bezdroza_logo
152762
obiektów,
zdjęć, relacji
i tras
Wyszukiwanie zaawansowane
dodaj obiekt dodaj zdjecie dodaj relacje

e-przewodniki.pl relacje i trasy Lwów – Kijów-Czarnobyl - pierwsze spotkanie z Ukrainą
Lwów – Kijów-Czarnobyl - pierwsze spotkanie z Ukrainą
Czarnobyl - Prypeć
Średnia ocena: gwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdka (5,00/189 gł)   
Oceń ten artykuł:
Lwów – Kijów-Czarnobyl - pierwsze spotkanie z Ukrainą
Kijów
Zobacz spis treści
»

13.11.2010 r.

Pobudka ok. 6.00 i zbieramy się szybko – dziś główny punkt wycieczki czyli Czarnobyl!!!

9.00 wsiadamy do busika wiozącego nas na miejsce. Żeby nie było nudno po drodze mieliśmy przygodę: pękło nam koło i musieliśmy czekać na auto zastępcze. Akurat stało się to w wiosce gdzie był „targ”. To miejsce pokazało najprawdziwszą „Ukrainę”:

Myślę, że zdjęcia przedstawiają to co należy i nie trzeba nic dodawać.

Najważniejsze, że na targu kupiliśmy prawdziwą ukraińską chałwę za jakieś śmieszne pieniądze.

Po 1,5 godz przyjechał kolejny bus i pojechaliśmy dalej. W Czarnobylu byliśmy przed 13.00. Zaczęliśmy od przekroczenia pierwszej strefy. Sprawdzono nam paszporty zgodnie z listą zgłoszonych osób na wycieczkę i pojechaliśmy na obiad. Niestety po tym jak zobaczyliśmy na targu jak sprzedaję się tam jedzenie, m. in. mięso, nikt z nas nie zjadł mięsa. Emocje tak na prawdę się zaczęły się momentu jak podjechaliśmy pod Sarkofag i wskaźnik na dezymetrze zaczął wskazywać coraz większe promieniowanie.

Opuszczone budynki, elektrownie i wszystko co tam jest robi niesamowite wrażenie.

Pojechaliśmy również do miasta – Prypeć. Tam mieliśmy okazję być w opuszczonym hotelu, w szkole, na basenie, w bloku mieszkalnym i kilku innych miejscach. To wszystko całkiem inaczej wygląda na zdjęciach a całkiem inaczej w rzeczywistości … warto tam pojechać.

Promieniowanie raz wzrastało, raz malało, ale pewne jest to, że w tym miejscu jest ono wiele wyższe niż w wielu innych środowiskach.

Wyjeżdżając stamtąd trzeba przejść przed specjalnie urządzenie sprawdzające czy nie jest się za bardzo napromieniowanym :D .

O 19.00 byliśmy w Kijowie, a o 20.42 ruszył nasz pociąg powrotny do Lwowa. Na miejscu byliśmy z rana po nie przepsanej nocy. W pociągu było wyjątkowo gorąco :/ Dowiedzieliśmy się też, że w tym miejscu jak mało gdzie na Ukrainie nie wolno spożywać alkoholu ;) (przelaliśmy do kubków;)). Połączenie z Lwowa do Medyki nam się zgrało więc na przejsciu bylismy szybko. Niestety na granicy spędzilismy dość dużo czasu, gdyż tamtejsze „mrówki” robią niesamowite kolejki.

Przejście graniczne było ostatnim spotkaniem z ukraińską rzeczywistością…

   

Warto wiedzieć:

- marszrutki i metro kosztują w Kijowie 1,5 – 2 Hrywny

- na Ukrainie prawie nikt nie zna angielskiego więc trudno się dogadać,

- nie warto rezerwować noclegu wcześniej, na dworcu zawsze są jakieś Panie, które oferują swoje mieszkania

- do Czarnobyla nie da się wjechać na własną rękę, trzeba wykupić wycieczkę no z Kijowa

- w ukraińskich pociągach nie wolno pić alkoholu

Zdjęcia:

Małgorzata Kucyniak

Jarosław Sobel

Natalia Tomasiak

Mateusz Matuszczak

Sebastian Hibszer

Lucek Sajkowski

zdjecie_113967
Autor zdjęcia: natalia.tomasiak

 


Strona: 1 2 3


Kijów
Zobacz spis treści
»



relacje i trasy:
Byłeś w weekend na ciekawej wycieczce? Odbyłeś 2-miesięczną podróż życia? Podziel się swoją podróżą!
możesz:
opisać swoją wycieczkę/podróż
uzupełniać ją o napotkane, ciekawe obiekty
dodawać zdjęcia
wgrywać trasę z urządzenia GPS w formie pliku GPX
korzystać z relacji i tras innych użytkowników
ostatnio zalogowali się
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża

Created by Amistad Group