e-przewodniki
Polska
Biskupin, Wenecja, Żnin
|
||||||||||||||||||||||||||
Rozdział nadrzędny: Wenecja
Warto zobaczyć W Wenecji zachowały się
ruiny ceglano-kamiennego zamku pochodzące z 2. poł. XIV w. Wzniesiona na planie kwadratu, twierdza ta stanowiła zapewne siedzibę rycerską. W późniejszym okresie zamek został rozbudowany przez prymasa M. Trąbę lub prymasa W. Jastrzębca z przeznaczeniem na rezydencję arcybiskupów i więzienie dla heretyków. Jako jeden z pierwszych zamków w Polsce, został on też przystosowany do obrony artyleryjskiej. W latach 70. XV w. ówczesny właściciel zamku - arcybiskup gnieźnieński i prymas Polski Jakub z Sienna nakazał jednak jego rozbiórkę w celu pozyskania budulca na swoją nową siedzibę w Żninie. W latach 1967-84 pozostałości budowli zabezpieczono jako trwałą ruinę. Tuż obok dawnych zamkowych murów znajduje się, uruchomione w 1972 r., najstarsze w Polsce
Muzeum Kolei Wąskotorowej, w którym zgromadzono największy w Europie zbiór eksponatów związanych z kolejką o rozstawie torów wynoszącym 600 mm. Do wspomnianych rekwizytów należą np.: parowozy, lokomotywy spalinowe, wagony osobowe, bagażowe i towarowe, drezyny motorowe i ręczne.. Zbiory zgromadzone w weneckim muzeum prezentowane są w formie dworca kolejowego z poczekalnią, niezbędnymi urządzeniami technicznymi i peronami, przy których ustawione są składy pociągów. W centrum miejscowości znajduje się neogotycki kościół pw. Narodzenia NMP wzniesiony w latach 1869-72. Wnętrze świątyni zdobią barwne polichromie namalowane w 1921 r. przez H. Jachurskiego. Cenny zabytek stanowią także barokowe figury św.św. Piotra i Pawła, pochodzące z dawnego kościoła dominikanów w Żninie.Legenda o niegodziwym rycerzu Przed wielu laty w zamku mieszkał potężny rycerz, który za wszelką cenę chciał zgromadzić jak największy majątek. Nie gardził nawet najbardziej nikczemnymi metodami, by go zdobyć - skrzywdził wielu ludzi i nie było nikogo, kto darzyłby go szacunkiem. Jego duch skazany został na pokutę - miał on strzec skarbów zgromadzonych w podziemiach zamku. Niemało śmiałków próbowało wyruszyć na ich poszukiwanie, jednak żadnemu nie udało się dotrzeć do celu. Co więcej, wielu z nich z przerażeniem wracało z podziemi, opowiadając, iż sam diabeł pilnuje skarbu niegodziwego rycerza. Zdarzyło się kiedyś, że pewien podstarzały szlachcic zamieszkujący te okolice zapałał grzeszną miłością do pięknej i młodej wieśniaczki. Dziewczyna ze wszystkich sił broniła się przed jego zalotami, aż pewnego dnia, szukając schronienia przed natarczywym zalotnikiem, schowała się w ruinach weneckiego zamczyska. Wówczas to ukazał się jej duch niegodziwego rycerza, który wyznał, że za swoje grzeszne życie skazany został na potępienie, a uratować mogła go tylko niewinna istota, która w ruinach przeklętego zamku szukałaby ratunku. W dowód wdzięczności za uratowanie duszy dziewczyna otrzymała od zjawy trzy wielkie garnce złota. Jeden miała przeznaczyć dla ubogich, drugi dla kościoła, a trzeci dla siebie. Gdy tylko opuściła podziemia - zagrzmiało, uderzyły pioruny, a zamkowe lochy zapadły się wskutek podziemnych wstrząsów. Minęło wiele lat, a zamkowe wzgórze porosła trawa. Pewnego dnia dwóch młodych pastuszków pasło tam swoje kozy. Nagle zawiał silny wiatr i strącił z głowy jednego z nich czapkę tak, że wpadła ona do zamkowego lochu. Po chwili jednak jakaś nieznana siłą wyrzuciła ją z powrotem napełnioną złotymi dukatami. Gdy wieść o niezwykłym zdarzeniu obiegła okolice, zbiegło się wielu ludzi, którzy także zaczęli wrzucać swoje czapki do wnętrza lochu. Żadne nakrycie głowy nie zostało jednak wyrzucone na zewnątrz, a nikt nie odważył się wejść do środka, aby je odzyskać. Po regionie oprowadza: Paweł Mordal
|
Ladowanie...
|
|||||||||||||||||||||||||
|
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża |
||||||||||||||||||||||||||