bezdroza_logo
152764
obiektów,
zdjęć, relacji
i tras
Wyszukiwanie zaawansowane
dodaj obiekt dodaj zdjecie dodaj relacje
Porto
Galeria Na komórkę Na GPS Dodaj komentarz
Rozdział nadrzędny: Porto

Warto zobaczyć

Trzy najbardziej interesujące dzielnice Porto to Ribeira, Baixa wraz z linią brzegową i Foz. Pierwsza jest wznoszącą się nad taflą Douro, starą dzielnicą rybacką, pełną nieco „zakurzonego" uroku, spowijającego wąskie kamieniczki zdobione kolorowymi azulejos. W Baixy, skupionej wokół Avenida dos Aliados i Rua da Restauração, zwiedzimy najbardziej emblematyczne zakątki i zabytki miasta, takie jak Torre dos Clérigos, najstarszy targ Porto - Mercado do Bolhão czy legendarną ulicę Rua de Santa Catarina, gdzie obowiązkowo trzeba wstąpić do Café Majestic. Między wydającą się nie mieć końca, 6-kilometrową Avenida da Boavista a elegancką dzielnicą Foz z widokiem na ocean, znajduje się niezwykle ciekawe Museu Serralves, gromadzące niepowtarzalną kolekcję sztuki współczesnej. Koniec miasta (na północny zachód) wyznacza Parque da Cidade - za nim rozpościera się „przyklejone" do Porto portowe miasto Matosinhos, którego restauracyjki serwują zawsze świeże ryby i wyborne francesinhas. Na wzgórzach, po drugiej stronie Douro, ciągną się czerwone dachy wytwórni wina Porto - administracyjnie „druga strona rzeki" to już osobne miasto - Vila Nova de Gaia. Jednak ze względów praktycznych (by się tam znaleźć wystarczy przejść most Ponte Dom Luís I, 10 min pieszo od Cais da Ribeira) w niniejszym przewodniku Vila Nova de Gaia włączona została do rozdziału Porto. Polecane tam restauracje znajdują się na końcu listy Wyżywienie. Jeżeli w Porto zostajemy zaledwie jeden dzień, rano warto odwiedzić dzielnice Ribeira i Baixa, aby po południu skierować swe kroki do Vila Nova de Gaia. Zostańmy tam aż do zmroku - czeka nas fantastyczna niespodzianka w postaci niezapomnianej panoramy rozświetlonego Porto!

Wędrówkę zacznijmy na stromych uliczkach dzielnicy

 Ribeira. Zwiedzanie najlepiej rozpocząć bez konkretnego planu, zatem pozwólmy sobie na niespieszne podziwianie uliczek powyżej Cais da Ribeira, przyglądanie się ludziom - jednym słowem - oswajanie się z wyjątkowym klimatem Porto.

By uświadomić sobie, co kryje najstarsza portugalska ziemia, po której właśnie spacerujemy, warto wstąpić do  Núcleo Arqueossítio Dom Hugo (Rua Dom Hugo 5; tel.: +351 22 2003689; bilety: codz. 10.00-12.00 i 14.30-17.00, pn. nieczynne). Niewielka ekspozycja, stanowiąca część Museu da Cidade (Muzeum Miejskiego), odkrywa przed nami historię liczącą ponad dwa tysiące lat! W 1980 r. archeolodzy odkryli na głębokości 3 m, ruiny i drobne przedmioty, których różnorodne pochodzenie dowiodło istnienia ponad dwudziestu nakładających się na siebie warstw cywilizacji - od IV w. p.n.e. do czasów współczesnych!

Z muzeum wybierzmy się w stronę potężnej

 katedry Sé (Terreiro da Sé, tel.: +351 22 2059028; czynne: kościół codz. XI-III 8.45-12.30 i 14.30-18.00, IV-X do 19.00, krużganki XI-III pn.-sb. 9.00-12.15 i 14.30-17.15, nd. 14.30-17.15, IV-X do 18.00; bilety: 3 EUR, kościół gratis). Najstarsze wzmianki o katedrze pojawiają się już za czasów panowania Wizygotów, jednak dopiero w XII w. rozpoczyna się budowa romańskiej świątyni. W kolejnym wieku zdominowana ona zostaje stylem gotyckim, w którym powstają m.in. zachwycające krużganki, w XVIII w. udekorowane biało-niebieskimi azulejos. Sto lat wcześniej w bazylice pojawiają się elementy renesansowe, a w 1772 r. romański styl portalu ustępuje miejsca modnemu rokoko. Warto zobaczyć, szczególnie dla niezwykłych krużganków.

W pobliżu znajduje się  Casa Museu Guerra Junqueiro (Rua Dom Hugo 32; tel.: +351 22 2003689; czynne: codz. 10.00-12.30 i 14.00-17.30, pn. nieczynne; bilety: 2 EUR, sb.-nd. gratis). Guerra Junqueiro (1850-1923) był dziennikarzem, poetą i aktywnym politykiem. Uroczy „pan z długą brodą", rewolucjonista, liberał, a także kolekcjoner rzeczy pięknych: filiżanek, stołów, dywanów, porcelany... Te i inne perełki z okresu XV-XIX w. zobaczyć można w niewielkim, niezwykle cichym, mało popularnym wśród turystów muzeum. Wielbiciele baroku mogą udać się do

