bezdroza_logo
137266
obiektów,
zdjęć, relacji
i tras
Wyszukiwanie zaawansowane
dodaj obiekt dodaj zdjecie dodaj relacje

e-przewodniki.pl relacje i trasy Pod palmą - czyli na styku świętokrzystko-podkarpackich klimatów
Pod palmą - czyli na styku świętokrzystko-podkarpackich klimatów
Niedziela Palmowa // Pętla: Tarnobrzeg - Baranów Sandomierski - Kurozwęki - Szydłów - Ujazd - Tarnobrzeg
Średnia ocena: gwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdka (5,00/88 gł)   
Oceń ten artykuł:

 

 

             W niedzielę palmową (bo nasz wypad odbył się na tydzień przed Wielkanocą) naszym pierwszym przystankiem był Baranów Sandomierski. W miejscowości tej mieści się zamek zwany „małym Wawelem". Obiekt ten wzniesiony w latach 1591-1606, jest przykładem mody na renesans jaka panowała wśród polskiej szlachty w końcu XVI wieku. Ten szeroko znany zabytek przyciąga masy turystów. Wewnątrz zamku mieści się muzeum prezentujące działy: archeologiczne i historyczne. Zamek otacza sporych rozmiarów park z wydzielonymi ogrodami w stylu francuskim. Nasza ekipa miała w planach zwiedzanie zamku. Niestety, gdy dzwoniłam wcześniej by dowiedzieć się co, jak i za ile - nikt nie poinformował mnie o fakcie, że zwiedzanie odbywa się tylko o pełnych godzinach. A że my byśmy musieli czekać prawie 50 minut by zwiedzić muzeum - to nam się odechciało ;) Z resztą chyba tylko ja jedna chciałam go zwiedzić, bo pozostałym się nie podobał i byli zawiedzeni - spodziewali się zamczyska :P Osobiście jednak uważam, że obiekt jest bardzo ładny :)

Pałac w Baranowie Sandomierskim

zdjecie_91472
Autor zdjęcia: Marta_Antonina

 

 

            Opuściliśmy Województwo Podkarpackie i wjechaliśmy do Świętokrzyskiego. Jadąc w dalszą trasę, na chwilkę zatrzymaliśmy się w miejscowości Łoniów. Tutaj, w latach 1880-85 wzniesiono pałac. Obficie i starannie dekorowany pałac usytuowany jest na wzgórzu porośniętym założonym w 1912 roku parkiem krajobrazowym.

Palac

zdjecie_91483
Autor zdjęcia: Marta_Antonina

 

 

 

            Na dalszym etapie wycieczki zatrzymaliśmy się w Staszowie. Gdzie na tamtejszym rynku uwagę zwraca budynek ratusza z 1738 roku. Jego charakterystycznie duży dach zwieńczony jest wieżyczką zegarową. Jednak sam Staszów do zbyt urokliwych miasteczek raczej nie należy.

 

Rynek z ratuszem

zdjecie_91489
Autor zdjęcia: Marta_Antonina

zdjecie_91486
Autor zdjęcia: Marta_Antonina

zdjecie_91488
Autor zdjęcia: Marta_Antonina

 

 

