bezdroza_logo
152764
obiektów,
zdjęć, relacji
i tras
Wyszukiwanie zaawansowane
dodaj obiekt dodaj zdjecie dodaj relacje
Kazimierz Dolny
Galeria Na komórkę Na GPS Dodaj komentarz
Rozdział nadrzędny: Janowiec

Warto zobaczyć

Nad całą okolicą wznosi się imponujący

 zamek Firlejów, którego początki sięgają XVI stulecia. Choć pomysłodawca budowy twierdzy - hetman wielki koronny Mikołaj Firlej, miał już rezydencję rodową, jednak nabywszy dobra janowieckie, postanowił postawić tu nowoczesną fortecę, w której mógłby spędzać kilka miesięcy w roku. Historycy zgodnie twierdzą, że budowla, której dziś można podziwiać jedynie ruiny, była bardzo nowoczesna jak na owe czasy. Prawdopodobnie wiele zastosowanych tu pomysłów zostało zaczerpniętych z rozwiązań włoskich, które w XVI-wiecznej Polsce nie były jeszcze znane. Jako materiał budowlany wykorzystano miejscowy surowiec - opokę, czyli rodzaj wapiennej skały - który w niektórych partiach uzupełniono dodatkową cegłą. Zamierzeniem właściciela było postawić zamek, który byłby nie tylko okazałą rezydencją, ale miejscem obronnym, w którym mogłaby się chronić okoliczna ludność w razie ataku wroga. Kolejny z Firlejów przekształcił warowną twierdzę w renesansowy pałac. Na jego polecenie wybudowano nowe skrzydło pałacowe z bogato zdobioną attyką i krużgankami kolumnowymi od strony dziedzińca. Odpowiedzialne zadanie przebudowy zamku zlecono mistrzowi Santi Gucciemu - nadwornemu architektowi królewskiemu. W XVII w. zamek ulegał kolejnym modernizacjom, dostosowującym go do panujących aktualnie mód. Początkowo były to więc zmiany w stylu barokowym, zadekretowane przez kolejnych właścicieli - ród Tarłów, dalej - przebudowa w stylu rokokowym, zrealizowana na zamówienie rodziny Lubomirskich, a wykonana przez wspomnianego już artystę - Tylmana z Gameren. Dodajmy, że władanie Lubomirskich Janowcem trwało bez mała 125 lat. Ostatni właściciel Janowca z tego rodu - Marcin Lubomirski - przegrał zamek wraz z dobrami w karty w ciągu jednej nocy 1783 r. W taki niecodzienny sposób nowym właścicielem rezydencji został Mikołaj Piaskowski. XIX w. nie był dla zamku najszczęśliwszy: nieustające zmiany właścicieli, przemarsze wojsk, ogólny kryzys gospodarczy spowodowany rozbiorami doprowadziły rezydencję praktycznie do ruiny. Dopiero w 1930 r. zamkiem zainteresował się Leon Kozłowski, który kupił zamek, zamierzając doprowadzić go do stanu używalności. Na przeszkodzie tym planom stanęła II wojna światowa, a później nowa komunistyczna władza. Cudem udało mu się uniknąć nacjonalizacji posiadłości i Kozłowski do 1975 r. mógł się szczycić mianem jedynego w Polsce prywatnego właściciela zamku, choć w tym okresie posiadłość była już raczej ruiną, a nie zamkową rezydencją. W 1975 r. budowla wraz z parkiem została zakupiona przez Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym z myślą o odbudowie i utworzeniu w niej stałej ekspozycji. Od tego czasu Muzeum wciąż nie udaje się zrealizować zamierzonej wizji. Zasadniczą przeszkodą jest oczywiście brak funduszy koniecznych do sfinansowania tak ambitnego przedsięwzięcia. W tej chwili w odremontowanych częściach zamku mieści się stała ekspozycja prezentująca historię twierdzy oraz stan prac konserwatorskich. Wszyscy mają nadzieję na utworzenie nowoczesnego kompleksu turystycznego z zapleczem hotelowym i restauracją. Ale czyż takie malownicze ruiny nie są większą atrakcją niż kolejny hotel? (Zamek w Janowcu, krużganki i dziedziniec czynne 1 V-30 IX 10.00-21.00, ekspozycja: 1 V-30 VII wt.-pt. 10.00-17.00, sb.-nd. 10.00-19.00, 1 IX-30 IX, wt.-pt. 10.00-16.00, sb.-nd. 10.00-17.00, 1 X-30 IV wt.-pt. 10.00-15.00, sb.-nd.10.00-16.00; wstęp [zamek, spichlerz, dwór]: bilet normalny 8 zł, ulgowy 6 zł, wystawy czasowe: bilet normalny 4 zł, ulgowy 2 zł, bilet na zamek po zamknięciu ekspozycji do godz. 21.00 2 zł).