 Igreja de Santa Clara (Largo 1 de Dezembro, tel.: +351 22 2054837; czynne: pn.-pt. 9.30-11.30 i 15.00-19.00). Niezwykle bogato zdobiony, lśniący pozłacanymi talha dourada, kościół ten może przyprawić o zawrót głowy - w XVIII w. pisano, że jest w swym pięknie niedościgniony w całej Portugalii! Klasztor św. Klary powstał na początku XV w., ale jego „złote czasy" nastały dopiero w latach 20. XVIII w., gdy coraz więcej statków z Brazylii przypływało z cennym ładunkiem do Portugalii... By wrócić nad brzeg Douro, najlepiej „zaokrętować się" do windy  Funicular dos Guindais, która w kilka minut pokonuje męczącą trasę Batalha-Ribeira. Z wysokiej na 281 m windy rozciąga się przepiękny widok na miasto i płynącą u jego stóp rzekę. Funicular kursuje pomiędzy przystankami przy Rua de Augusto Rosa i Rua Gustavo Eiffel (tuż obok mostu Luis I; czynne: X-V nd.-czw. 8.00-20.00, pt.-sb. 8.00-24.00, VI-IX nd.-czw. do 22.00, pt.-sb. do 24.00; bilety: 0,95 EUR). Po dotarciu na Praça da Ribeira, możemy wyruszyć w prawo, a następnie przejść mostem Dom Luis I na drugą stronę Douro, by w jednej z winiarni przywitać miasto kieliszkiem słodkiego Porto.

Jeśli jednak zdecydujemy się najpierw zgłębić sekrety średniowiecznych ulic, kościołów i muzeów, skierujmy się w prawo, udając się Cais da Estiva, wzdłuż brzegu rzeki. Warto przyjrzeć się zabytkowym kamienicom: jedną z bardziej interesujących jest narożna  Casa przy Rua da Reboleira 55. Na półpiętrze (od strony Rua do Outeirinho) odnajdziemy elementy pochodzące z XIV w., fasada na parterze zachowała natomiast gotycki portal. Naprzeciwko, pod  nr. 59, znajduje się interesujący dom warowny, wybudowany w 1688 r. przez masona Manuela Mendesa. W latach 1862-72 mieścił się tam English Hotel, a dziś służy jako Dom Opieki Społecznej. Wstąpić można do znajdującego się w pobliżu

 Casa do Infante (Rua da Alfândega 10, tel.: +351 22 2060400; czynne: codz. 10.00-12.30 i 14.00-17.00, pn. nieczynne; bilety: 2 EUR, studenci, emeryci, posiadacze Porto Card lub Euro<26, a także sb. i nd. gratis). Zabytkowy budynek nazywany jest „Domem Księcia" - Dom Infante Henriques właśnie tutaj miał przyjść na świat. Od XV w. przez czterysta lat budowla pełniła rolę urzędu i składu celnego. Obecnie mieści bogate archiwum, gromadzące dokumenty, zdjęcia i inne pamiątki związane z historią Porto. XX-wieczne badania archeologiczne udowodniły istnienie w miejscu dzisiejszego Casa do Infante rzymskiego pałacu, a także średniowiecznej rezydencji królewskiej - większość odnalezionych przedmiotów (monety, ceramika i inne) zobaczyć można w niewielkim muzeum. Warto, jeśli dysponujemy kilkoma dniami na zwiedzanie miasta.

Idąc w stronę Praça Infante Dom Henriques, nie sposób nie zauważyć potężnego gmachu  Palácio da Bolsa (Rua Ferreira Borges; tel.: +351 22 3399000, http://www.palaciodabolsa.pt; czynne: codz. XI-III 9.00-13.00 i 14.00-18.00, IV-X 9.00-18.00, możliwa jedynie wizyta z przewodnikiem w jęz. port., ang., franc. i hiszp. w cenie 5 EUR). „Bolsa", czyli... giełda papierów wartościowych! Imponujący pałac, wytwór industrialnych przemian XIX w., zbudowany został w 1842 r. na miejscu spalonego dziesięć lat wcześniej klasztoru Franciszkanów (dziś zwiedzić możemy nietknięty pożarem kościół). Królowa Maria II przekazała teren handlowcom Porto, zrzeszonym w Associação Comercial do Porto (Towarzystwo Handlowe Porto). Panowie, zatrudniając wybitnych architektów, wybudowali pałac, w którym mieli swoje biura, organizowali konferencje, zjazdy, bale i spotkania biznesowe. Dziś jest to jeden z najchętniej odwiedzanych zabytków miasta - m.in. dzięki niemu centrum Porto zostało wpisane zostało na Listę UNESCO. Dziś pałac służy sztuce (i turystom): regularnie odbywają się tutaj koncerty, warsztaty złotnicze, a także bankiety i spotkania polityczne. Tuż obok budowli stoi niezwykły

