bezdroza_logo
152762
obiektów,
zdjęć, relacji
i tras
Wyszukiwanie zaawansowane
dodaj obiekt dodaj zdjecie dodaj relacje
Tatry
Galeria Na komórkę Na GPS Dodaj komentarz
Rozdział nadrzędny: Tatry

Hala GąsienicowaJest to wycieczka stosunkowo łatwa, prowadzi jednak kamienistymi górskimi drogami, trzeba więc mieć na nogach odpowiednie obuwie. Zimą, przy odpowiedniej pogodzie i braku zagrożenia lawinowego, wycieczka również nie nastręcza trudności. Jednak po większych opadach śniegu i przy zagrożeniu lawinowym najbezpieczniejszym dojściem na Halę Gąsienicową będzie trasa wiodąca drogą jezdną z Brzezin. Wtedy też ze względu na śliski szlak szczególnie ważne będzie odpowiednie obuwie. Dotarcie z Kuźnic na Halę Gąsienicową zajmie ok.. 2 godz., z powrotem 1,5 godz. Na spacer nad Czarny Staw Gąsienicowy i z powrotem poświęcić trzeba dodatkową godzinę. Szlak żółty, a potem niebieski.
Spór, która droga podejścia na Halę Gąsienicowa jest ładniejsza i wygodniejsza: przez Boczań czy przez dolinę Jaworzynki, przypomina nieco spór o wyższość świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkanocnymi - każdy z turystów ma na ten temat własne zdanie.
Trasa przez Dolinę Jaworzynki jest początkowo łagodna, potem robi się stroma, przez Boczań - odwrotnie: najpierw jest stromo, potem łagodniej. Obie trasy łączą się na Przełęczy Między Kopami. Opis dotyczy podejścia przez Dolinę Jaworzynki, a zejścia przez Boczań, ale w dobrych warunkach można tę trasę równie dobrze pokonać w kierunku odwrotnym.
Obie trasy zaczynają się w

 Kuźnicach, dokąd można dojechać autobusem PKS, prywatnym busem lub dojść pieszo. Przy słupie kierunkowym obok sklepu spożywczego i budki z biletami, gdzie należy zakupić bilet wstępu do TPN, zaczyna się znakowana żółtym szlakiem szeroka, szutrowa droga w głąb Doliny Jaworzynki.
Po przejściu kilkuset metrów lasem wychodzi się na rozległą trawiastą halę, gdzie po lewej stronie drogi stoi kilka dobrze zachowanych i regularnie remontowanych szałasów pasterskich. Dolina Jaworzynki, wchodząca w skład Hali Jaworzynka, była niegdyś miejscem wypasu owiec, nieco wyżej, w sztolniach drążących wznoszącą się ponad doliną Kopulastą Kopę Magury, wydobywano przez kilka wieków rudy żelaza przetapiane w pobliskich Kuźnicach. Ta działalność nie pozostała bez wpływu na przyrodę. Do dziś widać, jak wydobywanie i zwózka rud, wycinka lasów na potrzeby kuźnickiej huty i intensywny wypas owiec doprowadziły do odsłonięcia zboczy opadających ku dolinie Skupniów Upłazu i ich zwiększonej erozji.
Po przejściu ok. 1 km stosunkowo łagodną drogą w
 Dolinie Jaworzynki na wysokości ok. 1200 m n.p.m. szlak wchodzi pomiędzy niskie świerki i zaczyna się wznosić zakosami dość stromo w górę. W kilku miejscach ścieżkę ograniczają drewniane barierki mające zapobiegać robieniu skrótów. Wkrótce niskie świerki ustępują miejsca kosodrzewinie, a widoki stają się coraz bardziej rozległe. W końcu (po ok. 1,5 godz. podejścia od początku trasy) ścieżka prowadzi długim i bardziej łagodnym trawersem na
 Przełęcz Między Kopami, gdzie szlak żółty dochodzi do niebieskiego (prowadzącego od Kuźnic grzbietem Skupniów Upłazu). Rozciąga się stąd ciekawy widok na Tatry Zachodnie i zalesione szczyty regli, nad którymi góruje Giewont. Za rozciągającym się na północy szerokim i płaskim Pasmem Gubałowskim widać zarysy Gorców, a przy dobrej pogodzie na lewo również kontury Babiej Góry i Pilska.
Z Przełęczy Między Kopami idzie się w kierunku schroniska miejscami ogrodzoną barierkami dróżką, czyli szlakiem niebieskim. Ten szeroki i stosunkowo płaski odcinek trasy zwany  Karczmisko bywał już nieraz, zwłaszcza we mgle i śnieżycy, miejscem błądzenia nawet wytrawnych turystów.
W miejscu, gdzie ścieżka przełamuje się na stronę Doliny Suchej Wody Gąsienicowej, znów warto się na chwilę zatrzymać, gdyż po raz pierwszy na trasie odsłania się widok na Tatry Wysokie: Koszystą, Wołoszyn, Żółtą Turnię, Granaty, Kozi Wierch, Kościelec i Świnicę. Piękna panorama z tego punktu bardzo często jest tematem zdjęć, widokówek i obrazów.
Wygodna szeroka ścieżka schodzi teraz w dół ku widniejącemu już z oddali kamiennemu budynkowi schroniska na Hali Gąsienicowej. Po lewej stronie mija się jeszcze zabudowanie tzw. „Księżówki", gdzie mieści się leśniczówka TPN, zaś po prawej „Betlejemki" - ośrodka szkoleniowego Polskiego Związku Alpinizmu, i po kilku minutach dociera do stojącego wśród kosodrzewiny
 schroniska Murowaniec.

