bezdroza_logo
152762
obiektów,
zdjęć, relacji
i tras
Wyszukiwanie zaawansowane
dodaj obiekt dodaj zdjecie dodaj relacje

e-przewodniki.pl relacje i trasy KRYM - RAJ ODZYSKANY
KRYM - RAJ ODZYSKANY
JAŁTA
Średnia ocena: gwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdka (0,00)   
Oceń ten artykuł:
KRYM - RAJ ODZYSKANY
KRYM - RAJ ODZY...
Zobacz spis treści
»

KRYM – RAJ ODZYSKANY

JAŁTA

                   Stolicą Republiki Krym jest miasto Symferopol, centrum ekonomiczne i główny węzeł komunikacyjny na Krymie. Jednak ja postanowiłam pojechać do Jałty, w której mieszka i pracuje moja koleżanka Walentyna Kurasz, przewodnik turystyczny po Krymie i z którą współpracowałam w okresie mojej młodości. W czasach ukraińskich nie docierały tu moje listy, a poczty internetowej wtedy nie było. Bardzo chciałam na własne oczy przekonać się,  jak żyją tu obecnie ludzie, jak mieszkają, pracują i jak obecnie wygląda to miasto.

Prawie 2 lata zbierałam fundusze na tę podróż. Zorganizowanie wyjazdu na Krym nie należy do łatwych. W obecnym okresie „chłodnej wojny”, braku jakiejkolwiek współpracy pomiędzy sąsiadującymi krajami, między innymi, grupowych               i niegrupowych wyjazdów turystycznych, zwykły człowiek nie ma szans na zwiedzanie Rosji, a tym bardziej Krymu. W tak nieprzyjaznej atmosferze stosunków polsko-rosyjskich postanowiłam spędzić jeden miesiąc wakacji na Krymie. Uzyskanie wizy, rezerwacje, bilety, opłaty, – wszystkie operacje przez bank rosyjski, to  trudności, które przy przy pomocy życzliwych ludzi udało mi się pokonać.

         Od 20 lipca do 18 sierpnia 2016 roku (29 dni) przebywałam w Zespole Uzdrowiskowym Russia w Jałcie. To jałtańskie sanatorium uważane jest za jedno   z sanatoriów o wysokim standardzie. Tu można wykupić zakwaterowanie              z leczeniem, można również bez leczenia, tylko zakwaterowanie i wyżywienie. Warunki są bardzo dobre, pokoje, łazienki i korytarze utrzymane w czystości, wyżywienie w dużej, nowocześnie wyposażonej i ładnie udekorowanej stołówce, bardzo dobre. Tutaj trzy razy dziennie można zjeść obiad – tylko gotowane potrawy. Na śniadanie – obiad, na obiad – obiad i na kolację – obiad. Do każdego posiłku jest duży wybór dodatków: kawa, herbata, różnego rodzaju pieczywo, ciasto, ciastka, bułeczki, serniczki, placuszki ze śmietaną

i powidłami, różnego rodzaju owoce, surówki. Zespół Uzdrowiskowy Russia znajduje się nad samym morzem, w wydzielonej części parku, który poza granicami terenu sanatoryjnego jest nieco zaniedbany i poprzetykany nowymi wielopiętrowymi budowlami.

Cztery oddzielne, kilkupiętrowe, korpusy mieszkalne Uzdrowiska Russia wkomponowane zostały w piękny park, ze spacerowymi alejami, ławeczkami, ozdobnymi rzeźbami, basenem wodnym, boiskami i placami sportowymi, klombami kwiatowymi, szkółkami przypominającymi ogród botaniczny, ptasznikiem.

Z terenu Zespołu Uzdrowiskowego Russia do dowolnego miejsca w mieście można dojść pieszo, (do promenady ok.10 min.), można również podjechać Busem. Bilet przejazdowy Busem kosztuje 9 lub13 rubli, w zależności od ceny, ustalonej przez przewoźnika.

Z koleżanką Walentyną spotkałyśmy się po 40 latach i spędziłyśmy bardzo przyjemnie całe 4 dni. Zwiedzałyśmy okolice Jałty, odwiedzałyśmy winiarnie, kawiarnie i oczywiście degustowałyśmy znakomite krymskie lody.

Jałta – 140 tysięczne miasto położone jest w południowej części Krymu

i rozciąga się na długości około 70 km wybrzeża Morza Czarnego. Niepowtarzalne nadmorskie nizinne i górzysto-leśne pejzaże, słońce i subtropiki –  niezaprzeczalne zalety tego zakątka Ziemi.