 Igreja São Francisco (Rua do Infante Dom Henrique, tel.: +351 22 2062100; czynne: codz. XI-II 9.00-17.30, III-X do 19.00, a w sezonie letnim VII-IX do 20.00; bilety: 3 EUR, cena biletu obejmuje wizytę w kościele, jak również muzeum). Dla wielu turystów szczególnie godne uwagi będą podziemne katakumby i ossuarium, wg niejednej opinii najstraszniejsze miejsce na północy Portugalii. Na piętrze przykościelnego muzeum znajduje się mała ekspozycja przedmiotów i dokumentów związanych z zakonem Franciszkanów. Przy Rua da Bolsa, po lewej stronie od Palácio da Bolsa, mieści się budynek niegdysiejszego  Mercado Ferreira Borges. Łatwo go zauważyć: ciemnoczerwona, żelazna konstrukcja kontrastuje z okolicznymi budynkami. Pod koniec XIX w. żelazo było wśród architektów w modzie, a w Porto, na „industrialnej fali", wybudowano m.in. dwa mosty, dziś reprezentujące miasto - Ponte Dona Maria Pia i Dom Luís I, a także nieistniejący już Palácio de Cristal. Budynek Mercado powstał w 1888 r., lecz bardzo krótko pełnił rolę targu. W planach było stworzenie w nim Muzeum Industrialnego lub Kolonialnego, w rzeczywistości budowla ta stała się najpierw garażem, a następnie miejscem, gdzie dożywiano najbiedniejszych. W kolejnych latach sprzedawano tu owoce, później budynek opustoszał, aby w połowie lat 80. XX w. rozpocząć funkcjonowanie jak otwarta scena kulturalna, na której do dziś odbywają się wystawy i przedstawienia.

Spod targu rozpocznijmy podróż w głąb Porto, w kierunku dzielnicy Baixa: kontynuując spacer Rua Ferreira Borges skręćmy w lewo ku

 Igreja da Misericórdia (Rua das Flores 5; tel.: +351 22 2074710; czynne: codz. 8.00-12.00 i 14.30-17.30). Nie sposób być w Porto i nie usłyszeć o Nicolau Nasonim - włoski artysta w szczególny sposób wpłynął na sztukę barokową północnej Portugalii, wypracowując charakterystyczną, dodającą blasku każdemu kościołowi technikę talha dourada. W kościele Misericórdia, wybudowanym na życzenie króla Manuela na początku XVI w., Nasoni stworzył przepiękną fasadę - dzieło pełniące rolę „ambasadora stylu" artysty.

Z kościoła blisko już do najbardziej wyczekiwanej przez turystów - Torre dos Clérigos. Wcześniej warto jednak zatrzymać się w  Centro Português de Fotografia (Portugalskie Centrum Fotografii, Campo dos Mártires da Pátria; tel.: +351 22 2076310; e-mail: email@cpf.pt, http://www.cpf.pt, na stronie znajduje się regularnie aktualizowane kalendarium; czynne: wt.-pt. 10.00-12.30 i 15.00-18.00, sb.-nd. i święta 15.00-19.00; wstęp gratis). Centrum, zajmujące XVIII-wieczny budynek Sądu Apelacyjnego, organizuje wystawy i warsztaty, goszcząc artystów fotografików o światowej renomie. Stała ekspozycja aparatów fotograficznych, ciekawe!

Zaledwie kilka kroków dzieli nas od barokowego

 Igreja dos Clérigos (Rua São Filipe de Nery; tel.: +351 22 2001729; czynne: kościoł codz. 8.45-12.30 i 15.30-19.00, wieża X-III codz. 10.00-13.00 i 14.00-17.00, IV-IX codz. 9.00-13.00 i 14.30-19.00, VIII codz. 10.00-19.00; wstęp 2 EUR). Sławę kościoła znacznie przewyższa jego wysoka na 75,6 m dzwonnica - niektórzy mówią „przeceniana", inni „doskonała", oceńmy sami. Świątynia powstała w połowie XVIII w., wg projektu Nicolau Nasoniego i była jedną z pierwszych barokowych budowli w Portugalii. Torre wzniesiona została 20 lat później. Wzorowana jest na typowych dla architektury północnych Włoch campaniles, czyli wolnostojących dzwonnicach, które dumnie reprezentuje Krzywa Wieża w Pizie czy wieża św. Marka w Wenecji. Aby wyjść na górę, musimy pokonać sześć pięter i 225 schodów... uff! Nagrodą jest niezwykła, szczególnie o zmroku w zimowe dni, panorama miasta.

Po wyjściu z kościoła koniecznie odwiedźmy...  Livraria Lello & Irmão (Księgarnia Lello & Irmão, Rua das Carmelitas 144; tel.: +351 22 2002037; czynne: pn.-pt. 10.00-19.30, sb. 10.00-19.00). Urocza! Wykończona ciemnym drewnem księgarnia, otwarta od ponad 100 lat, jest zapewne jednym z najbardziej eleganckich i zaskakujących „domów książki" w Europie. W sezonie letnim można spodziewać się tłumów, dlatego warto wpaść tutaj o poranku.

Spacerując Rua dos Clérigos, możemy odnieść wrażenie, że Porto nabiera nowych kształtów - wąskie, kręte uliczki zastępują szerokie, rozległe aleje rodem z Nowego Jorku... Po lewej stronie rozciąga się Avenida dos Aliados - „serce miasta", „salon Porto", którą wieńczy Câmara Municipal (Urząd Miasta). W pobliżu znajduje się jeden z piękniejszych portugalskich dworców, który, jeśli tylko nie przybyliśmy do „stolicy Północy" pociągiem, warto zwiedzić.

 Estação de São Bento (Praça Almeida Garrett, tel.: +351 22 2002722). Wysoki hol dworca, wybudowanego na początku XX w. na miejscu klasztoru São Bento de Avé-Maria, ozdobiony jest ponad 20 tys. niebiesko-białych azulejos, zajmujących powierzchnię ponad 500 m²! Malowane przez Jorge Colaço, ilustrują głównie wydarzenia związane z historią Portugalii: zdobycie Ceuty przez Dom Infante Henriques'a, a także króla João I szykującego się do ślubu z Angielką, Filipą z Lancaster.

