relacje i trasy
ZWIEDZAMY: ŻYWIEC - HOP SZKLANKĘ PIWA!
|
|||||||||||||||
ZWIEDZAMY: ŻYWIEC - HOP SZKLANKĘ PIWA! MUZEUM BROWARU ŻYWIEC
Średnia ocena:
Oceń ten artykuł:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
Miesiąc już minął od naszej wizyty w Leżajsku i właśnie mamy wyznaczony termin wizyty w kolejnym muzeum, dziś czeka na nas Muzeum Browaru Żywiec. Cała Polska doskonale kojarzy sobie to miasto z piwem, które zawsze było polskim towarem eksportowym, wręcz symbolem znanym na całym świecie. Jest 7 czerwca 2009 roku i przed nami ponad 200 kilometrów drogi do Żywca, gdzie jesteśmy umówieni na godzinę 11.30. Przygotowanie zakończone, prowiant w bagażniku, śniadanie zjedzone i punktualnie o godzinie 7.00 wyruszamy w trasę. Muzeum Drogownictwa
Droga na początku ta sama co zawsze. Szczucin - Dąbrowa Tarnowska [droga numer 73]- Wojnicz[droga numer 975]. Po dotarciu do drogi krajowej numer 4 jedziemy w kierunku Bochni, którą omijamy jadąc obwodnicą i tuż za miastem skręcamy w lewo, w kierunku Myślenic[droga numer 967] i mijamy po drodze Jezioro Dobczyckie. Jezioro Dobczyckie
W Myślenicach skręcamy w kierunku Krakowa i po kilku kilometrach jazdy "zakopianką" skręcamy w Jaworniku w lewo na drogę numer 955, by po 20 kilometrach dojechać do drogi krajowej numer 52 prowadzącej nas w kierunku Bielska Białej. Czas mija szybko, pogoda ładna, słoneczna i małych ruch na drodze pozwala nam na szybkie podróżowanie, mijamy Kalwarię Zebrzydowską, Bazylika Matki Bożej Anielskiej
Wadowice[te od Papieża]. Muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II
Za Wadowicami w miejscowości Inwałd mijamy park miniatur, gdzie można oglądać najciekawsze budowle świata w miniaturze.Park miniatur "Świat Marzeń"
oraz park rozrywki "Dinolandia".Park rozrywki Dinolandia
Więc jak tylko nadarza się okazja zatrzymujemy się na postoju, tuż przed Andrychowem w małym i sympatycznym zajeździe o wdzięcznej nazwie "Złota Rybka". Kawa podane przez urocze kelnerki smakuje wybornie, więc trudno zebrać się do drogi!Zajazd Złota Rybka
Ale chcieliśmy zobaczyć browar w Żywcu, więc ruszamy w dalszą drogę. Przed nami już tylko 40 kilometrów jazdy, więc mając czas nie pędzimy na złamanie karku i tylko w Andrychowie zmieniamy drogą, teraz korzystamy z drogi numer 781. Gdy dojeżdżamy do Żywca widzimy malownicze Jezioro Żywieckie, które powstało po wybudowaniu zapory na rzece Sole. Jezioro Żywieckie
Jesteśmy w mieście i szukamy ulicy Browarnej 88, gdzie mieści się muzeum. Po kilku próbach wybieramy właściwy kierunek i zajeżdżamy na parking obok muzeum. Po drugiej stronie ulicy jest ten współczesny browar, gdzie aktualnie produkuje się piwo Żywiec!Browar
Ruch niewielki, więc po rozprostowaniu kości idziemy do Muzeum Browaru Żywiec. Już od samego wejścia jesteśmy pod wrażeniem, to jest zasadnicza różnica w stosunku do tego co zobaczyliśmy w Muzeum Regionalnym w Leżajsku. Widać, że to "niezwykłe muzeum" jest traktowane niezwykle prestiżowo przez zarząd Grupy Żywiec. To ma być wizytówka firmy, więc wszystko lśni i błyszczy! Meldujemy się w recepcji i po opłaceniu biletów oraz wyborze poczęstunku[napoju] do degustacji po zwiedzaniu, szybciutko biegniemy za grupą zwiedzających, która weszła już do sal ekspozycyjnych. Do wnętrza muzeum prowadzą duże dębowe wrota. Za nimi zaczyna się trasa turystyczna, która biegnie przez kilkanaście kolejnych pomieszczeń.
Początek wyznacza SALA TRZECH ŻYWIOŁÓW, w której mamy potok górski, wielkie szklane kolumny z ziarnami jęczmienia oraz szyszkami chmielu. Dopełnieniem wystroju tej sali jest ściana wodna, jak opowiada przewodnik jest czysta krystaliczna woda górska nadająca taki niepowtarzalny smak żywieckiemu piwu; IMPONUJĄCE!
Dalej oglądamy makietę zabudowań Arcyksiążęcego Browaru z przełomu XIX/XX wieku. Część tych budynków pełni swoje funkcje do dziś, choć sam dzisiejszy browar jest dużo większy, bo i produkcja jest blisko cztery razy większa niż w początkach działalności.