Z lotniska w Symferopolu do Jałty najtaniej można dostać się trolejbusem, który od terminalu na lotnisku dojeżdża do dworca autobusowego w Jałcie. Trolejbusy jeżdżą głównymi drogami Krymu. Z dworca autobusowego do dowolnego punktu w Jałcie można dojechać Busem.

Miasto dniem i nocą tętni życiem. Mieszkańcy Jałty czerpią niezłe dochody z licznie przybywających tu turystów, kuracjuszy, urlopowiczów. Na przykład taksówka z dworca autobusowego do Sanatorium Russia kosztuje trzy razy więcej, niż przejazd taksówką na takim samym odcinku w Kaliningradzie. Ceny kierowcy ustalają, jakie tylko chcą, turysta przecież zapłaci.

Żywności tu nie brakuje, w sklepach jest jej pod dostatkiem, a ceny oczywiście są różne, można powiedzieć europejskie.  Niektóre produkty są nawet tańsze niż        w Polsce, np. bułki, lody, innych cena jest podobna lub wyższa. Majętność mieszkańców również jest zróżnicowana, jak wszędzie na świecie.                    

Są oligarchowie, ludzie bardzo bogaci, klasa średnia i biedni. Głodujących 

i żebrzących tu nie widać. Nie ma tu ciucholandów. Są duże sklepy, butiki 

z odzieżą firmową i stoiska z odzieżą tańszą, nie firmową, ale nową. Jest tu odzież produkcji indyjskiej, włoskiej i oczywiście rosyjskiej. Ceny odzieży są różnorodne. Jest odzież tańsza z tańszych tkanin syntetycznych                                 i półsyntetycznych oraz droga z tkanin naturalnych. Kobiety na ulicach są ubrane w piękne, kwieciste i kolorowe sukienki, najczęściej z tkanin naturalnych. Ogólnie biedy tu nie widać. Są drogie restauracje i bary, ale również są bary i przyuliczne stołówki, w których można zjeść smaczny dwudaniowy obiad za całkiem przyzwoitą cenę, porównywalną z ceną w Stołówce Warmińskiej w Olsztynie. Owoce różnego rodzaju można kupić w sklepach owocowo-warzywnych, ale najwięcej kupujących jest na dużym owocowym rynku, który znajduje się

w centralnej części miasta. Najbardziej smakują tu świeże figi, tak zwany inżir,

u nas takich owoców nie ma i nie importuje się ich, z uwagi na ich nietrwałość,

a zjadać je  należy zaraz po zerwaniu.

Dniem i nocą ludzie spacerują po promenadzie, rozciągającej się wzdłuż morskiego wybrzeża, wypoczywają w kawiarnianych i restauracyjnych ogródkach, korzystają z proponowanych tu rozrywek, organizowanych koncertów i oczywiście największej atrakcji jałtańskiego wybrzeża,    wycieczek morskich. Obok portu pasażerskiego przedstawiciele przewoźników proponują przejażdżki różnymi statkami i do różnych miejscowości położonych na wybrzeżu. Podczas spaceru kupuje się bilet, wsiada na statek i płynie morzem do wybranej miejscowości. Na statkach są przewodnicy, którzy opowiadają o miejscach i obiektach, obok których statek przepływa. Z morza najlepiej widać miejscowości i obiekty, położone wzdłuż południowo-zachodniego wybrzeża Krymu. Płynąc statkiem spacerowym po morzu, można zaobserwować, że woda w morzu ma kolor modry, a komu dopisze szczęście, może zobaczyć, nurkujące równolegle ze statkiem, delfiny.

W Jałcie, obok dworca, na ulicach i w innych zaludnionych miejscach, można spotkać proponujących wynajem pokoju, mieszkania, pensjonatu. Ze znalezieniem noclegu nie ma problemu. Są również firmy proponujące kupno mieszkania, działki lub domu. Ceny wynajmu porównywalne są z cenami

w miastach europejskich o podobnym statusie i charakterze. Tutaj można spotkać ludzi różnych narodowości i jak da się zauważyć, ludzie są do siebie przyjaźnie ustosunkowani. Tak więc klimat jest ciepły pod każdym względem. Temperatura powietrza dochodziła czasami do 34º C, a temperatura wody

w morzu do 27º C. Ćwiczenia gimnastyczne, zabiegi wodne odbywają się na plaży, a woda morska wykorzystywana jest bezpośrednio do zabiegów relaksujących       i leczniczych. Żwirowe plaże przepełnione są wypoczywającymi urlopowiczami. Plażowicze leżakują na specjalnie wykonanych drewnianych, pokrytych materacami kozetkach lub plastikowych leżankach. Kąpiących się w morzu również jest dużo. Zauważyłam, że na wypoczynek przyjeżdżają tu całe rodziny, babcia z dziadkiem, dzieci i wnuki. 