 

Pruderia po angielsku, hipokryzja po portugalsku

Para nowożeńców - Dom João I i Filipa z Lancaster - zaraz po nabożeństwie w katedrze Sé w Porto udała się na dwóch białych koniach do Pałacu Biskupów, aby, zgodnie z ówczesną tradycją, „skonsumować małżeństwo". Tamże Filipa została umyta i uczesana przez damy dworu, a następnie, rozebrana, oczekiwała na męża w łożu. Pan młody, w miłej kompanii rycerzy, pijąc wino i śpiewając, przybył do sypialni, szybko się rozebrał i wskoczył pod kołdrę. Biskup parę pobłogosławił i po raz pierwszy małżonkowie zostali sam na sam... Według ówczesnych plotek tej nocy niedostępna królowa miała udowodnić João, czym jest angielska roztropność i pruderia... Kolejne lata potwierdziły krążące pogłoski: królowa, co w Portugalii wydawało się dziwne, nie uznawała poligamii, nie przymykała oka na kochanki męża, a za niewierność potrafiła srogo ukarać.

 

Podążając prosto Rua de Sá da Bandeira, dojdziemy do najstarszego w Portugalii działającego do dziś targu  Mercado do Bolhão (Rua Fernandes Tomás, tel.: +351 22 3326024; czynne: pn.-pt. 7.00-16.30 i sb. do 13.00). Wspaniałe miejsce! Pełne najróżniejszych owoców, warzyw, ryb, mięs, przypraw... Neoklasycystyczna, metalowa konstrukcja budowli pochodzi z początku XX w., ale już w 1839 r. działał tu targ! W 2008 r., z powodu pogarszającego się technicznego stanu budynku, Urząd Miasta zaproponował renowację, wiążącą się z gruntownymi zmianami, a nawet wyburzeniem wnętrza - tradycyjny targ miałyby zastąpić luksusowe sklepy, apartamenty i centrum handlowe! Propozycja spotkała się ze stanowczym sprzeciwem mieszkańców, którzy zebrali 50 tys. podpisów pod petycją przeciwko wyburzeniu Bolhão i zgłosili sprawę do sądu - w trakcie oddawania niniejszego przewodnika do druku żadna decyzja jeszcze nie zapadła.

Przy centralnej ulica Baixy - Rua de Santa Catarina - obowiązkowe są dwa przystanki: w legendarnej

 Café Majestic i oryginalnej  Capela das Almas (Rua Santa Catarina 428; tel.: +351 22 2005765). Wyjątkowo nieskomlikowany pod względem architektonicznym kościółek z XVII w. wprawdzie nie kryje barokowych skarbów, za to z zewnątrz zachwyca pokrywającymi go niebiesko-białymi azulejos.

Idąc Rua Santa Catarina w dół, znajdziemy się przy Praça de Batalia, który wieńczy żółty budynek

 Teatro São João (tel.: +351 22 3401900; e-mail: geral@tnsj.pt, http://www.tnsj.pt). To właśnie tutaj w 1863 r. publiczność nagradzała brawami studentów z Coimbry, sławiących wierszem dzieje polskich powstańców. Ówczesny budynek spłonął, natomiast współczesny, wzniesiony w latach 1912-18, przypomina krakowski Teatr im. Juliusza Słowackiego.

W Porto wszystkie wycieczki najlepiej rozpoczynać u brzegów Douro - wracając z Baixy nad rzekę, udajmy się w stronę dzielnicy Foz. Sacrum za nami, profanum przed nami, czyli popołudnie ze sztuką, muzyką i winem. Pierwszym przystankiem niech będzie

 Museu do Vinho do Porto (Rua de Monchique 45-52; tel.: +351 22 2076300; czynne: codz. 10.00-12.30 i 14.00-17.30, pn. nieczynne). Trzeba wiedzieć, co się pije, dlatego przed wycieczką do winnic, znajdujących się po drugiej stronie rzeki, dobrze jest zasięgnąć informacji w ciekawie urządzonym muzeum. W kolekcji znajduje się butelka Porto z 1815 r.! Warto, bo historia miasta spleciona jest tak z Douro, jak i słodkim winem. Z muzeum już blisko do osławionego
 Palácio de Cristal. Jakże się jednak rozczarujemy, gdy odkryjemy, że „Palácio" nie jest oczekiwanym pałacem, ale... stadionem sportowym w formie półkuli! Otoczony ogrodem, nazywany jest w ten sposób z przyzwyczajenia, bowiem od połowy XIX w. stała tutaj prawdziwa rezydencja królewska. W 1951 r. pałac wyburzono pod pretekstem organizacji... międzynarodowych mistrzostw w hokeju na lodzie! Można przespacerować się alejkami ogrodów (strefa WiFi gratis), jeśli jednak chcemy zobaczyć więcej, lepiej wybrać się do któregoś z pobliskich muzeów.  Museu Romântico da Quinta da Macieirinha położone jest przy Rua Entre Quintas 220 (tel.: +351 22 6057033; czynne: codz. 10.00-12.30 i 14.00-17.30, pn. nieczynne; bilety: 2 EUR). Brukowana, porośnięta zielonym mchem droga zachęca do snucia tajemniczych, romantycznych opowieści. Atmosferę wzbogaca ogród - wymarzone miejsce na wypoczynek w cieniu drzew. Muzeum w sposób klasyczny prezentuje obiekty z epoki - stroje, zastawę, meble. Rozczarowujące, szczególnie że nazwa muzeum jest obiecująca - mało eksponatów, a quinta, jakich wiele w Portugalii. Tuż obok świetnie wyposażona, choć droga  winoteka Solar do Vinho do Porto (tel.: +351 22 6094749; e-mail: solarporto@ivp.pt, http://www.ivp.pt; czynne: pn.-czw. 16.00-23.00, pt.-sb. do 24.00, nd. nieczynne). Warto wejść choćby na symboliczny „kieliszek" - z miejsc przy stolikach rozpościera się fantastyczna panorama rzeki Douro, Porto i Vila Nova de Gaia.
 Museu Nacional de Soares dos Reis (Rua Dom Manuel II 44 - Palácio dos Carrancas; tel.: +351 22 3393770; e-mail: mnsr@ipmuseus.pt, http://www.mnsr-ipmuseus.pt; czynne: wt. 14.00-18.00, śr.-nd. 10.00-18.00, pn. zamkn; bilety: 3 EUR, nd. do 14.00 gratis) to jedno z ciekawszych muzeów Porto: bogata kolekcja, nowoczesne, profesjonalnie oświetlone wnętrza. Pierwsze piętro zajmuje ekspozycja malarstwa i rzeźby portugalskiej XIX i XX w.: trzy sale poświęcone są twórczości Silvy Porto, Soaresa dos Reis i Henrique'a Pousão. Drugie piętro muzeum to oryginalne wnętrze XVIII-wiecznego Palácio dos Carrancas - podziwiać tutaj można meble, porcelanę, biżuterię, a przede wszystkim cenną kolekcję portugalskich wyrobów fajansowych.