Kolejny krok zwiedzania to Podróż w Czasie, wehikułem czasu, która został wybudowany w starym kominie dawnego browaru. Jest to podróż przy dźwiękach muzyki, opowieści narratora o historii Arcyksiążęcego Browaru i pokazach multimedialnych. ponieważ cały ten pokaz odbywa się w ciemnościach i zamkniętym pomieszczeniu, więc ci którzy mają lęk przed takimi zamkniętymi salami idą na skróty do kolejnej sali.
W LABIRYNCIE HISTORII, to kolejny etap zwiedzania. Tu poznajemy dzieje browaru po I wojnie światowej, w okresie 20-lecia międzywojennego. poznajemy pierwsze działania promocyjne, pokazane są prezentacje i promocje z okazji targów, zdobywane medale oraz wyróżnienia. Mamy okazję zwiedzić Restaurację Żywiecką jaka funkcjonowała w Warszawie, właśnie w tym okresie. Przy okazji tej wizyty możemy również spróbować swoich sił na kręgielni, która towarzyszyłem temu lokalowi.
Kolejny etap w historii Browaru to czas II wojny światowej i okupacji hitlerowskiej. Mamy okazję posłuchać wspomnień arcyksiężnej Marii Krystyny Habsburg, córki ostatniego prze wojną właściciela firmy. Wielkim szczęściem dla działalności browaru po 1945 roku był fakt, że Niemcom nie udało się wysadzić w powietrze strategicznych miejsc.
Po zakończeniu wojny browar został znacjonalizowany i stał się własnością państwa. Mimo złożonej sytuacji politycznej i ekonomicznej Żywiec zwiększał produkcję piwa, utrzymując wysoką jakość, co pozwoliło mu konkurować nawet z renomowanymi firmami piwowarskim z całego świata. W tej części można zobaczyć jak zmieniały się również butelki na piwo, etykiety, podkładki pod butelki i oglądnąć kolejne medale oraz wyróżnienia dla Żywieckiego Piwa! Na koniec zwiedzania jest lustrzany labirynt, który doprowadza nas z powrotem do recepcji.
Zwiedzanie części muzealnej zakończone[trwało około 60 minut], więc możemy udać się na degustację piwa. Po drodze możemy prześledzić zmiany jakie zaszły w browarze po 1994 roku, gdy firma została sprywatyzowana. Docieramy do imponującej sali gdzie odbywa się degustacja piwa. Jak zwykle dla mnie jest tylko sok pomarańczowy. Jedynie moja towarzyszka podróży degustuje mały kufelek piwa! Siedzimy w ogromny, skórzanych fotelach i podziwiamy piękne sale tej uroczej knajpki. Czas jest na podsumowanie wizyty. Jesteśmy zadowoleni, że udało się nam tutaj dojechać i zobaczyć ciekawe miejsce.
Serdecznie polecam każdemu przyjazd do Muzeum Browaru Żywiec. W moje subiektywnej relacji jest tylko garść informacji[aby zainteresować i zachęcić!] i każdy kto tutaj będzie znajdzie coś ciekawego dla siebie. Muzeum w niczym nie przypomina typowych ekskluzywnych ekspozycji ze strażnikami i pilnującymi sal paniami. Tu nie tylko słuchasz i patrzysz, ale niemal wszystko można dotknąć! A WIĘC KORZYSTAJCIE z nadarzające się okazji aby zawitać do Muzeum Browaru Żywiec.
Opuszczamy gościnne sale piwiarni i przez sklep z firmowymi gadżetami wychodzimy na dziedziniec obok muzeum. Dla spragnionych smaku żywieckiego piwa tuż obok znajduje się Piwiarnia Żywiecka[otwarta przed II wojną światową], serwująca wszystkie możliwe gatunki piwa produkowane przez Grupę Żywiec! Więc, hop szklankę piwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Piwiarnia
JEŻELI będziecie zainteresowani wizytą w Muzeum Browaru, to często zaglądajcie na stronę internetową Piwiarni Żywieckiej, gdzie można zapoznać się kalendarzem imprez piwnych i nie tylko! Trochę rozleniwieni i zadowoleni po zwiedzaniu wsiadamy do samochodu, aby rozpocząć drogę powrotną do domu. Tylko pytanie którędy wracamy? Ale o powrocie jeżeli chcecie się dowiedzieć, to zapraszam do kolejnego rozdziału relacji.
|
relacje i trasy:
Byłeś w weekend na ciekawej wycieczce? Odbyłeś 2-miesięczną podróż życia? Podziel się swoją podróżą!
możesz:
opisać swoją wycieczkę/podróż
uzupełniać ją o napotkane, ciekawe obiekty
dodawać zdjęcia
wgrywać trasę z urządzenia GPS w formie pliku GPX
korzystać z relacji i tras innych użytkowników
przejdź do strony:
![]() ostatnio zalogowali się
|
||||||||||||||
|
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża |
|||||||||||||||