         W Jałcie przy ulicy Kirowa 7 znajduje się Dom-Muzeum Czechowa. Droga do muzeum Czechowa od nabrzeża zajmuje ok. 30 minut. Najpierw ulicą Gogola, potem przez Park Pionierski do ulicy Kirowa. Dom według projektu moskiewskiego architekta Szapowałowa L. N. zbudowany został w ciągu dziesięciu miesięcy, od sierpnia 1899 do maja 1900 roku. Dobudowano również oficynę. Dom otoczony jest przepięknym parkiem, który został założony

i pielęgnowany przez samego pisarza. Jest tu różnorodna roślinność, uwagę przykuwają trzy wiekowe cedry, osłaniające dom. Znany rosyjski pisarz Anton Pawłowicz Czechow spędził tu ostatnie 4 lata swojego krótkiego życia. Chorował na gruźlicę, wyjechał do Niemiec na leczenie i tam w 1904 roku zmarł. Pochowany jest na cmentarzu Nowodziewiczym w Moskwie.

W Jałtańskim domu nazywanym „Białą daczą” mieszkał razem z matką Jewgeniją Jakowlewną i siostrą Marią Pawłowną. Żona Olga Leonardowna, aktorka, przyjeżdżała tu tylko na wakacje. W Jałcie powstały najbardziej znane utwory Czechowa: „Wiśniowy sad”, „Trzy siostry”, „Dama z pieskiem”. Po śmierci Czechowa domem, który rzeczywiście jest biały, opiekowała się jego siostra, a w czasie drugiej wojny światowej mieszkał w nim niemiecki oficer major von Baake. Obecnie, szczególnie latem, jest licznie odwiedzany przez turystów. Zwiedzanie Domu-Muzeum Czechowa, łącznie z obejrzeniem prezentowanego tu krótkiego filmu biograficznego zajmuje ok. 1,5 godziny, można dłużej pospacerować po parku, w którym rosną również południowe drzewa owocowe.

Jałta rozciąga się nie tylko wzdłuż morskiego wybrzeża, lecz również wszerz, lekko w górę. Sanatoria, duże luksusowe hotele umieszczone są najbliżej morza, natomiast mniejsze domy i obiekty użytku publicznego w dalszej odległości od morza. Wysoko w górach też są domy, pensjonaty, kawiarnie i sklepy. Czym dalej od morza, tym oferowane ceny wynajmu kwater są niższe.

Interesująca jest część miasta nie turystyczna. Wąskie, wysadzone zielenią uliczki, murowane, i drewniane, koronkowo dekorowane domy. Każdy dom inny, niepowtarzalny w swojej architekturze i każdy dom inaczej ozdobiony. Domy te zbudowane były przed I wojną światową  i przetrwały do naszych czasów, nadal pełniąc rolę domów mieszkalnych. Tylko nie wszędzie, ich obecni mieszkańcy, doceniają i pielęgnują ich piękno.

Są tu punkty informacji turystycznej, sprzedaży biletów na wycieczki autokarowe, naprawy telefonów, banki, w których można wymieniać walutę. Oczywiście polskich złotych tu nie wymieniają. Trzeba mieć ze sobą dolary lub euro.

Mieszkańcy Krymu prawie trzy miesiące przeżyli bez elektryczności. Władze ukraińskie wysadziły w powietrze przesyłownię, z której podawano energię elektryczną na Krym. Była zima, ciekawiło mnie, jak żyli ludzie, całkowicie odcięci od energii elektrycznej? Opowiadano mi, jak to w biedzie ludzie się jednoczą. Nawet sąsiedzi, którzy w ogóle się nie znali lub udawali, że się nie znają, zaczęli pozdrawiać się i pomagać sobie wzajemnie. Na placach ustawione były specjalne wysokie węglowe piece, na dole można było ugotować sobie herbatę, czy podgrzać jakieś pożywienie, a górna część pieca dawała światło. Zima na Krymie nie jest ostra, ludzie przeżyli, ale za to sympatii do ukraińskich nacjonalistycznych władz u nich nie przybyło. Na pamiątkę tego wydarzenia         w parku miejskim  ustawiono metalowy pomnik, przedstawiający dwie żarówki, jedna duża, druga mniejsza.