Warto wiedzieć, że w okolicy króluje także sztuka w wydaniu nowoczesnym: jest bowiem taka jedna ulica w Porto, gdzie od kilku lat „urzędują" artyści, projektanci i kreatorzy mody. Jeden za drugim powstawały tutaj niewielkie sklepiki o nowoczesnym wnętrzu, galerie fotografii, a także oryginalne kawiarnie i bary. Ulica ta, zlokalizowana w pobliżu Palácio de Cristal - to Rua Miguel Bombarda, która wraz z Rua das Oliveiras i Rua do Breiner tworzy nieoficjalną „stolicę" designu. Warto zatrzymać się w  Centro Comercial Bombarda (Rua Miguel Bombarda 285, tel.: +351 93 4337703; http://www.ccbombarda.blogspot.com; czynne: pn.-sb. 12.00-20.00). Innowacyjny „produkt" kultury miejskiej: w odrestaurowanej kamienicy stworzono alternatywny dom handlowy - 26 niezwykłych sklepów z ubraniami i oryginalnymi przedmiotami codziennego użytku. Warto zajrzeć, choćby tylko po to, by zobaczyć, jak pięknie zaaranżować można wnętrze sklepu i jakże pomysłowi jesteśmy w czasach, „gdy mamy już wszystko...". Świetne miejsce, by kupić niecodzienne pamiątki. Nieco dalej znajduje się  Artes em Partes (Rua Miguel Bombarda 457; tel.: +351 22 6091417; czynne: pn.-sb. 14.30-20.00). Na parterze mieści się herbaciarnia, zaś pierwsze piętro wypełniają sklepy z rzadkimi płytami winylowymi itp., a także galerie sztuki. Trzecie piętro poświęcone jest mało znanej sztuce fotografii, zwanej „lomografią" (barwne, kolorowe fotografie robione zabawnym aparatem Lomo, produktem ery sowieckiej...). Podobnych miejsc warto szukać także na Rua Cândido dos Reis i równoległej do niej Rua Galeria de Paris, w pobliżu Torre dos Clérigos. Adresy sklepów i kawiarni znajdziemy wśród informacji praktycznych.

Szczególnie interesującym kościołkiem w tej okolicy jest jeden z najstarszych w Porto -

 Igreja de São Martinho de Cedofeita (Largo do Priorado, tel.: +351 22 2005620). Kościół istniał już w XIII w., można jednak przypuszczać, że w tym samym miejscu w VII w. stała niewielka świątynia Swebów. W swej stylistyce romański, nawiązuje do architektury katedry Sé.

Poza ścisłym centrum Porto są dwa miejsca, których nie sposób ominąć: Casa da Música i Museu de Arte Contemporânea de Serralves.