            Dojechaliśmy do miejscowości o jakże melodyjnej nazwie.... Kurozwęki ;) Miejscowość ta, nie za duża, posiada wbrew pozorom sporo atrakcji turystycznych. Taka perełka wśród tamtejszych terenów. Ale perełka ze skazą o której zaraz wspomnę. Zaraz po wjeździe do miejscowości w oczy rzuca się zabytkowy kościół zbudowany przed 1470 rokiem oraz klasztor z końca XV wieku. Ogólnie Kurozwęki wyglądają bardzo sympatycznie ale zabudowa w centrum nie jest największa atrakcją. Kawałeczek dalej, tak na uboczu, znajduje się pałac który wielokrotnie przebudowywano, przez co jest mieszanką wielu stylów. Pałac otacza piękny park w którym znaleźć można okazy między innymi starych lip i dębów. Ponad to w okolicy pałacu żyje sporych rozmiarów stado bizonów. Warto wspomnieć, że w Kurozwękach w wakacje odwiedzić można największy w Polsce i jeden z największych w Europie kukurydziany labirynt. A co jest tą „rysą na szkle"? Ano podejście do turysty. Chodzi o zwiedzanie pałacu. Za zwiedzanie budynku życzyli sobie, jak dobrze pamiętam, ok. 5 czy 6 zł, za przewodnika też dodatkową opłatę (obowiązkową), za wstęp do samego parku - 3 zł no i jeszcze „safarii" za ileś tam złotych ale też trzeba zapłacić za wstęp do parku ;). I tak wszystko rozdrabniali i rozdrabniali ciągle, że nie ważne co to i tak za każdym razem trzeba zapłacić za ten park - jakby nie mogli podać jednej ceny a nie wymieniać i wymieniać ;) A i jeszcze w tym wszystkim najlepsze jest to, że za zwiedzanie tego pałacu liczą sobie więcej niż za zwiedzanie np. ruin znanego w całej Polsce zamku w Ujeździe - „Krzyżtopór" czy też równie znanego zamku krzyżackiego w Gniewie! Pozostawię to bez komentarza...

 

Pałac Popielów w Kurozwękach

 

zdjecie_16017
Autor zdjęcia: saxon

 

 

 

            Zaczęliśmy się podłamywać .... Ciągle jakieś niewypały lub przegięcia... I w takich trochę gorszych nastrojach dojechaliśmy do Szydłowa, gdzie czekał nas przełom... Tutaj zdecydowanie humory nam się „naprawiły" :D. A czemu? A temu, że Szydłów to wyjątkowa miejscowość. Miasteczko otoczone jest średniowiecznymi murami obronnymi, w okolicy których znaleźć można wiele ciekawych zabytków. Kiedyś miejscowość ta stanowiła ośrodek rzemiosła i handlu, jednak niestety między innymi w związku z pożarem z 1630 roku oraz zniszczeniami wynikającymi z najazdu szwedzkiego miasto upadło. Po II Wojnie Światowej jeszcze bardziej zniszczony Szydłów odbudowano. Obecnie podziwiać można wspomniane mury obronne, dwa zabytkowe kościoły, bramy, zamek królewski, synagogę i kilka jeszcze innych obiektów. Nasza ekipa skupiła się przede wszystkim na zamku. Pochodzi on z XIV wieku. Zbudował go Kazimierz Wielki. Zamek był wielokrotnie przebudowywany. W XVIII wieku został opuszczony i popadł w ruinę. Do dnia dzisiejszego zachował się budynek mieszkalny („sala rycerska"), budynek bramy zamkowej oraz Skarbczyk z 1528 roku (mieści się w nim niewielkie muzeum prezentujące zbiory historyczne, etnograficzne i archeologiczne). Po ruinach, ale dobrze zachowanych, oprowadzał nas pewien Pan - „troszkę" przymulony. Odnieśliśmy wrażenie, że nie do końca wie co należy do jego obowiązków i o czym powinien mówić. Mimo to starał się i był miły ;) Zamek spodobał nam się bardzo i naprawdę warto go odwiedzić :). Poza nami zamek odwiedzili kiedyś także: Kazimierz Wielki i Bolesław Wstydliwy :P.

W Szydłowie warto zobaczyć także kilka innych zabytków. Do najważniejszych, moim zdaniem, należą:

->Brama Krakowska - z XIV wieku, a nadbudowana w XVI wieku. Strzegła dostępu do miasta

->Mury Miejskie - wzniesione w XIV wieku z kamienia. Stanowią najlepiej zachowane w Polsce centralnej zespoły obwarowań miejskich. Kiedyś mury mierzyły ok. 1080 m długości, dziś zachowało się prawie 700 metrów muru - w 4 odcinkach. Grubość murów wynosi 1,8 m.

->Synagoga - z XVI/XVII wieku w której mieści się między innymi punkt informacji turystycznej. Synagoga służyła kiedyś ludności żydowskiej produkującej głównie napoje alkoholowe. Synagoga posiada obniżoną podłogę - a to dlatego, że w średniowieczu istniał przepis nakazujący, by synagogi były niższe niż kościoły.