Należy podkreślić, że na Krym została wprowadzona blokada, z uwagi na sankcje UE przeciwko Rosji, jak również Rosji przeciwko Unii. Nie można, na przykład, uzyskać połączenia telefonicznego z Polską i innymi krajami. Mieszkańcy Krymu wcale się tym nie przejmują. Mają własną sieć Megafon i to im wystarcza. Wiedzą, że blokada nałożona przez kraje UE wcześniej lub później zostanie zniesiona, bo przecież nie ma ona żadnego logicznego wytłumaczenia. Wszyscy są szczęśliwi, że Krym wrócił do Rosji i dlatego żyją w pokoju. Wszyscy, z którymi rozmawiałam są przekonani, że gdyby nie było referendum, w którym ponad 90% ludności wypowiedziało się za przyłączeniem Krymu do Rosji, byłaby u nich wojna, przelewałaby się krew i ginęliby ludzie, tak jak giną na Donbasie. Mieszkańcy przy każdej okazji modlą się o pokój.  

Dziwi mnie, że nie ma tu polskich dziennikarzy, którzy przekazywaliby relacje

z Krymu na bieżąco, pokazywaliby prawdziwe życie na tym ciekawym pod względem krajobrazowym, klimatycznym, historycznym, narodowościowym

i kulturowo-obyczajowym miejscu geograficznym. Ale Polacy na Krymie mieszkają i jest ich wcale nie mało, najwięcej, jak mi mówiono, w Sewastopolu. Właśnie w Sewastopolu, gdy kupowałam kapelusz, spotkałam panią, której rodzice pochodzili z Polski.

Pobyt szybko minął i należało zbierać się do wyjazdu z Jałty. Tak naprawdę, to nie chce się człowiekowi rozstawać z pięknym i ciepłym morzem, niepowtarzalnym klimatem i przyrodą, miłą obsługą w Sanatorium i oczywiście      z nowymi i starymi znajomymi.

Podróż powrotna również trolejbusem na lotnisko w Symferopolu

i samolotem z przesiadką w Moskwie do Kaliningradu. Stąd autobusem linii Ecolines do Olsztyna. Turyści i kuracjusze z Polski w obecnych czasach nie wyjeżdżają na Krym, a żal, bo jest to naprawdę dobre miejsce do wypoczynku

i ciekawe do zwiedzania. Największym problemem, oczywiście oprócz zgromadzenia środków, jest otrzymanie wizy. Zwyczajnemu turyście, który chciałby podróżować po Rosji, ot tak normalnie, nie uda się z powodu braku wizy.

W konsulacie, bez specjalnie dokonanego zaproszenia, wizy otrzymać nie można. Najlepiej zwrócić się o pomoc do, zajmującego się załatwianiem wiz, biura turystycznego. Tu również ponosi się koszty. Bilety na samolot można obecnie kupić przez internet, rezerwowanie noclegów w pensjonatach, czy hostelach również odbywa się przez internet, ale tutaj może być problem z uwagi na konieczność dokonania przedpłaty w niektórych hotelach. Kontakt ze znajomymi czy krewnymi w kraju jest możliwy przez internet, dostępny w miejscach zakwaterowania i wielu punktach w mieście. Nie zapominajmy o kamerze lub aparacie fotograficznym. Zdjęcia będą wspaniałą pamiątką, będą przypominać nam przyjemnie i pożytecznie spędzony czas.

 

Olkowska Stefania

Przewodnik turystyczny Olsztyn, Warmia i Mazury


Strona: 1 2


KRYM - RAJ ODZY...
Zobacz spis treści
»



relacje i trasy:
Byłeś w weekend na ciekawej wycieczce? Odbyłeś 2-miesięczną podróż życia? Podziel się swoją podróżą!
możesz:
opisać swoją wycieczkę/podróż
uzupełniać ją o napotkane, ciekawe obiekty
dodawać zdjęcia
wgrywać trasę z urządzenia GPS w formie pliku GPX
korzystać z relacji i tras innych użytkowników
ostatnio zalogowali się
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża

Created by Amistad Group