 Casa da Música położona jest przy Avenida da Boavista 604-610 (tel.: +351 22 0120220; e-mail: info@casadamusica.com, http://www.casadamusica.com; czynne: pn.-sb. 10.00-19.00, nd. do 18.00; możliwość zwiedzania z przewodnikiem w jęz. port. lub ang. pn.-pt. 11.00 i 15.30, sb.-nd. 10.30 i 16.00; czas trwania wycieczki: ok. 60 min; bilety: 3 EUR). Warto! Na terenie Casa da Música znajdują się trzy kawiarnie (czynne: codz. 10.00-20.00) i restauracja Kool (czynne: wt.-sb. 12.30-15.30 i 20.00-23.00, czw.-sb. do 1.00, nd. 13.00-16.00, pn. nieczynne; ceny: pn.-pt. danie dnia z winem i kawą w cenie 12 EUR). W 2007 r. jury Royal Institute of British Architects (RIBA), przyznając Casa da Música nagrodę, nazwało budynek „intrygującym, niepokojącym i dynamicznym". To miejsce zaskakuje zarówno konstrukcją, jak i wnętrzem: asymetryczny gmach, przypominający swą formą kostkę rubika, pnie się na wysokość ośmiu pięter w górę i trzech w dół (do poziomu -3), a wejściowy hall ma aż 30 m długości! W środku obiekt wykończony jest betonem, szkłem, aluminium, a nawet azulejos, a każde pomieszczenie jest zaskakujące i zaaranżowane w odmienny sposób. Casa da Música powstała w 2005 r., autorem projektu był Holender - Rem Koolhaas. Instytucja ta jest jedynym miejscem w Portugalii w całości dedykowanym muzyce: w dwóch przepastnych salach koncertowych regularnie odbywają się koncerty muzyki z całego świata - od fado po dźwięki elektroniczne, klasyczne, eksperymentalne itd. Każdy z dziesięciu „Pokoi Próbnych" służy jako sala konferencyjna lub warsztatowa, a dwa największe - także jako studia nagrań. Istnieje również „Pokój Vip" w całości pokryty azulejos - kopiami XVIII-wiecznych portugalskich i holenderskich płytek. Dwie sale - Roxa i Laranja, dedykowane zostały najmłodszym. Na jednym z najwyższych pięter znajduje się złożony z kilku platform taras, pokryty oszklonym dachem. Casa da Música dzięki nieustającej interakcji ze światem zewnętrznym żyje i oddycha pełną piersią!

Równie dynamiczne, choć mniej kontrowersyjne, ale i bardziej relaksujące jest

 Museu de Arte Contemporânea i Parque de Serralves (Rua Dom João de Castro 210; tel.: +351 22 6156500; http://www.serralves.pt, na stronie w jęz. ang. regularnie aktualizowane kalendarium; czynne: muzeum X-III wt.-pt. 10.00-17.00, sb.-nd. do 19.00, IV-IX wt.-pt. 10.00-19.00, sb.-nd. do 20.00, park X-III codz. 10.00-19.00, pn. nieczynne, IV-IX wt.-pt. 10.00-19.00, sb.-nd. do 20.00; kawiarnia i herbaciarnia pn.-pt. 12.00-19.00, sb.-nd. 10.00-19.00, w sezonie letnim nd. do 20.00; bmuzeum i park 5 EUR, park 2,50 EUR, posiadacze karty Euro<26 i emeryci płacą połowę, młodzież poniżej 18. roku życia, studenci, a także w nd. do 14.00 gratis). Możliwość skorzystania za darmo z audio-przewodnika. Na terenie parku WiFi. Według mieszkańców miasta, Parque Serralves jest jednym z najbardziej cichych i spokojnych miejsc w Porto. Harmonia sztuki i natury sprzyja odpoczynkowi, a jasne wnętrza muzeum umożliwiają spokojną kontemplację. Fundação de Serralves, podobnie jak fundacja Calouste Gulbenkiana w Lizbonie, od 1989 r. promuje sztukę nowoczesną poprzez regularne wystawy, koncerty, sceniczny performance, pokazy filmowe, konferencje itd. Muzeum, wraz z otaczającym je parkiem, powstało siedem lat później, wg projektu legendarnego architekta Álvaro Siza i w zamyśle miało służyć podtrzymywaniu dialogu między sztuką portugalską i zagraniczną. W kolekcji Serralves znajdują się dzieła takich artystów jak m.in.: Helena Almeida, René Bértholo, Christian Boltanski, Cildo Meireles, Gerhard Richter, Richard Serra, a także Mirosław Bałka - jeden z najwybitniejszych polskich rzeźbiarzy.

Mieszkańcy Porto wzbraniają się przed uznaniem

 Vila Nova de Gaia za jedną z dzielnic „stolicy Północy" - trochę jak krakowianie nie akceptujący Nowej Huty. Jednakże w Porto prawy i lewy brzeg Douro, mimo niewielkiej odległości (0,5 km), to administracyjnie dwie odrębne miejscowości. By się tam dostać, przespacerujmy się po przepięknym, dwukondygnacyjny moście stalowym
 Ponte Dom Luís I, zaprojektowanym w 1881 r. przez Teófilo Seyriga, artystę z grupy architektów skupionych wokół Gustave'a Eiffela. Gdy, będąc na moście, spojrzymy w górę rzeki, ujrzymy powstały w 1877 r. żelazny most kolejowy, dziś praktycznie nie używany -
 Ponte Maria Pia. Po drugiej stronie rzeki, wspinając się w lewo krętymi uliczkami, dojdziemy na szczyt Serra do Pilar - jedynego wzgórza niezdobytego w trakcie walk pomiędzy liberałami a konserwatystami w latach 1832-33. Obrońcy wolności zwani byli, na cześć odważnych powstańców polskich, Os Polacos.