 

Szydłów

zdjecie_91493
Autor zdjęcia: Marta_Antonina

zdjecie_91495
Autor zdjęcia: Marta_Antonina

zdjecie_8133
Autor zdjęcia: rysio13

 

 

            Zadowoleni ruszyliśmy w dalszą drogę. Jak przystało na mnie (robiłam za GPS'a) wywiozłam nas, ale zamierzenie, na jakieś prawie, że odludzia gdzie nie ma dróg asfaltowych. Za to jakie widoki!!! Jechaliśmy zboczem jakiegoś wzniesienia a po naszej lewej stronie mijaliśmy sporą dolinę za którą widać było oddalone Góry Świętokrzyskie. Przepięknie!!!

zdjecie_91500
Autor zdjęcia: Marta_Antonina

 

 

            Widoczki się jednak skończyły, bo zjechaliśmy z tego wzniesienia. Po jakiś czasie dotarliśmy do najważniejszego i w sumie ostatniego punktu naszego niedzielnego wypadu. W Ujeździe znajduje się bardzo popularny zamek, a raczej jego ruiny. Mowa o ruinach zamku Krzyżtopór. Nazwa obiektu pochodzi od umieszczonych przy bramie wjazdowej olbrzymich płaskorzeźb krzyża (symbolu wiary) i topora (herbu Ossolińskich). Jest to jeden z najwspanialszych w Polsce i w Europie zamków. Niektóre źródła podają, że do czasu budowy Wersalu zamek ten był największą budowlą na kontynencie! Zamek zbudowano w latach 1631-44 jako zamek i pałac w jednym, jednak niestety nigdy go nie ukończono. W trakcie projektowania i budowy obiektu nie liczono się z kosztami. W przewodniku  „Polska - 101 wycieczek" (z 2009 roku) wydawnictwa Carta Blanca przeczytać można: „Sufit jadalni stanowiło przeszklone akwarium, z rybami pływającymi nad głowami biesiadujących. System centralnego ogrzewania nie ustępował obecnym, a konie posilały się w marmurowych żłobach (specjalny system luster dbał też o oświetlenie stajni). Architektonicznie pałac nawiązywał do kalendarza: miał 4 baszty, 12 sal, 52 pokoje i 365 okien. Niestety, Ossolińscy [to na ich polecenie zbudowano zamek] nie mieli okazji zbyt długo tu pomieszkać - już w 1645 roku Krzysztof zmarł na malarię, a jego syn wkrótce zginął, walcząc z Tatarami. Niedługo później zamek zrujnowali Szwedzi." Mimo iż zamek pozostaje w ruinie to swym rozmachem dalej onieśmiela i oczarowuje odwiedzających. Obiekt ten to labirynt pomieszczeń! I mimo iż się „sypie" to dalej jest przepiękny! Jeśli będziecie kiedyś w okolicy to nawet nie zastanawiajcie się nad odwiedzeniem tego miejsca. Koniecznie musicie go zobaczyć!!! Gwarantuje, że będziecie zachwyceni!

 

Zamek Krzyżtopór

zdjecie_68104
Autor zdjęcia: Bobs


zdjecie_58871
Autor zdjęcia: DANIELSKI

zdjecie_23308
Autor zdjęcia: Irkas

zdjecie_91492
Autor zdjęcia: Marta_Antonina

 

 

            Bardzo zadowoleni ale głodni udaliśmy się już prosto do Tarnobrzegu. Po drodze musieliśmy tylko przeprawić się promem przez Wisłę i już byliśmy na tarnobrzeskim rynku:).

 


Strona: 1 2 3 4


Pod palmą - cz...
Zobacz spis treści
»
Poniedziałek /...



relacje i trasy:
Byłeś w weekend na ciekawej wycieczce? Odbyłeś 2-miesięczną podróż życia? Podziel się swoją podróżą!
możesz:
opisać swoją wycieczkę/podróż
uzupełniać ją o napotkane, ciekawe obiekty
dodawać zdjęcia
wgrywać trasę z urządzenia GPS w formie pliku GPX
korzystać z relacji i tras innych użytkowników
ostatnio zalogowali się
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża