bezdroza_logo
152764
obiektów,
zdjęć, relacji
i tras
Wyszukiwanie zaawansowane
dodaj obiekt dodaj zdjecie dodaj relacje
Kazimierz Dolny
Galeria Na komórkę Na GPS Dodaj komentarz
Rozdział nadrzędny: Kazimierz Dolny

Warto zobaczyć

Choć Kazimierz nie jest dużym miastem, to jednak może się pochwalić sporą liczbą zabytków. Zwiedzanie najlepiej zacząć od

 rynku, który sam w sobie jest unikatem na skalę krajową. Ze względu na położenie u stóp wzgórza ma nieregularny kształt, rozszerzający się ku dołowi. Zwraca uwagę usytuowana pośrodku placu drewniana studnia, która jest powszechnie uważana za symbol miasta. Ujęcie wody znajdowało się w tym miejscu już w średniowieczu, jednak obecna obudowa jest o wiele młodsza: pochodzi z lat 20. XX w. Rynek otaczają z czterech stron urocze kamienice, a wzrok przyciągają zwłaszcza dwie bliźniacze:
 Pod św. Krzysztofem i Pod św. Mikołajem, będące wybitnym przykładem architektury manierystycznej. Powstały w 1615 r. z fundacji dwóch braci - Mikołaja i Krzysztofa Przybyłowskich, bogatych kupców, który w ten sposób chcieli zamanifestować swój wysoki status społeczny. Choć wydaje się, że obie budowle zlewają się w jedną całość, to jednak są różne. Ich fasady są przykładem zdobnictwa zwanego horror vacui („lęku przed pustką"): każdy centymetr wolnej przestrzeni został zapełniony skomplikowanymi ornamentami, alegorycznymi przedstawieniami postaci, motywami roślinnymi i zwierzęcymi. Tworzy to niesamowite wrażenie przepychu i bogactwa, na czym z pewnością zależało braciom Przybyłowskim. Tak misterne dekoracje mogły zostać wykonane dzięki zastosowaniu nowego w owym czasie zabiegu, jakim było boniowanie - polegało ono na użyciu plastycznego tynku, który doskonale imitował płaskorzeźby wykonane w kamiennych płytach. Największe z figur, centralnie usytuowane, przedstawiają świętych patronów obu fundatorów, czyli św. Mikołaja i św. Krzysztofa. Można ich poznać po charakterystycznych atrybutach: św. Mikołaj to postać ubrana w biskupi strój, na głowie ma mitrę, a w ręku trzyma pastorał, natomiast św. Krzysztof dzierży w ręce potężny drąg, a na jego ramieniu siedzi malutki Chrystus. W kamienicach Przybyłowskich mieści się obecnie siedziba jednego z banków i Urząd Miasta.

 

Św. Krzysztof

W ikonografii przyjęło się pokazywać św. Krzysztofa jako rosłego mężczyznę, który na ręku niesie małego Jezusa. Imię „Krzysztof" wywodzi się z języka greckiego i oznacza właśnie „tego, który niesie Chrystusa". A skąd takie imię? Nie ma pewności, gdyż szczegóły życia św. Krzysztofa nikną w mrokach dziejów. Wiadomo na pewno, że żył w Azji Mniejszej w III w. za panowania cesarza Decjusza. O św. Krzysztofie krąży wiele legend i umoralniających historii - najsłynniejsza z nich tłumaczy powstanie jego imienia. Podobno św. Krzysztof był olbrzymem o odrażającym wyglądzie. Nazwano go więc Reprobus - Odrażający. Ponieważ wzbudzał we wszystkich strach, oddał się w służbę temu, kto nie boi się nikogo, czyli samemu Szatanowi. Z racji swej siły i wzrostu Reprobus na co dzień trudnił się, za drobną opłatą, przenoszeniem ludzi przez rzekę Jordan. Pewnego dnia na jej brzegu dojrzał dziecko. Choć wiedział, że chłopiec mu nie zapłaci, zlitował się nad nim, wziął go na barki i wszedł do wody. Nagle poczuł ogromny ciężar, który zaczął wciągać go pod wodę. Gdy prawie tonął, dziecko odezwało się: „Jam jest Jezus, twój Zbawiciel. Dźwigając mnie, dźwigasz cały świat". W ten sposób Reprobus nawrócił się i został Krzysztofem. Zginął śmiercią męczeńską.