Największą atrakcją południowego brzegu Douro są caves do vinho do porto - piwnice składowe wina porto, które można zwiedzać, a w ramach wycieczki także degustować wyborne trunki. W większości piwnic (jest ich ok. 60 - zwiedzającym udostępnia się ok. 30) wizyta jest bezpłatna - nieprawdą jest, że te, które pobierają opłatę, słyną z bardziej urozmaiconego poczęstunku. Wycieczka z przewodnikiem trwa ok. 20-30 min, a degustacja obejmuje 2 lub 3 kieliszki porto - jedyną różnicą jest popularność niektórych piwnic; czasami, bardziej atrakcyjna wizyta poprzedzona jest 15-minutowym filmem. Przy długiej alei biegnącej wzdłuż rzeki znajdują się trzy najbardziej popularne caves: Sandeman, Ramos Pinto i Cálem.  Sandeman (Largo Miguel Bombarda 3; tel.: +351 22 3740500; / http://www.sandeman.eu; czynne: codz. III-X 10.00-12.30 i 14.00-18.00, XI-IV 9.30-12.30 i 14.00-17.30; bwizyta z przewodnikiem w jęz. port., ang., franc., niem., jap., holend., wł. i hiszp. 3,50 EUR, w ramach wizyty film przedstawiający historię piwnic). W 1928 r. George Brown, z pochodzenia Szkot, podjął pracę dla firmy Sandeman, zobowiązując się stworzenia plakatów reklamowych. W ten sposób powstał Don - legendarna postać, pierwsze ikonograficzne logo piwnicy winnej, przedstawiające cień mężczyzny w czarnej pelerynie (w stylu portugalskiej studenckiej narzutki), eleganckim kapeluszu o szerokim rondzie, w lewej ręce trzymającego kieliszek ciemnoczerwonego Porto. Co ciekawe, sprytny artysta znający ówczesne trendy, by ukryć swą szkocką tożsamość, podpisał swą pracę brzmiącym z francuska nazwiskiem - G. Massiot! Sandeman, założony na początku XIX w. przez ambitnego Szkota z Perth Georga Sandemana, jest także jednym z pierwszych przedsiębiorstw na świecie posiadających, zarejestrowany w 1877 r., znak firmowy. Obecny właściciel, reprezentant siódmego pokolenia Sandemanów, kontynuując tradycję, szczególnie dba o reklamę firmy - zwłaszcza o jej profil artystyczny, stąd niezwykle ciekawe plakaty, a także interesujące spoty telewizyjne, które zobaczyć można na oficjalnej stronie producenta.  Ramos Pinto znajduje się przy Avenida Ramos Pinto 400 (tel.: +351 22 3707000, http://www.ramospinto.pt; czynne: VI-IX codz. 10.00-18.00, nd. nieczynne, X-V pn.-pt. 9.00-13.00 i 14.00-17.00; bilety 2 EUR). José Ramos Pinto Rosas (1919-96) dzięki swojemu zaangażowaniu w regionalny rozwój kultury wina znany był, jako „papież doliny Douro" - za jego „kadencji" marka Ramos Pinto zyskała międzynarodowy prestiż. Producent znany jest także z udanego eksperymentu sadzenia winorośli... w pionie, co niezwykle ułatwiło pracę maszyn. Zwiedzanie, prócz piwnic, obejmuje również wizytę w eleganckich biurach z epoki.  Cálem (Avenida Diogo Leite 344; tel.: +351 22 3746660; http://www.calem.pt; czynne: codz. V-X 10.00-19.00, XI-IV do 18.00; bilety 3 EUR) to założona w 1859 r. przez António Alves Cálem wytwórnia wina, która przez kolejne sto lat dominowała na rynku w eksporcie trunku do Brazylii. Dziś znana na całym świecie, przyciąga do swych piwnic tłumy - złośliwi mówią, że jest to spowodowane najkrótszą wśród wszystkich piwnic odległością od mostu Dom Luis I... Wizyta w niewielkim muzeum regionu Alto Douro obejmuje zwiedzanie piwnic i degustację białego oraz czerwonego porto.

 

Historia Porto

Legenda mówi, że słynne wina regionu Alto Douro odkryte zostały pod koniec XVII w. przez dwóch synów spedytora z Yorkshire, którzy zostali wysłani do Portugalii w celu „zbadania" sytuacji handlu winem nad oceanem. Młodzieńcy, spacerując po wzgórzach w okolicach Pinhão, natknęli się na opata, który namówił ich na degustację mniszego wina, a następnie - jego zakup. Anglicy, zaskoczeni subtelnym smakiem trunku, zapytali o recepturę. „Słodycz osiągnąłem dzięki dodaniu w trakcie procesu fermentacji nieco brandy..." - zdradził swój sekret nieświadomy Portugalczyk. Legenda legendą, ale prawdą jest, że portugalska tradycja „wzmacniania" wina sięga prawdopodobnie czasów Wielkich Odkryć Geograficznych, kiedy to starano się o jak najdłuższy żywot podróżującego nawet i kilkadziesiąt lat trunku. Anglicy dobili do brzegów Douro na początku XVIII w., a zachęciła ich umowa handlowa, podpisana w 1703 r. między Wielką Brytanią a Portugalią, wg której, w zamian za import ubrań i tkanin z Anglii, wyspiarze mogli liczyć na eksport niezłego wina w satysfakcjonującej cenie - cło, w stosunku do tego, którym obciążone były wina francuskie, obniżono o 30%. Spowodowało to z jednej strony dynamiczne osiedlanie się Brytyjczyków w malowniczym regionie, a z drugiej - powiększanie przez Portugalczyków terenów uprawnych - efekt był taki, że już w połowie XVIII w. ⅔ wina importowanego do Anglii pochodziło z Portugalii! Także w tym czasie historia porto nabrała tempa, rozpoczął się bowiem długi okres niezgody między spedytorami a wytwórcami wina, dotyczącej głównie jakości produktu (ciągłe zarzuty podkolorowywania wina czarnym bzem, a także dolewania wątpliwej jakości brandy). Trunek miał coraz gorszą reputację, aby wkrótce zająć jedno z ostatnich miejsc wśród sprowadzanych na Wyspy alkoholi. Wtedy to sprawę wziął w swoje ręce despotyczny markiz de Pombal, prawa ręka króla Dom José I, tworząc Companhia Geral da Agricultura das Vinhas do Alto Douro - niewielki kartel portugalskich wytwórców porto, który przez ustanowiony w statucie monopol ograniczył handlową dominację Brytyjczyków. Companhia Geral za cel wyznaczyła kontrolowany wzrost jakości trunku, przez co mocno skurczyły się tereny uprawne - efektem było pierwsze w świecie wyznaczenie granic winnego obszaru. Mimo że nadzorująca instytucja była mało popularna, wręcz nielubiana, to dzięki niej wypracowano doskonałość smaku, którą docenili Brytyjczycy, od 1777 r. ponownie handlujący z Portugalczykami. Co ciekawe, dopiero pod koniec XVIII w. zrodził się pomysł, by wino leżakowało. Narzekano, że młode porto ma zbyt cierpki smak, postanowiono zatem „dać mu czas" - i tak nadeszła nowa era składowania wina w piwnicach Vila Nova de Gaia, które zrodziły m.in. najdoskonalsze Vintage Port.

