relacje i trasy
Lwów – Kijów-Czarnobyl - pierwsze spotkanie z Ukrainą
|
|||||||||||||||
Lwów – Kijów-Czarnobyl - pierwsze spotkanie z Ukrainą Czarnobyl - Prypeć
Średnia ocena:
Oceń ten artykuł:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
13.11.2010 r.Pobudka ok. 6.00 i zbieramy się szybko – dziś główny punkt wycieczki czyli Czarnobyl!!! 9.00 wsiadamy do busika wiozącego nas na miejsce. Żeby nie było nudno po drodze mieliśmy przygodę: pękło nam koło i musieliśmy czekać na auto zastępcze. Akurat stało się to w wiosce gdzie był „targ”. To miejsce pokazało najprawdziwszą „Ukrainę”: Myślę, że zdjęcia przedstawiają to co należy i nie trzeba nic dodawać. Najważniejsze, że na targu kupiliśmy prawdziwą ukraińską chałwę za jakieś śmieszne pieniądze. Po 1,5 godz przyjechał kolejny bus i pojechaliśmy dalej. W Czarnobylu byliśmy przed 13.00. Zaczęliśmy od przekroczenia pierwszej strefy. Sprawdzono nam paszporty zgodnie z listą zgłoszonych osób na wycieczkę i pojechaliśmy na obiad. Niestety po tym jak zobaczyliśmy na targu jak sprzedaję się tam jedzenie, m. in. mięso, nikt z nas nie zjadł mięsa. Emocje tak na prawdę się zaczęły się momentu jak podjechaliśmy pod Sarkofag i wskaźnik na dezymetrze zaczął wskazywać coraz większe promieniowanie. Opuszczone budynki, elektrownie i wszystko co tam jest robi niesamowite wrażenie. Pojechaliśmy również do miasta – Prypeć. Tam mieliśmy okazję być w opuszczonym hotelu, w szkole, na basenie, w bloku mieszkalnym i kilku innych miejscach. To wszystko całkiem inaczej wygląda na zdjęciach a całkiem inaczej w rzeczywistości … warto tam pojechać. Promieniowanie raz wzrastało, raz malało, ale pewne jest to, że w tym miejscu jest ono wiele wyższe niż w wielu innych środowiskach. Wyjeżdżając stamtąd trzeba przejść przed specjalnie urządzenie sprawdzające czy nie jest się za bardzo napromieniowanym O 19.00 byliśmy w Kijowie, a o 20.42 ruszył nasz pociąg powrotny do Lwowa. Na miejscu byliśmy z rana po nie przepsanej nocy. W pociągu było wyjątkowo gorąco :/ Dowiedzieliśmy się też, że w tym miejscu jak mało gdzie na Ukrainie nie wolno spożywać alkoholu Przejście graniczne było ostatnim spotkaniem z ukraińską rzeczywistością… Warto wiedzieć:- marszrutki i metro kosztują w Kijowie 1,5 – 2 Hrywny - na Ukrainie prawie nikt nie zna angielskiego więc trudno się dogadać, - nie warto rezerwować noclegu wcześniej, na dworcu zawsze są jakieś Panie, które oferują swoje mieszkania - do Czarnobyla nie da się wjechać na własną rękę, trzeba wykupić wycieczkę no z Kijowa - w ukraińskich pociągach nie wolno pić alkoholu Zdjęcia: Małgorzata Kucyniak Jarosław Sobel Natalia Tomasiak Mateusz Matuszczak Sebastian Hibszer Lucek Sajkowski
|
relacje i trasy:
Byłeś w weekend na ciekawej wycieczce? Odbyłeś 2-miesięczną podróż życia? Podziel się swoją podróżą!
możesz:
opisać swoją wycieczkę/podróż
uzupełniać ją o napotkane, ciekawe obiekty
dodawać zdjęcia
wgrywać trasę z urządzenia GPS w formie pliku GPX
korzystać z relacji i tras innych użytkowników
przejdź do strony:
![]() ostatnio zalogowali się
|
||||||||||||||
|
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża |
|||||||||||||||