bezdroza_logo
152764
obiektów,
zdjęć, relacji
i tras
Wyszukiwanie zaawansowane
dodaj obiekt dodaj zdjecie dodaj relacje

e-przewodniki.pl relacje i trasy Przez cztery stolice do słońca o północy i zadumy w oknie nad fiordem.
Przez cztery stolice do słońca o północy i zadumy w oknie nad fiordem.
Dzień 14 - 9 lipca 2008 (środa) Gudvangen – Årdalstangen – Øvre Årdal – Hjelle – Vetti – Borgund – Undredal - Gudvangen (270 km)
Średnia ocena: gwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdka (5,00/162 gł)   
Oceń ten artykuł:
Przez cztery stolice do słońca o północy i zadumy w oknie nad fiordem.
Spis treści:
Dzień 13 - 8 l...
Zobacz spis treści
»
Dzień 15 - 10 ...

Nærøyfjord Stavkirke w Borgund Tunel Lærdal Stavkirke w Undredal

 

Trasa w Mapy Google

     Rano obudziło nas słońce ostro oświetlające przeciwległą stronę fiordu i hałas ciężkiego sprzętu porządkującego dalej osuwisko po lawinie. Plan na ten dzień był dość prosty: wypoczętym po przerwie samochodem objechać turystyczne drogi w okolicy na wschód od Gudvangen, tzn. do Øvre Årdal, skąd godzinny spacer do Vettifossen, później płatną szutrową Tindevegen (50 NOK) w poprzek masywu Jotunheimen i dalej Sognefjell albo do Lom i z powrotem, albo od razu przez Sogndal i promem zamknąć pętlę w Lærdal.

     Przejazd przez tunele z Gudvangen przez Lærdal (zjazd z E16 na drogę nr 5) do Åretun (dalej drogą 53) uśpił Anię całkowicie. W sumie nie ma się co dziwić – na przejechane 65 km, przeszło 45 km w tunelach. My z Małgosią nie mogliśmy oderwać oczu od panoramy fiordu oświetlonego południowym słońcem. Droga biegnąca starym zwyczajem po samym brzegu Årdalfjorden, na półce pod skalnym urwiskiem, urzekała jeszcze bardziej widokami pojawiającymi się za każdym zakrętem. Nie mogliśmy się powstrzymać, aby nie zrobić postoju i oddać się pasji fotografowania. Prawie nierealny błękit nieba, odbijającego się w nieruchomej wodzie, ograniczonej skałami i oświetlonej stojącym za nami, nad wysokim zboczem, słońcem komponował się z zielenią nadbrzeżnych brzóz. Na samym końcu fiordu minęliśmy raczej nieciekawe i przemysłowe, choć malowniczo położone miasteczko Årdalstangen. Tu kończyło się morze i zaczęliśmy wspinać się w górę wzdłuż jeziora Årdalsvatnet do Øvre Årdal. Tu zostawiliśmy krajobrazową drogę 53 i przejechawszy przez miasteczko i most nad rzeką Utla, za wskazaniami GPS’u wjechaliśmy w kotlinę Utadalen i wzdłuż coraz węższej i bardziej rwącej rzeki dotarliśmy do wioski Hjelle. Przed samą wioską po prawej stronie huczał Hjellefossen, którym szerokie masy wody spadały z wysokości ponad 100 metrów. Podeszliśmy bliżej przez bujną łąkę i nasycone drobinami rozbitej wody powietrze znowu staraliśmy się zatrzymać w fotografii nasze emocje.

     Z położonego kilkaset metrów dalej parkingu wyruszyliśmy na wycieczkę (zgodnie z przewodnikiem 30-40 minutową) do najwyższego wodospadu w Norwegii jakim jest Vettifossen (295 metrów). Coraz węższą doliną, otoczoną jeszcze bardziej stromymi zboczami, wzdłuż niknącej pod głazami i skalnymi półkami rzeką, zmienioną w rwący ostro górski potok o kolorze szmaragdów i turkusów, szliśmy raz ostro pod górę, raz łagodniej w dół. Po pół godzinnym marszu, dokumentowanym dziesiątkami zdjęć, doszliśmy do kolejnego, spływającego z lewej strony wodospadu, który podziwiać można ze szlaku tylko z oddali – Avdalsfossen. Nie był to jednak cel naszej wędrówki, która pod wpływem upalnej pogody stawała się coraz bardziej męcząca. Poszliśmy dalej i po zacienionej tym razem stronie doliny minęliśmy Hyljefossen – ostry przełom na towarzyszącym nam potoku. Po kolejnych 45 minutach coraz bardziej forsownych (jak na nasze możliwości) podejść, nie wiedząc, jak długo jeszcze, zdecydowaliśmy, że nasze 30-40 minut kończy się po ponad 1,5 godzinie i zawróciliśmy.

     Z perspektywy dzisiejszego pisania tej relacji wiemy, że potrzeba było jeszcze 30 minut, we wszystko, co napisane w przewodniku wierzyć nie można, a dalibyśmy radę, lecz brakło pewności i przygotowania.

