bardzo nie możemy się doczekać. Niecierpliwośc sięgała zenitu, aż w końcu nadszedł upragniony dzien 'zero' - 28 lipca 2012. Od tego dnia rozpoczyna się moja opowieść i z góry uprzedzam, że będzie ona opowięcią subiektywną, wyprawą widzianą oczami Kasi. Mimo to, możecie być pewni, ze podstawowe fakty zostaną podane z największą dokładnością, a punkty widzenia reszty współ - podróżników dodane w zakresie jaki jest mi znajomy z ich opowieści. Enjoy!


Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14


Zobacz spis treści
»
Rozdział I 'Po...



relacje i trasy:
Byłeś w weekend na ciekawej wycieczce? Odbyłeś 2-miesięczną podróż życia? Podziel się swoją podróżą!
możesz:
opisać swoją wycieczkę/podróż
uzupełniać ją o napotkane, ciekawe obiekty
dodawać zdjęcia
wgrywać trasę z urządzenia GPS w formie pliku GPX
korzystać z relacji i tras innych użytkowników
ostatnio zalogowali się
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża

Created by Amistad Group