 

Z głównego rynku można skierować swe kroki ul. Lubelską ku tzw.

 małemu rynkowi. Z prawej strony, przy schodach, stoi budynek dawnej  synagogi. Prócz kilkudziesięciu macew, które zgromadzono na niewielkim pagórku nieopodal miasteczka, jest to jedyny ślad po kazimierskich Żydach. Osiedlali się oni w mieście od 2. poł. XVII w. na mocy specjalnego przywileju wydanego przez Jana III Sobieskiego, który liczył, że obrotni Żydzi są w stanie podnieść z upadku zniszczone działaniami wojennymi miasto. Synagoga powstała w latach 70. XVII w. i wyróżniała się podobno bogactwem wewnętrznych dekoracji. Budowla uległa zniszczeniu w trakcie II wojny światowej, wtedy też cała społeczność żydowska została wymordowana. Przypomina o tym tablica, upamiętniająca ofiarę ponad 3 tys. kazimierskich Żydów. Po wojnie w budynku synagogi mieściło się kino. O żydowskim Kazimierzu przypominają dziś tylko koncerty muzyki klezmerskiej i wycieczki Żydów z Izraela, poszukujących swoich korzeni.

Nad obydwoma rynkami góruje okazała fara kazimierska -

 kościół św.św Jana Chrzciciela i Bartłomieja. Początki świątyni wiążą się z osiedleniem zakonu norbertanek, jednak sama parafia powstała ok. 150 lat później, w 1325 r. Wtedy też rozpoczęto budowę gotyckiego kościoła, którego znaczną część w ciągu następnych wieków strawiły wielkie pożary. W dobrym stanie zachował się korpus świątyni, który odremontowano w stylu manierystycznym na początku XVII w. Wnętrze kościoła reprezentuje style manierystyczny i barokowy. Na uwagę zasługuje wspaniała snycerka stalli i konfesjonałów, intarsjowana ambona, kaplice boczne, mieszczące liczne obrazy, oraz znakomite barokowe organy, których dźwięk można usłyszeć podczas letnich koncertów. Z kościoła niedaleko już do
 ruin zamku, wystarczy podejść w górę ulicą Zamkową. Pierwsza twierdza powstała tu na rozkaz Kazimierza Wielkiego, który zapisał się w historii Polski jako „wielki budowniczy". Król był świadomy wagi odpowiedniego ufortyfikowania kraju, dlatego nie szczędził pieniędzy na budowę kamiennych warowni, z których większości dziś pozostały jedynie ruiny. Taki jest też stan zamku kazimierskiego. Usytuowany na wysokim wzniesieniu, dawał doskonałą perspektywę na całą okolicę, co podnosiło jego obronne walory. W okresie odrodzenia zamek zmienił swoje oblicze, przyjmując formę pałacową; wtedy to dodano m.in. wspaniałe attyki. Największe zniszczenia zamku dokonały się w okresie najazdu szwedzkiego i walk pomiędzy Augustem II Mocnym a Stanisławem Leszczyńskim. Od tego czasu zamek systematycznie popadał w ruinę, aby dziś jedynie malowniczymi wapiennymi szczątkami ścian i murów przypominać o swej dawnej potędze. Obecnie ruiny zamku są wykorzystywane jako plener malarski i znakomity punkt widokowy, czasami organizowane są tu także koncerty i przedstawienia. Idąc od zamku, mija się dom Tadeusza Pruszkowskiego i dochodzi do najwyżej usytuowanego elementu dawnych fortyfikacji -