Janowiec słynie nie tylko z obiektu architektury obronnej, jakim są ruiny zamku, ale także z najbardziej charakterystycznego symbolu szlacheckiej kultury polskiej - dworu. Janowicki

 dwór jest właściwie dworem-przybyszem. Został tu „przesiedlony" ze wsi Moniaki na Lubelszczyźnie, gdzie stał od końca XVIII w. do 1977 r. Wybudowano go dla Jakuba Wierzbickiego, chorążego żytomierskiego i jego syna Jacka, cześnika urzędowskiego, przedstawicieli średniozamożnej szlachty.

 

Dwór szlachecki

Początek formy architektonicznej szlacheckiego dworu polskiego sięga okresu renesansu. Wielkość i rozplanowanie pomieszczeń zależała głównie od zamożności właściciela. Przedstawiciele szlachty „chodopacholskiej" musieli zadowolić się dworem przypominającym raczej chatę wieśniaczą niż reprezentacyjną rezydencję. Bez względu jednak na bogactwa właściciela z dworem wiązały się określone obyczaje, które na stałe weszły do kanonu zachowań polskich. Jednym z nich jest tradycja witania gości na progu. Co ciekawe, większość dworów budowano tak, by ich fasada znajdowała się w pełnym słońcu o godzinie 11. Dzięki takiemu zabiegowi każda część domu było osłoneczniona o innej porze dnia. W dworze mieszkano, przyjmowano gości, bawiono się i załatwiano ważne interesy. Typowy polski dwór bardzo dobrze przedstawił Adam Mickiewicz. Kiedy dziś słyszymy słowo „dwór" przed oczyma staje nam budynek z „Pana Tadeusza" - niewielki, biały dworek ocieniony zielenią starych drzew.

 

W 1858 r. właścicielem dworu został Ludwik Zembrzuski, który zapragnął przywrócić obiektowi dawny wygląd. Największych zmian dokonał jednak dopiero na początku XX w. Kazimierz Skórewicz, uzdolniony architekt, który zapisał się w pamięci potomnych projektem domu Marszałka Piłsudskiego w Sulejówku. Dwór pozostawał w rękach rodziny Zembrzuskich do 1944 r., kiedy to wszystkie tego typu obiekty znacjonalizowano. W tym przypadku w budynku ulokowano skup mleka, a potem posterunek milicji. Dwór szybko popadł w ruinę. Od całkowitego zniszczenia uratowało go Muzeum Nadwiślańskie, które w 1977 r. zakupiło go i przeniosło właśnie do Janowca. Przez prawie dekadę trwały prace renowacyjne i konserwatorskie, aż wreszcie otworzono tu oddział muzeum, poszerzając je jeszcze o działalność komercyjną - wynajem pokoi. Dwór jest siedmioosiowy (ma siedem okien), dwutraktowy z sienią biegnącą przez całą szerokość budynku. Po obu stronach sieni znajdują się pokoje w jednakowym, symetrycznym układzie. Mieści się w nich obecnie ekspozycja prezentująca wnętrze typowego dworu szlacheckiego. Niektóre elementy wystroju są oryginalne, inne to rekonstrukcja, wszystko jednak tworzy przekonujące wrażenie sentymentu za przeszłością.

Jeszcze jedno miejsce godne jest z pewnością obejrzenia podczas pobytu w Janowcu. Jest nim

 kościół św. Małgorzaty. Pierwsze wzmianki o nim pojawiają się już w XIII w., ale dzisiejsza świątynia jest dużo późniejsza. Pochodzi z XVI w. i została ufundowana przez Piotra Firleja. Co ciekawe, przez pewien czas kościół był dwuwyznaniowy, dziś powiedzielibyśmy - ekumeniczny, gdyż służył jednocześnie katolikom i protestantom; w ostateczności pozostał jednak świątynią katolicką. Z zewnątrz można dostrzec elementy stylu renesansowego, wnętrze jest w większości barokowe i oddaje charakter epoki największego rozkwitu Janowca. W ołtarzu głównym, zaprojektowanym prawdopodobnie przez Tylmana z Gameren, znajduje się obraz Matki Boskiej Pocieszenia, przedstawionej na tle okolicznego krajobrazu. Podczas oglądania wnętrz kościoła warto zwrócić uwagę na nagrobek Andrzeja i Barbary Firlejów, wykonany przez Santi Gucciego.


Po regionie oprowadza: Magdalena Bażela
poprzedni rozdział
Historia
następny rozdział
Informacje praktyczne
Ciekawe publikacje:
Ladowanie...
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża

Created by Amistad Group