e-przewodniki
INDIE
Kalkuta
|
||||||||||||||||||||||||
Rozdział nadrzędny: Kalkuta
Historia Kalkuta to drugie pod względem wielkości miasto w Indiach i zarazem stolica Bengalu Zachodniego. Jej historia, choć nierozerwalnie związana z Brytyjczykami, jest oczywiście o wiele dłuższa. Wykopaliska archeologiczne prowadzone 35 km na północny wschód od Kalkuty, w Chandraketugarh, ujawniły istnienie długo przed naszą erą nieźle prosperującej osady z ukształtowaną strukturą społeczną. Zarówno ruiny, jak i odnalezione przedmioty, pochodzą z IV w. p.n.e. (do I w. p.n.e.). Badacze nie kryją też, że obszar ten był zamieszkany już 2000 lat wcześniej i pamiątki po osadnikach mogą się znajdować właśnie w okolicach Chandraketugarh. Najstarsza pisemna wzmianka pochodzi z 1569 r. Jest to dokument traktujący o założeniu Kalighat przez mogolskiego cesarza Akbara (lub jego namiestników). Do rozwoju osady przyczyniło się dogodne położenie. Wartko płynąca rzeka połączona z zatoką w naturalny sposób zaczęły kształtować szlak handlowo-komunikacyjny. I właśnie to, paradoksalnie, stało się przekleństwem mieszkańców. Atrakcyjne ziemie i potencjał tkwiący w szlaku zauważyli europejscy kupcy i jęli zakładać faktorię na brzegach górnego brzegu rzeki Hugli, 40 km od dzisiejszej Kalkuty. Kilka lat później, w 1686 r., w dole rzeki, na jej wschodnim brzegu, powstała fabryka. Przy okazji od lokalnych zarządców odkupiono też wioski bengalskie: Kolikatę, Sutanuti (lub Suttanati) oraz Gowindapur (lub Gobindopur), które dały początek narodzinom Kalkuty. Dziesięć lat później zbudowano potężny Fort Williama. Co ciekawe, wszystko to uczyniono... nieoficjalnie. Dopiero bowiem w 1698 r. potomek Aurangzeba udzielił oficjalnego pozwolenia na zasiedlenie ziem. Data ta otwiera nowy rozdział w historii miasta - ery Radź. Założenia Kompanii Wschodnioindyjskiej były jednoznaczne: czerpać garściami z dobrodziejstw rozwijającego się szlaku handlowego oraz założyć miasto, jakiego jeszcze oczy kolonialistów nie widziały. Udało się i jedno, i drugie, choć nie bez ofiar. W 1756 r. do miasta wtargnął Siradża ad-Daulaha, którego wojska pokonały Brytyjczyków. Z nakazu nawaba tych, którzy nie zdążyli zbiec, łapano i osadzano w lochu fortu. W jednej maleńkiej celi upchnięto dziesiątki żołnierzy, skazując ich tym samym na śmierć w potwornych męczarniach. Miejsce kaźni nazwano później „czarną dziurą Kalkuty". Rok później Brytyjczycy odzyskali ziemie, zawierając pokój z Siradżem, a niedługo później pokonali ostatecznie władcę w bitwie pod Plassey. Pomni doświadczeń, Brytyjczycy po wojnie rozbudowali fort. Błyskawicznie powrócono do handlu (ryż, jedwab, bawełna itp.), który przynosił kolosalne zyski. Dzięki temu miasto zaczęto „upiększać". Stawiane przez kupców europejskich oraz bogatych bengalskich feudałów (tzw. zamidarów) budynki rządowe oraz rezydencje nie miały sobie równych, przez co Kalkuta zyskała przydomek „miasta pałaców", urastając do rangi stolicy Radźu. Pełne przepychu miasto pełniło funkcję stolicy do 1912 r., kiedy to decyzją korony przeniesiono ją do Delhi. Jeszcze w XIX w. narodził się ruch narodowy, którego członkowie mieli aspiracje niepodległościowe - wraz z upływem czasu groziło to falami protestów i rozruchów. Aby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji, Brytyjczycy opuścili Kalkutę (ówczesna sytuacja polityczna sprawiła, że i tak stopniowo tracili oni kontrolę nad miastem). To jednak w żaden sposób nie zastopowało progresu gospodarczego, który, rozpędzony niczym potężna machina, utrzymał się aż do końca drugiej wojny światowej. Paradoksalnie, odzyskanie niepodległości przez Indie oraz podział kraju zamiast wspomóc, spowodował nieomal całkowity upadek Kalkuty. Do tego przyczyniły się m.in. masowy napływ ludności z Pakistanu Wschodniego (od 1971 r. Bangladeszu) oraz zahamowanie importu i eksportu. Mieszkańcy zatem za wolność zapłacili wysoką cenę. Przydomek „miasto pałaców" zastąpiono określeniem „miasto strasznej nocy". Podczas gdy Bombaj czy Delhi parły do przodu, Kalkuta stawiała niepewne kroki, łapiąc każdy oddech. Niestety, nadal trudno mówić o dobrej gospodarce w stolicy Radźu.
Durga Pudźa Najważniejsze hucznie obchodzone święto w całym Bengalu to Durga Pudźa, dedykowana Durdze (matce Ganeszy, Lakszmi, Saraswati i Kartik). Reprezentantka wszechobecnego aspektu energii żeńskiej (śiakti) ma moc samostanowienia, nie pozostając w związku z żadnym bogiem-mężczyzną. Istnieje sama dla siebie i jest równoważnią między dobrem a złem. Zgodnie z mitologią, dewowie (bogowie) i asiurowie (demony) toczyli ze sobą zaciekłą walkę o uniwersum. Rozzłoszczeni niemocą pokonania przeciwników, połączyli swe siły w energię światłości, która przeobraziła się kobietę o trzech oczach i wielu ramionach. Dzięki potężnej sile zabiła asiurów i w ten sposób zapanowała harmonia. Durga manifestuje się przez patronkę Kalkuty - boginię Kali - także walczącą z demonami, będącą uosobieniem żeńskiego aspektu w przyrodzie. Obie boginie zasiadające na panteonie dewów czczone były już w czasach przedaryjskich, stanowią zatem trzon wierzeń indyjskich. Po regionie oprowadza: praca zbiorowa
|
Ladowanie...
|
|||||||||||||||||||||||
|
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża |
||||||||||||||||||||||||