 baszty. Wybudowana na przełomie XIII i XIV w., wznosząca się na wysokość 19 m budowla pełniła funkcję strażnicy zamku górnego. Wrażenie robią masywne mury wyciosane z opoki, czyli z miejscowego rodzaju wapienia. Na dole ich grubość dochodzi do ponad 4 m, by wraz z wysokością zmniejszać się do „zaledwie" 3 m. Przy dobrej widoczności z baszty można zobaczyć Góry Świętokrzyskie. Dobrym punktem widokowym jest też
 Góra Trzech Krzyży, na którą można wejść ścieżką biegnącą od zamku. Zanim stanęły tu krzyże, góra była miejscem pogańskiego kultu, czego dowodem są pozostałości odkopanego przez archeologów kurhanu. Pochodzenie krzyży, a przy tym i nazwy wzniesienia, wiąże się najprawdopodobniej z którymś z najazdów tatarskich, podczas którego zamordowano tu siostry norbertanki. Z tego najwyższego wzniesienia w okolicy można zejść do Wisły, przy brzegach której znajdują się wspaniałe spichlerze, pamiątka handlowych sukcesów miasta. Idąc nieco okrężną drogą, dociera się do dwóch wyjątkowych zabytków Kazimierza. Pierwszy z nich to
 klasztor Reformatów, leżący na niewielkim pagórku, tzw. Górze Plebania. Wzgórze utożsamia się z Wietrzną Górą, która była pierwszą osadą w tych okolicach. Obecna nazwa wzniesienia pochodzi od stojącej tu od XVII w. plebani kazimierskiej fary. Po koniec XVI w. jej proboszczowi, któremu było daleko do kościoła, udało się namówić bogatego kupca Marcina Przybyło do zamiany dóbr: parafia otrzymała należący do Przybyły plac leżący bliżej kościoła w zamian za przekazanie mu wzniesienia. Przybyło na wzgórzu polecił wznieść nowy kościół - pw. Zwiastowania NMP. Wkrótce przybyli tu franciszkanie-reformaci, którzy zbudowali kompleks klasztorny i do czasu rozwiązania zakonu w 1866 r. mieszkali w Kazimierzu. Zakonnicy wrócili do klasztoru na stałe po 1945 r. W ołtarzu głównym kościoła znajduje się łaskami słynący obraz Zwiastowania NMP. Idąc w dół ul. Senatorskiej, nie sposób nie zauważyć oszałamiającej dekoracyjnością
 kamienicy Celejowskiej. Jej attykę uważa się za najwspanialszy przykład manieryzmu na ziemiach polskich. Historycy sztuki dostrzegli tu elementy wpływu stylu znanego włoskiego artysty renesansowego Santi Gucciego. Kamienica nazywana jest także kamienicą Pod Św. Bartłomiejem, ze względu na figurę świętego mieszczącą się w prawym rogu attyki. Obecnie mieści się tu oddział Muzeum Nadwiślańskiego, poświęconego historii i życiu artystycznemu Kazimierza Dolnego. (Kamienica Celejowska, ul. Senatorska 11/13, czynne 1 V-30 IX wt.-cz., nd. 10.00-17.00, pt.-sb. 10.00-19.00, 1 X-30 IV wt.-cz., nd. 10.00-15.00, pt.-sb.10.00-17.00, bilet normalny 5 zł, ulgowy 3 zł).


