bezdroza_logo
152764
obiektów,
zdjęć, relacji
i tras
Wyszukiwanie zaawansowane
dodaj obiekt dodaj zdjecie dodaj relacje

e-przewodniki.pl relacje i trasy Przez cztery stolice do słońca o północy i zadumy w oknie nad fiordem.
Przez cztery stolice do słońca o północy i zadumy w oknie nad fiordem.
Dzień 19 - 14 lipca 2008 (poniedziałek) Kopenhaga – Gedser – Rostock – Rzepin (522 km)
Średnia ocena: gwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdka (5,00/162 gł)   
Oceń ten artykuł:
Przez cztery stolice do słońca o północy i zadumy w oknie nad fiordem.
Spis treści:
Dzień 18 - 13 ...
Zobacz spis treści
»
Dzień 20 - 15 ...

Trasa w Mapy Google

     Po intensywnej niedzieli w poniedziałek wstaliśmy dopiero ok. 9:00 i po śniadaniu w hotelowej restauracji dopiero ok. wpół do jedenastej wyruszyliśmy w ostatnią w czasie tej wyprawy zagraniczną trasę. Zgodnie z planem mieliśmy jeszcze pewien zapas czasu na powrót do centrum Kopenhagi. Jadąc przez dużo ciaśniejsze ulice, minąwszy kompleks cytadeli (Kastellet), dotarliśmy na mały parking przy słynnej siostrze warszawskiej syrenki. Rzeźba z brązu powstała w 1913 roku w pracowni Edvarda Eriksena jest ucieleśnieniem „Małej syrenki” z baśni Andersena. Tłumek turystów z kilku autokarów dość skutecznie utrudniał zrobienie choć kilku ładnych ujęć, ale w końcu udało się. Tą samą drogą wokół twierdzy, na terenie której znajdują się m.in. mijany przez nas kościół garnizonowy, widoczny ponad drzewami zabytkowy wiatrak i prowadzące do niej dwie bramy, zawróciliśmy do samego centrum i przejechaliśmy przez całkiem już zatłoczone ulice w poprzek Nyhaven, po nabrzeżu i obok parku Tivoli. W ten sposób pożegnawszy się z Kopenhagą skierowaliśmy się do obwodnicy, a z niej autostradą na południowy zachód. Potrójna numeracja dróg (E20, E47 i E55) skończyła się po kilkudziesięciu kilometrach. Dalej jechaliśmy całkiem na południe. O wpół do pierwszej przez kolejny wiszący most opuściliśmy Zelandię, największą wyspę Danii i wjechaliśmy na Falster, z której z portu w Gedser odpływał prom do Rostocku. Po kilkunastu kilometrach zjechaliśmy z autostrady w lewo, za kierującą się w tę stronę drogą E55. Przez dość tłoczne Nykøbing, drogą coraz bardziej przypominającą polskie szosy przez małe miasteczka, około piętnaście po dwunastej dotarliśmy na przystań promową w Gedser.

    Po sprawdzeniu wcześniej zarezerwowanych i zapłaconych biletów (www.scandlines.de – 70€) zostaliśmy ustawieni w dość krótkiej na razie kolejce do wjazdu na prom. Praktycznie punktualnie o 13:00 wjechaliśmy na pokład Kronprins Frederik i dziesięć minut później razem z kilkuset pasażerami odbiliśmy od brzegu. Prawie bezwietrzna pogoda i rzadkie chmury, nie zasłaniające blasku słońca dawały nadzieję na spokojną podróż. Na górnym pokładzie było dość mało pasażerów, ale my kontynuowaliśmy nasze fotograficzne pasje. Z Anią skorzystaliśmy z pokładowego bufetu (jakieś proste frytki), a resztę duńskich koron wydaliśmy w sklepie wolnocłowym na słodycze i piwo (duńskie Tuborg) w jakiś nieprawdopodobnych okazjach. Po powrocie na otwartą przestrzeń z ciekawością obserwowaliśmy duży ruch statków w tej części Bałtyku, między innymi płynący z Rostocku do Gedser drugi prom Scandlines i kuter niemieckiej straży przybrzeżnej. Całkiem stresujące dla Małgosi okazało się oczekiwanie na wyokrętowanie. W zamkniętej i kołyszącej się ładowni, w samochodzie stojącym prawe na styk z innymi pojazdami minuty dłużyły się bardzo. Pomyśleliśmy już niestety po czasie, że dziewczyny mogły zejść ze statku na piechotę i do samochodu wsiąść dopiero na brzegu. Ale trudno. Około 16:00 w minorowych nastrojach znaleźliśmy się z powrotem w Niemczech.

