
Autor zdjęcia: k2acper
Proponowana przeze mnie trasa, to Trekking przez wschodnią część pasma Muntii Fagarasului z kulminacją na najwyższym szczycie Rumuni - Moldoveanu (2544m n. p. m.)
Etap I
Pociąg - bezpośrednie połączenie Kraków - Brasov (Braszów) około 30 godzin
z dziennieka podróży:
8 sierpnia
"Pojawiają się na widnokręgu zaczątki gór Apuseni, które niektórzy zaliczają do łuku Karpat. Mijamy wioski i miasteczka u ich podnóży. Na niektórych - nawet bardzo stromych stokach znajdują się ziemie uprawne. Mijamy kamieniołomy. Jest dokladnie 15:20 - wlasnie poczułem krainę moich przodków - Transylvanię"

Autor zdjęcia: k2acper
Etap II - Nocleg w Braszowie - tzw. stolicy Transylvani
Z dziennika podróży:
8 sierpnia
"Jeszcze tego wieczoru poszlismy na piwo do centrum Brasov, jednak wszystkie lokale czynne byly do 22:00. Nie to, zeby bylo pusto; ludzie siedziali i od ponad godziny dopijali swoje ostatnie piwo przed knajpami i restauracjami. Przespacerowalismy się więc po stolicy Transylvani i drugim co do wielkosci miescie w Rumuni, z ktorego ZSRR bylo onegdaj tak dumne, ze nosilo nazwę Stalin"

Autor zdjęcia: k2acper
Etap III - dojazd kolejką do historycznej miejscowości Fagaras - 2 godziny
z dziennika podróży:
9 sierpnia
"Pociag jechal przez caly czas lukiem - byl kolorowy; gdy otwieralem drzwi, scinalem nimi kwiaty i liscie z drzew. Po godzinie bylismy w Fagaras. Na przywitanie skusila nas mala knajpka, gdzie piwo w kuflu z lapka kosztowalo niecale dwa lei. Mialo 10,8' extraktu chmielowego oraz 4,5% alkoholu. Szybko je zalatwilismy, po czym poszlismy negocjowac z taksówkarzem cenę przewozu do Dejani, bezposrednio podgórskiej miejscowosci. Pierwszy kierowca zarzadal 720 lei, następny zgodzil się nas zawiesc za 32 lei"

Autor zdjęcia: k2acper
Etap IV - przejazd taksówką (koniecznie wdł oficjalnej taryfy!) do miejscowości Dejani - skąd wychodzi szlak prowadzący na grań główną (i wchodzimy w etap właściwy:)
od tego etapu nocujemy pod namiotem - jest to dozwolone praktycznie wszędzie
z dziennika podróży:
10 sierpnia
"Na najwazniejsze pytanie wciaz brak odpowiedzi. Niby byly momenty przejasnienia, gdy góry pokazywaly trochę siebie, jednak o rozpogodzeniu nie ma mowy. Ale wbrew temu dzień byl calkiem udany. Wyszlismy o 6:40, po ponad godzinnym zwijaniu obozu"

Autor zdjęcia: k2acper
z dziennika podróży:
10 sierpnia
"W kilka następnych godzin osiagnelismy koniec doliny. Robilo się coraz zimniej - przebralismy się w najcieplejsze rzeczy. Po wielogodzinnym podejsciu wskoczylismy do spiworów, otworzylem namiot i w przedsionku ugotowalem rosól na czosnku i goracym kubku curry. Wspierajac się mapa, swoja cotę okreslilismy na 2300 m.n.p.m."