Po regionie oprowadza: Magdalena Bażela

Obiekty dodane przez użytkowników:
Kościół św.św Jana Chrzciciela i Bartłomieja
Początki świątyni wiążą się z osiedleniem zakonu norbertanek, parafia powstała w 1325 r.
Ruiny zamku
Według zapisków Jana Długosza zamek został wybudowany na polecenie Kazimierza Wielkiego w latach 40. XIV wieku. Był on, podobnie jak Baszta, zbudowany z ogólnodostępnego w okolicy wapienia. Początkowo miał on kształt zbliżony do owalu, który był otoczony grubymi na dwa metry murami obwodowymi z blankami. Na wewnętrzym dziedzińcu prawdopodobnie znajdowały się drewniane zabudowania. W XV wiek wieku ród Grotów zarządzający zamkiem dokonał jego rozbudowy, dobudowywując min. trójkondygnacyjne skrzydło mieszkalne od strony zachodniej, kwadratową wieżę mieszkalno-obronną od strony Wisły, przylegające do niej skrzydło mieszkalne oraz suchą fosę. W 1509 roku Zygmunt I Stary nadaje prawa do zamku rodowi Firlejów. Wtedy też, za sprawą Mikołaja Firleja ma miejsce druga przebudowa. Z jego polecenia Santi Gucci oraz Piotr Likiel przebudowali zamek nadając mu styl włoskiego renesansu. Dodano wtedy min. attykę oraz nadbudowano skrzydła mieszkalne. W roku 1655 podczas Potopu zamek został zajęty i spalony przez wojska szwedzkie, a dwa lata później został w znacznej części zniszczony przez oddziały księcia Rakoczego. W 1663 r. w Kazimierzu Dolnym wybuchł wielki pożar pochłaniający większość miasta, w tym i zamek dolny. Na początku XVIII wieku za panowania Augusta II Mocnego powstają plany odbudowy zamku w stylu pałacowym, jednak zostają one pokrzyżowane przez wojnę domową ze Stanisławem Leszczyńskim. W wyniku tego zamek popada w ruinę i do końca wieku zostaje całkowicie opuszczony. W 1806 władze austriackie ze względów bezpieczeństwa wysadziły grożącą zawaleniem się część murów wraz z attyką. 18 marca 1831, w czasie bitwy pod Kazimierzem Dolnym powstania listopadowego, zamku bronił Batalion Celnych Strzelców Sandomierskich pod dowództwem Stanisława Krzesimowskiego. Za udział w powstaniu Adama Czartoryskiego, zamek należący wtedy do rodziny Czartoryskich, został skonfiskowany i przeszedł na własność skarbu Królestwa Polskiego. W latach 1958-1960 na terenie ruin przeprowadzono badania archeologiczne. Zamek zabezpieczono w formie trwałej ruiny i udostępniono go dla ruchu turystycznego.
Baszta
Wybudowana na przełomie XIII i XIV w., wznosząca się na wysokość 19 m budowla pełniła funkcję strażnicy zamku górnego.
Klasztor Reformatów
Zespół klasztorny wraz z kościołem p.w. Zwiastowania NMP powstał w XVII wieku na wzgórzu zwanym Plebanią Górą.
Kamienica Celejowska
Kamienica powstała w 1635 roku, jej attykę uważa się za najwspanialszy przykład manieryzmu na ziemiach polskich. Obecnie mieści się tu oddział Muzeum Nadwiślańskiego.
Mały Rynek
Dawna dzielnica żydowska z własnym placem targowym.
Pomnik Bolesława Prusa
Pomnik ma charakter symboliczny: przedstawia książkę ze szczeliną pośrodku, obok której wymodelowana została sylwetka Prusa.
Stary Młyn
Budynek starego młynu przeniesiony tu z regionu Mazowsza lub Podlasia. Zlokalizowany na wysokiej skarpie nad Wisłą. Prezentuje się nieźle. opis dodany przez: futermama: Znalazłam cudowny opis tego miejsca i cytuje je w całości. Pisząc cokolwiek od siebie zepsułabym tę wizję.. Zaczarowany Wiatrak Trzech Serc Stojący na stromej skarpie wiatrak-koźlak jest ostatni w okolicy. To własność prywatna. Jeśli poprosimy właścicieli, to będzie można zrobić zdjęcie z bliska, a z punktu widokowego obejrzeć piękną panoramę przełomu Wisty z zamkiem w Janowcu po drugiej stronie rzeki. Ten wiatrak o trzech sercach ma bardzo osobliwą historię. Zapatrzony w Wisłę, tonący w winnej latorośli, tak charakterystycznej niegdyś dla okolicznych upraw kazimierskich, jest obecnie zamieszkiwany przez swych twórców i właścicieli. Pomysł wybudowania tu domu-wiatraka powstał w 1975 roku. Właściciele kupili dwa, aby zrobić jeden - oba w dość opłakanym stanie. Pierwszy, a właściwie jego konstrukcja, pochodził z Osin, drugi - z Bahowa koło Puław, miał znakomicie zachowany mechanizm (trzy drewniane koła zębate na dwóch osiach i cztery kamienie młyńskie z krzemienia). W sumie było to 75% substancji zabytkowej. Przez kilka lat trwał plan adaptacji, gromadzenia dokumentacji. Pomogła fotografia akwarelki Kazimierza Stronczyńskiego, na której znalazł się widok na zamek w Janowcu i na Męćmierz, ze stojącym na wzgórzu wiatrakiem. „Podrasowany" wiatrak z czasem nabierał patyny i charakteru. A kiedy właściciele oddali mu trzecie serce - własne, rozbłysnął osobliwą urodą „Istoty Ukochanej". Chyba jest to jedyny w Polsce wiatrak o trzech sercach. Usytuowany na wysokiej skarpie wiślanej, w miejscu niezwykle atrakcyjnym pod względem krajobrazowym, widokowym i przyrodniczym (bezpośrednie sąsiedztwo rezerwatu przyrody), stanowi dominantę w krajobrazie okolic Męćmierza, nawiązując bezpośrednio do tradycji wiatraków, istniejących niegdyś w Kazimierzu Dolnym. Wspaniale jest zatrzymać się tu w ciszy na dłuższą chwilę, podziwiając miejsce, gdzie w nieruchomych skrzydłach wiatraka zatrzymał się czas. (cyt. http://www.podroze.pl/wyprawa/relacja/mecmierski-wiatrak-duchy-dawnych-czasow-w-okolicac,1155/
dodał: Tommy2000
Panorama Kazimierza