     Humory poprawiliśmy sobie kupując w sklepiku przy parkingu po wspaniale zimnym lodzie. Jednak przez czas poświęcony na tę, niezaplanowanie długą wędrówkę (którą jednak warto było odbyć, choćby przez te setki zdjęć – świadków naszych zachwytów), nie mogliśmy realizować wcześniejszych planów. Mimo to nie wróciliśmy do domu najkrótszą i najprostszą drogą. W Øvre Årdal skręciliśmy w prawo w drogę 53, która powiodła nas w górę, dziką i skalistą kotliną Tyedalen. Wysokogórski krajobraz, będący odbiciem zostawianych z lewej strony najwyższych w Norwegii gór Jotunheimen, urzekał oczy. Rozrzucone w dalekiej perspektywie samotne turystyczne chatki z trawiastymi dachami przyciągały myśli o prawie pustelniczym życiu w dzikiej i surowej krainie. Duże przestrzenie urozmaicone polodowcowymi jeziorami, z których największym mijanym było Tyin (ponad 33 km2 ) z żalem zostawiliśmy za sobą i wróciwszy do międzynarodowej E16 skręciliśmy w prawo w kierunku Lærdal. Droga wiodła wzdłuż starego traktu królewskiego Kongevegen łączącego wschodnią i zachodnią Norwegię. Po około 40 kilometrach, przed godziną 17:00 zatrzymaliśmy się na dużym parkingu w pobliżu centrum turystycznego w Borgund Niedaleko znajduje się jedyny stavkirke, który pozostał do naszych czasów w nienaruszonym stanie (Borgund stavkirke).

     Całkowicie drewniany kościół zbudowany został około roku 1180. Za 140 NOK kupiliśmy rodzinny bilet i tym razem (w odróżnieniu od Lom) wyjątkowo bez towarzystwa obejrzeliśmy ten wspaniały zabytek norweskiej architektury i od zewnątrz i od środka. Obok starego kościoła znajduje się czynny, murowany kościół, którego architektura nawiązuje do stylu stavkirke, i który jako tło na zdjęciach podkreśla wyjątkowość tego pierwotnego. W centrum turystycznym ciekawa wystawa poświęcona historii Borgund, stavkirke i całej okolicy. Okazało się jednak, że nie samymi wrażeniami człowiek żyje i na widok skromnie, ale smacznie wyglądającego bufetu poczuliśmy ssanie w żołądkach. Szybko skorzystaliśmy z oferty i napełniliśmy puste brzuchy naleśnikami z czekoladą.

     W błogich nastrojach ruszyliśmy dalej drogą E16, która niestety zapełniła się innymi pojazdami, wśród których najwięcej ciężarówek i autokarów zasadniczo zwalniających i tak niezbyt szybką jazdę (przypominam, że w Norwegi obowiązuje zasadniczo ograniczenie do 80 km/h). O wpół do siódmej po raz drugi tego dnia pokonaliśmy Lærdalstunnelen. Mijając Flåm przypomnieliśmy sobie o leżącym trochę na uboczu Undredal, w którym, o czym czytaliśmy wcześniej, jest najmniejszy stavkirke, mieszczący tylko kilkanaście osób. Zaraz po kolejnym tunelu, odbiliśmy w prawo w drogę 601 szerokości co najwyżej jednego osobowego samochodu. Poprzez zieloną dolinę pełną łąk i pastwisk dotarliśmy do celu. Widziane tym razem z brzegu, Undredal potwierdziło swoje przywiązanie do hodowli owiec i kóz. Poza stadami pasącymi się w okolicy w centrum miejscowości znajduje się brązowy pomnik kozy wystawiony przez wdzięcznych mieszkańców. Drogowskazy do kościółka były dość mylące, więc nawet się nie spostrzegliśmy, jak przeszliśmy przez przydomowy sad jakiegoś autochtona. Ciekawy budyneczek z pomalowanymi na biało drewnianymi ścianami, pochodzący z roku 1147, niestety był o tej porze (19:30) zamknięty, ale nie żałowaliśmy już tego, bo po intensywnym, zwłaszcza w spacery, dniu mieliśmy ochotę jak najszybciej wracać do naszego domku nad fiordem. Jeszcze kilka ujęć fascynujących widoków na fiord i już prosto do Gudvangen.

     Po kolacji znowu podziwialiśmy nienudzące się widoki na fiord, tym razem oświetlane na graniach i szczytach przez zachodzące około 22:30 na czerwono słońce. Ale nie przedłużaliśmy dnia, bo następny zapowiadał się jeszcze bardziej atrakcyjnie.


Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22


Dzień 13 - 8 l...
Zobacz spis treści
»
Dzień 15 - 10 ...



relacje i trasy:
Byłeś w weekend na ciekawej wycieczce? Odbyłeś 2-miesięczną podróż życia? Podziel się swoją podróżą!
możesz:
opisać swoją wycieczkę/podróż
uzupełniać ją o napotkane, ciekawe obiekty
dodawać zdjęcia
wgrywać trasę z urządzenia GPS w formie pliku GPX
korzystać z relacji i tras innych użytkowników
ostatnio zalogowali się
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża

Created by Amistad Group