 

Schronisko Murowaniec
Schronisko PTTK na Hali Gąsienicowej położone na wysokości ok. 1500 m n.p.m. zostało wybudowane w latach 1921-25 staraniem Oddziału Warszawskiego PTT. Wzniesione w dużej części z kamienia wydobywanego w okolicy, zwane potocznie Murowańcem jest jednym z najpopularniejszych schronisk tatrzańskich. Obok wejścia wisi duża żelazna tablica poświęcona poecie Adamowi Asnykowi, odsłonięta w 1930 r. Przed schroniskiem stoją liczne stoły i ławki, zazwyczaj zajęte przez zmęczonych turystów. Wewnątrz jest dyżurka TOPR, płatne toalety (na prawo od wejścia), bufet i duża jadalnia. Ze względu na położenie, schronisko cieszy się dużą popularnością, dlatego w sezonie panuje tu olbrzymi tłok i często brakuje miejsc noclegowych (nawet na podłodze).
Warto zwrócić uwagę na prowadzące na piętro schody - zbudowano je w latach 20. XX w. razem ze schroniskiem, a jednym z motywów zdobniczych wykorzystanych w metalowej balustradzie jest znak swastyki, wówczas jeszcze nie znieważony przez hitlerowców. Swastyka jako znak solarny, przez niektórych wywodzona z kultur indyjskich, przez innych ze starosłowiańskich, była często używana w zdobnictwie wśród górali podhalańskich, nosiła nawet specjalną nazwę „krzyżyka niespodzianego". Znak ten był używany również przez znanego kompozytora Mieczysława Karłowicza, który malował go farbą na tatrzańskich skałach w miejscach, które zdobył jako pierwszy.

 

Krótka trasa od schroniska nad

 Czarny Staw Gąsienicowy prowadzi szeroką drogą wyznaczoną czarnym szlakiem, który wiedzie na Kasprowy Wierch, aby po 5 min, obok drogowskazu, skręcić w lewo w nadal wygodną i ułożoną z kamieni ścieżkę trawersującą zbocza Małego Kościelca. Po ok. 15 min marszu łagodnie wznoszącą się ścieżką z lewej strony, w dole, pomiędzy kosodrzewiną można dostrzec kamień pamiątkowy poświęcony Mieczysławowi Karłowiczowi, który w tym właśnie miejscu zginął pod lawiną podczas samotnej narciarskiej wycieczki 8 II 1909 r. Wśród mało wyraźnych napisów widać wyrytą odwróconą swastykę - ulubiony symbol Karłowicza.
Szlak niebieski, wznosząc się pod koniec bardziej stromo, doprowadza po 30 min (wędrówki od schroniska) do rozstaju szlaków na rozległym, pokrytym kamieniami i niestety mocno rozdeptanym przez turystów brzegu Czarnego Stawu. Kontynuując wycieczkę, można podejść zielonym szlakiem na
 przełęcz Karb lub nawet na  Kościelec i zejść na drugą stronę przełęczy, powracając do schroniska szlakiem niebieskim, a potem czarnym. Wycieczka przez Karb wraz z powrotem do schroniska zajmie ok. 1,5 godz., wejście na Kościelec dodatkowe 2 godz. Wycieczka na Kościelec wymaga braku lęku wysokości.
Znad Czarnego Stawu rozciąga się piękny widok na jego górskie otoczenia - przede wszystkim na górujący nad okolicznymi szczytami Kozi Wierch, wyraźnie wyodrębnioną Zamarłą Turnię. Słynna przełęcz Zawrat, na którą prowadzi szlak niebieski, jest z tego miejsca niewidoczna. Do schroniska powraca się znad stawu tą samą drogą.
Od schroniska warto powrócić do Kuźnic trasą inną, niż droga podejścia, a mianowicie niebieskim szlakiem przez
 Skupniów Upłaz i Boczań. Ze schroniska, aż do Przełęczy Między Kopami trasa pokrywa się z drogą podejścia. Od drogowskazu na przełęczy należy wybrać szlak niebieski. Obniżająca się ścieżka jest szeroka i rozdeptana przez tłumy turystów, choć regularnie remontowana przez Tatrzański Park Narodowy. Na powierzchnię wychodzą serie wapiennych płyt tworzące po lewej stronie zbocze, a wyżej ostrą grańkę, przez którą po chwili znakowana ścieżka przechodzi ku Dolinie Olczyskiej, nad którą widoczny jest stożkowaty Kopieniec Wielki. Jednostajnie nachylone, strome i pozbawione wysokiej roślinności zbocze bywało już miejscem zejścia lawin, o czym informują ustawione zimą tablice.
Po niespełna kilometrze dość jednostajnego zejścia szlak wchodzi do lasu i zaraz przewija się znów na stronę Doliny Jaworzynki, po czym kilkoma szerokimi zakosami wśród świerkowego lasu doprowadza najpierw do połączenia ze schodzącym z Nosala szlakiem zielonym, a wkrótce potem do Kuźnic.


Po regionie oprowadza: Barbara Zygmańska

Obiekty dodane przez użytkowników:
Dolina Gąsienicowa

dodał: justyna.z
poprzedni rozdział
Dolina Kościeliska
następny rozdział
Dolina Strążyska i Ścieżka nad Reglami
Ciekawe publikacje:
Ladowanie...
Regulamin i polityka prywatności | Kontakt | Dla prasy
Portal tworzony przez Was i Wydawnictwo Bezdroża

Created by Amistad Group