 

W wymienionych poniżej piwnicach składowych porto zwiedzanie i degustacja są gratis:  Croft, Largo de Joaquim Magalhães 23; tel.: +351 22 3772950; http://www.croftport.com; czynne: codz. 10.00-18.00. Warto wiedzieć, że Croft, założony w 1678 r., jest najstarszą działającą wytwórnią porto! Przemiła obsługa, 15-minutowa wizyta w piwnicach zakończona degustacją białego i czerwonego Porto. Przy wejściu bar, gdzie zakupić można doskonałe wino na lampki: 10-letnie 1,45 EUR, 20-letnie 2,72 EUR. Tuż obok popularny  Offley (Rua do Choupelo 62; tel.: +351 22 3743852; czynne: IV-X codz. 10.00-12.30 i 14.00-18.00). Co ciekawe, wytwórnia od 1996 r. należy do grupy Sogrape, właściciela bodaj najbardziej popularnej na świecie marki różowego wina Mateus Rosé, a także producenta porto i brandy A.A. Ferreira.

 

Garść praktycznych informacji o winie porto

Porto wytwarzane jest z winogron porastających wzgórza regionu Alto Douro, który cechuje specyficzny mikroklimat. Słodkie wino powstaje dzięki dodaniu do niego brandy - operacja ta, znacznie intensyfikując smak, zatrzymuje fermentację. Aż do lat 50. XX w. wino transportowano charakterystycznymi barkami o płaskim dnie, zwanymi rebelos, do piwnic w Vila Nova de Gaia, by tam z czasem nabrało jeszcze doskonalszego smaku. Zależnie od sposobu przechowywania - w drewnianych beczkach lub butelkach - wyróżnia się dwa rodzaje porto: Tawny i Ruby. Wśród tych pierwszych, tzw. „beczkowych", wyodrębnia się: Tawny Port (wino w jasnobrązowym kolorze, przeważnie słodkie lub półwytrawne, serwowane do deserów; na etykiecie zaznacza się ile lat „przeleżało" w beczce: minimum to 7 lat - zwane Tawny Reserve, później 10, 20, 30 i 40 lat) oraz Colheita (Tawny Port jednego rocznika, np. Dalva 1952). Wina dojrzewające w butelkach, czyli Ruby, dzielimy na: Ruby Reserve Port (efekt mieszania najlepszych roczników Porto celem stworzenia młodego, bogatego w smaku, soczystego wina), Late Bottled Vintage Port, czyli LBV (starannie dobrane porto najlepszego rocznika, butelkowane po 4-7 latach leżakowania, w trakcie którego nabiera niezwykle mocnego, bogatego smaku), Vintage Port (wg wielu niekwestionowana królowa porto - butelkowane 2-3 lata po winobraniu, dojrzewa przez kolejne 10-50 lat, zmieniając smak i kolor w każdym ze stadiów), Port Single Quinta Vintage (wino wytwarzane przez tylko jedną quinta, o charakterystycznym, unikatowym smaku, zapachu i kolorze). Porto może być bardzo słodkie, słodkie, półsłodkie, półwytrawne, wytrawne i ekstra wytrawne. Wino podawać można jako aperitif przed posiłkiem (schłodzone białe porto lub w charakterze drinka zwanego „portonic" z tonikiem, cytryną i lodem), w trakcie posiłku (białe porto towarzyszyć powinno daniom z ryb, 10-letni Tawny - serom i daniom z dodatkiem suszonych owoców, a LVB będzie doskonale harmonizować z dobrze przyprawionym mięsem), a także po posiłku (Vintage i LVB świetnie pasują do ciast i wszelkich deserów czekoladowych, 10-20-letnie porto smakuje najlepiej z tradycyjnymi, słodkimi portugalskimi deserami z jajek, a Ruby Reserve będzie dobrym towarzyszem słodkości przygotowywanych na bazie mleka). Standardowa cena za butelkę porto to 5-20 EUR, porto vintage 40-200 EUR.


Po regionie oprowadza: Anna Pamuła
poprzedni rozdział
Historia
następny rozdział
Informacje praktyczne
Ciekawe publikacje:
Ladowanie...
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża

Created by Amistad Group