Autor zdjęcia: k2acper
z dziennika podróży:
11 sierpnia
"Obudzilo nas slońce - wszystko tak jakbysmy sobie tego najbardziej zyczyli. Rozlozylismy mokre rzeczy i ocięzale przystapilismy do przygotowań"

Autor zdjęcia: k2acper
z dziennika podróży:
11 sierpnia
"Eksponowany fragment, którego, jako, ze szedlem z moimi najblizszymi obawialem się bardzo, pokonalismy szybko i bezbolesnie. Jednak tuz za nim zaczęla gonic nas burza. Gdy odnalezlismy odpowienie miejsce na kolejny nocleg, okazalo się, ze burza najprawdopodobniej przeszla bokiem. Zdecydowalismy się mimo tego na zakonczenie dnia. Zorganizowalismy się i zjedlismy kolację. Jutro planujemy wejscie na glówny wierzcholek Moldoveanu i nocleg w schronisku Podreagu"

Autor zdjęcia: k2acper

Autor zdjęcia: k2acper

Autor zdjęcia: k2acper
z dziennika podróży:
12 sierpnia
"Pogoda wreszcie zaczęla dopisywac calkowicie. Cieszy nas to, tym bardziej, ze ewidentnie wchodzimy w obszar Fogaraszy wysokich, rózniacych się od tych, które mamy za soba - mniej wyskoscia, a bardziej rzezba - tym razem typowo alpejska"

Autor zdjęcia: k2acper

Autor zdjęcia: k2acper

Autor zdjęcia: k2acper
z dziennika podróży:
12 sierpnia
"Plan zostal zrealizowany. Po nerwówce między czlonkami zespolu a na grani szczytowej, okolo 14:30 osiagnelismy wysokosc 2544 m.n.p.m. czyli wyzej niz jakikolwiek skrawek terenu w Rumuni, a takze niz jakakolwiek góra wpisana w czworokat: Alpy, Tatry, Kaukaz, Rila"

Autor zdjęcia: k2acper
od wierzchołka Moldoveanu idziemy dalej na zachód, po około 8 godzinach nadaża się okazja aby rozpocząć zejście z grani doliną Podreagu, zachęcającej aż dwoma schroniskami górskimi
z dziennika podróży:
12 sierpnia
"Ze schroniska nie skorzystalismy ze względu na stosunek ceny do warunków nam proponowanych. Rozbilismy się nad jeziorem Podreagu, na wyskokosci 2136 m.n.p.m. Wypilismy po Ursusie, zjedlismy po kompilacji zupek chinskich z goracymi kubkami i poszlismy spac"
13 sierpnia
"Poranne wcale gorace jak na ta wysokosc promienie sloneczne towarzyszyly dlugo oczekiwanym czynnoscia higienicznym. Obóz zwijalismy bardzo leniwie. Postanowilismy schodzic w dól ta wlasnie dolina"

Autor zdjęcia: k2acper
z dziennika podróży:
13 sierpnia
"Po dojsciu do schroniska Turnui, okazalo się, ze jest to cudowne miejsce, przede wszystkim ze względu na polozenie. Po wypiciu piwa zdecydowalismy, ze tu spędzimy ostatnia noc w górach. Na pryczach rozlozylismy spiwory, ugotowalismy sobie obiad i kazdy zajal się soba"
14 sierpnia
"Ruszylismy skoro swit. Zejscie do miasta w olbrzymim upale bylo dlugie i męczace. Skorzystalismy z popularnej metody komunikacji, czyli z platnej okazji, za której sprawa, znalezlismy się na stacji pociagu jadacego do perly Transylvani, Sighisoary. Wczesniej jednak Tom ucial sobie drzemkę w poczekalni, a ja z Jakubem ugotowalismy sobie resztki jedzenia"

Autor zdjęcia: k2acper
z dziennika podróży:
14 sierpnia
"Sighisoara - miasto tętniace sredniowieczna atmosfera, bardzo klimatyczne, pelne lokali gastronomicznych - z jedyna w swoim rodzaju starówka, która w calosci znajduje się na wzniesieniu. Po spędzeniu nocy w apartamencie "na dole", na kolejna wybralismy piękna kamienice z oknem wychodzacym na glówny plac starego miasta"

Autor zdjęcia: k2acper

Autor zdjęcia: k2acper
Podróz zostala odbyta w dniach 7 - 17 sierpnia 2008 roku.
Służę wszelkimi poradami.