relacje i trasy
Bieszczadzki długi weekend
|
|||||||||||||||
Bieszczadzki długi weekend Solina i Polańczyk
Średnia ocena:
Oceń ten artykuł:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
W Bieszczady wybraliśmy się w weekend majowy - bez planu, bez konkretnego celu, z drobniakami w portfelu, za to pełni energii i ciekawości. Startowaliśmy z Krakowa wieczorem, wyposażeni w długoweekendowy bilet kolejowy. Po nocy spędzonej na stojąco dotarliśmy do Zagórza, skąd złapaliśmy busa do Soliny.
Solina była pełna hałasu, turystów i kramów z pamiątkami. Spędziliśmy tam kilka godzin, spacerując nad Zalewem Solińskim, oglądając największą sztuczną zaporę w Polsce i wyłaniające się gdzieś w oddali górki.
Troszkę znudzeni pojechaliśmy do Polańczyka, ale miejsce też nie wywarło na nas ogromnego wrażenia. Było dużo spokojniej niż w Solinie, ale do szlaków nas interesujących brakowało kilkudziesięciu kilometrów. Obejrzeliśmy z zewnątrz cerkiew unicką pw. św. Paraskewy, kilka niczym się nie różniących hoteli i zawróciliśmy. Nie było to tak łatwe, jak nam się wydawało - żeby dojechać do Ustrzyk Górnych, musieliśmy przesiadać się w Lesku i w Ustrzykach Dolnych. Udało się nam dotrzeć przed zmierzchem i po godzinnych poszukiwaniach znaleźć nocleg na plebanii. Na następny dzień zaplanowaliśmy wypad na Tarnicę, więc tego wieczoru zadowoliliśmy się spacerem po wiosce, która tętniła życiem przybyłych tu licznie turystów.
|
relacje i trasy:
Byłeś w weekend na ciekawej wycieczce? Odbyłeś 2-miesięczną podróż życia? Podziel się swoją podróżą!
możesz:
opisać swoją wycieczkę/podróż
uzupełniać ją o napotkane, ciekawe obiekty
dodawać zdjęcia
wgrywać trasę z urządzenia GPS w formie pliku GPX
korzystać z relacji i tras innych użytkowników
przejdź do strony:
![]() ostatnio zalogowali się
|
||||||||||||||
|
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża |
|||||||||||||||