dodał: znikadek
Kolegium Sztuk Pięknych

dodał: znikadek
Kościół św. Anny
Kościół św. Anny nazywany jest szpitalnym, ksenodochialnym czy orientowanym. Drewniany budynek istniał już co najmniej od 1530 roku. Murowany stanął w tym miejscu ok. 1960. Świadczy o tym napis na belce tęczy. Inny napis, na ścianie północnej, ustala datę konsekracji dokonanej przez biskupa Mikołaja Oborskiego na 1671rok. Kościół wzorowany jest w planie, bryle, kształcie, grubości murów a nawet w ważniejszych partiach dekoracyjnych na kazimierskiej Farze. Budowla składa się z prostokątnej nawy i z węższego od niej prezbiterium, zakończonego prostą ścianą, za którą mieści się zakrystia i skarbiec na piętrze. Pod prezbiterium jest podziemie, gdzie znajdują się trumny i ludzkie szczątki. Do wnętrza prowadzą dwa wejścia: główne i boczne. Elewacja czołowa i tylna zwieńczone są renesansowymi szczytami, przypominającymi przedni szczyt Fary. Ich dekoracja składa się z pilastrów i wnęk. Elewacje boczne mają po 4 pilastry. Nad ścianą tęczy wznosi się sygnaturka. Kościół posiadał kiedyś bibliotekę, która mieściła się w skarbcu. Została ona jednak przeniesiona do Fary. ( cyt.http://www.kazimierzdolny.pl)
dodał: futermama
Kapliczka
Kapliczka wyrzeźbiona i malowana umieszczona na przydrożnym drzewie. Wprawia w zadumę...
dodał: futermama
Wąwozy
Położenie Kazimierza sprawia, że wokół otaczają go wąwozy i jary. Spacery nimi sprawiają ogromną przyjemność...
dodał: futermama
Muzeum Nadwiślańskie
Muzeum Kamienica Celejowska: historia Kazimierza Dolnego, malarstwo i grafika XVIII-XXI w, wyroby rzemiosła artystycznego i użytkowego XVII-XIX w., "Kolonia artystyczna w Kazimierzu Dolnym od XIX do XXI wieku", makieta prezentująca Kazimierz Dolny z 1910 r.
dodał: nizinny
Kirkut
Pomnik upamiętniający Żydów kazimierskich. Wzniesiony w 1985 roku wg projektu Tadeusza Augustynka. Za tą swoistą "ścianą płaczu" znajdują się jeszcze macewy na nagrobkach.
dodał: nizinny
Kamienica Biała
Kamienica pochodzi 1640 r. Odrestaurowana została w 2002 r. przez Annę Sosnowską-Beker i Edgra Bekera jako symbol miłości.
dodał: nizinny
Galeria "Brama"
Jedna z licznych galerii ...
dodał: nizinny
Dawne jatki koszerne
Budynek drewniany z I poł. XIX w. Aktualnie funkcjonuje tam sklepik z produktami pszczelimi i nalewkami oraz mini kawiarenka, gdzie mozna spróbować te wyroby na miejscu.
dodał: nizinny
Końskie TAXI
Przejażdżki po Kazimierzu i okolicach. Zimą kuligi.
dodał: nizinny
Ulica Senatorska
Nazwa ulicy pochodzi z II poł. XVII wieku i wzięła się od senatorów, którzy wykupywali tu kamienice zubożałych mieszczan i przejmowali handel zbożem. Zabudowa ulicy uległa zniszczeniom na wskutek pożaru, który wybuchł w 1915 roku. Obecne budynki odrestaurowane zostały w okresie międzywojennym i po II wojnie światowej.
dodał: nizinny
Kamienica "Pod Serduszkiem"
Odrestaurowana w 1933 roku z zachowanym układem pomieszczeń przyziemia.
dodał: nizinny
Kamienica Gdańska
Przebudowana w stylu barokowym w XVIII w. z umieszczona datą na frontonie 1795 r. Na parterze mieszczą się sklepy "Jarmarku Polskiego", delikatesy, oraz prawdziwy jarmark z różnorodnymi pamiątkami.
dodał: nizinny
Schody
300 letnie kryte schody prowadzące do klasztoru O.O Reformatów.
dodał: Karolina.Barc
Wirydarz
Wirydarz klasztorny, na którym znajduje się 25 metrowa studnia z kołowrotkiem z 1629 r. Klasztor O. Franciszkanów Reformatów i kościół Zwiastowania N.M.P. znajduje się na Górze Plebaniej.