    Niemiecka autostrada będąca kontynuacją trasy E55 doprowadziła nas aż za Berlin. Po drodze, w anonimowej gospodzie zjedliśmy nie wyróżniający się niczym obiad. Pierwszy drogowskaz do granicy Polski przywitaliśmy z nieukrywaną ulgą, lecz niestety na tym odcinku E30 właśnie remontowano jedną z jezdni autostrady i ruch odbywał się tylko po jednej stronie. „Rozkraczona” ciężarówka dopełniła szali goryczy. Policji kierującej ruchem nie było i tylko wyjątkowy rozsądek kierowców, którzy sami wpadli na pomysł ruchu „jeden samochód w tę stronę, drugi w przeciwną”, nie doprowadził do totalnego korka. Nasze zaskoczenie myśleniem i współpracą użytkowników drogi było tym większe, że przecież połowa z nich to byli Polacy. Jak widać wyjazd już za granicę kraju wspomaga wyobraźnię.

    Przekroczona granica była już tak drobnym epizodem, że prawie jej nie zauważyliśmy. Tylko sygnały w telefonach komórkowych o odzyskaniu zasięgu sieci podstawowego operatora i rozmowy z naszymi Mamami były tego faktu wyraźnym potwierdzeniem. Tankowanie znowu za złotówki (4,91 zł/l) i około 20:00 zameldowaliśmy się w Kaliskim Hotelu Ratuszowym w Rzepinie (ul. Wojska Polskiego 1; 69-100 Rzepin – www.hotelkaliski.pl/ratuszowy/index.html). Całkiem polskie realia. Płatność z góry w gotówce, pokój, w którym czysta pościel na łóżkach kontrastowała z przesiąkniętymi dymem papierosowym kotarami na oknie wychodzącym na brudne podwórko i to wszystko za skromne :( 210 zł bez śniadania. Był i jaśniejsze strony. W urządzonej w polsko-szlachecko-włoskim stylu restauracji, kelnerki potrafiły wykazać się konstruktywnym myśleniem i na naszą prośbę o kolację nie na ciepło, podały nam zestawy śniadaniowe (świeże i smaczne). Lokalnego kolorytu dodawały próby podrywania tychże kelnerek przez trzech młodych Murzynów (?!!!) i nocne hałasy rosyjskiej wycieczki, która przyjechała późno a wyjechała wcześnie. Jednak byliśmy już zadowoleni, że polska prezenterka opowiada o pogodzie w Polsce, a jutro będziemy spali we własnych łóżkach.


Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22


Dzień 18 - 13 ...
Zobacz spis treści
»
Dzień 20 - 15 ...



relacje i trasy:
Byłeś w weekend na ciekawej wycieczce? Odbyłeś 2-miesięczną podróż życia? Podziel się swoją podróżą!
możesz:
opisać swoją wycieczkę/podróż
uzupełniać ją o napotkane, ciekawe obiekty
dodawać zdjęcia
wgrywać trasę z urządzenia GPS w formie pliku GPX
korzystać z relacji i tras innych użytkowników
ostatnio zalogowali się
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża

Created by Amistad Group