dodał: Karolina.Barc
Hotel "Zajazd Piastowski"
147 miejsc noclegowych z łazienkami i w apartamentach, klimatyzowana sala konferencyjna na 300 osób oraz 5 mniejszych sal.
dodał: nizinny
Wawóz lessowy Juliusza Małachowskiego
Wąwóz rozpoczyna się przy końcu ulicy Małachowskiego. 18 kwietnia 1831 roku rozegrała się pod Kazimierzem jedna z bitew powstania listopadowego. W centrum polskiej linii obrony, w której nastąpiło główne uderzenie sił rosyjskich, znajdowały się pododdziały walecznego podpułkownika Juliusza Małachowskiego. Gdy polskiej piechocie wyczerpała się amunicja, młody podpułkownik poprowadził z wąwozu z kosa w ręku batalion kosynierów na piechotę rosyjska. Rosjanie odpowiedzieli ogniem. Biegnąc na czele batalionu Małachowski zginął przeszyty trzema kulami .Pomnik ku czci bohatera znajduje się w połowie wąwozu. Podczas spaceru wąwozem podziwiamy typowy, pagórkowaty krajobraz zachodniej części Płaskowyżu Nałęczowskiego z licznymi wąwozami i dolinami porośniętymi liściastymi lasami.
dodał: angel75
Korzeniowy Dół
Najchętniej odwiedzany przez turystów lessowy wąwóz położony w okolicach Kazimierza Dolnego. Spacer Korzeniowym Dołem dostarcza niesamowitych wrażeń o każdej porze roku. Ciekawostką jest to, że wąwóz powstał wskutek działalności człowieka. "Wąwóz Korzeniowy Dół należy do najpiękniejszych i najbardziej znanych wąwozów jakie oferuje nam Kazimierz Dolny. W wąwozie tym możemy podziwiać oplatające strome ściany wąwozu korzenie drzew przyjmujące fantastyczne formy smoków, węży, maszkaronów, które tworzą niepowtarzalny baldachim nad głowami przechodzących jego dnem turystów. Przez kilkanaście minut można się tu poczuć niczym w świecie baśni, gdyż zewsząd otaczają nas niesamowite widoki. Ta przyrodnicza ścieżka dydaktyczna w całości uznana została za pomnik przyrody. Wąwóz jest formą erozyjną o stromych, niekiedy pionowych zboczach i wąskim dnie. Przekrój poprzeczny wąwozu posiada kształt litery V. Głębokości wąwozów mają tutaj kilkanaście metrów, a czasami osiągają nawet 20-30m. Powstały one w wyniku erozyjnej działalności wód opadowych i roztopowych. Przy czym szczególne znaczenie odgrywały w tym procesie krótkotrwałe, ale intensywne opady nawalne (zwłaszcza katastrofalne). W dnie wąwozu panuje swoisty mikroklimat, co szczególnie odczuć można latem, gdy po zejściu z nagrzanej promieniami słońca wierzchowiny, znajdziemy się w chłodnym wąwozie, zacienionym i niekiedy silnie wilgotnym od wypływających ze zboczy i dna wysięków oraz źródeł. Do Korzeniowego Dołu dotrzemy z Kazimierza jadąc ulicą Lubelską lub Nadrzeczną w stronę Opola Lubelskiego lub od strony Gór Drugich, gdzie do wąwozu skręcamy koło kasztanowca" (http://www.kazimierzdolny-aktywnie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=116:korzeniowy&catid=52:w-kazimierzu&Itemid=78)
dodał: Karolina.Barc
Rynek
Nietypowy i nierówny. Nie dość, że wytyczony na planie trapezu - to jeszcze pochyły. Wokół renesansowe kamienice z przełomu XVI i XVII w. z pięknymi podcieniami, wiele obiektów krytych gontem. Na Rynku również znajdują się dwie drewniane studnie. Latem jest to jeden wielki salon artystyczny.
dodał: nizinny
poprzedni rozdział
Historia
następny rozdział
Informacje praktyczne
Ciekawe publikacje:
Ladowanie...
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża

Created by Amistad Group